Ritka
Fanka BB :)
Ja też już w łóziu!
Jutro ide na Komunie do siostrzenicy meża i właśnie robiłam przymiarke ubrań na jutro. To jest coś okropnego - w niczym sobie nie podobam sie, nie moge zaakceptować swoich nowych, dużych rozmiarów - normalnie słonica! Wcale nie wiem, co założyć, żeby wyglądać troche mniejszą! Mam nadzieje, że do jutra mi przejdzie!
Mam nadzeje, że u Renny wszystko dobrze. Odezwij sie!!!
Jutro ide na Komunie do siostrzenicy meża i właśnie robiłam przymiarke ubrań na jutro. To jest coś okropnego - w niczym sobie nie podobam sie, nie moge zaakceptować swoich nowych, dużych rozmiarów - normalnie słonica! Wcale nie wiem, co założyć, żeby wyglądać troche mniejszą! Mam nadzieje, że do jutra mi przejdzie!
Mam nadzeje, że u Renny wszystko dobrze. Odezwij sie!!!
....
...więc same rozumiecie-nadzieii nie ma i nie będzie....A ja chcę sie po prostu uwolnić od nich....i żyć normalnie....chyba sie rozsypuję.....:-(
. Szkoda mi mojej siostry i nie wiem jak jej pomóc,bo ,żeby ją wziąść do siebie to nie mam jak...mam jeden pokój-gdybym miała dwa zabrałabym ją...A starać się jako rodzina zastępcza w tej chwili nie jestem w stanie ze względu na to,ze sami mamy problemy i ta walka z cukrzycą....Nie wiem co mam robić....po prostu ta moja bezsilność tak boli....bo wszystko sie wali po prostu wszystko...
. Miał mi doradzac mężuś, ale do bani z niego doradca, mówi, że we wszystkim mi dobrze, w co oczywiście nie wierze, przecież mam lusterko. I też jakoś mi dziwnie w tych wiekszych rozmiarach, zawsze miałam 36 albo 34. I staneło na niczym, powiedziałam, że założe co mi wpadnie w reke, i nie bede wstawała od stołu
co jest z tymi chłopami nie tak. Zero wyobraźni, wie że jestem w ciąży, mamy małe dziecko w domu, zamiast nie narażać mnie na niepotrzebny stres on ma to w d...
