reklama

Wrzesień 2010...

Ja też już w łóziu!
Jutro ide na Komunie do siostrzenicy meża i właśnie robiłam przymiarke ubrań na jutro. To jest coś okropnego - w niczym sobie nie podobam sie, nie moge zaakceptować swoich nowych, dużych rozmiarów - normalnie słonica! Wcale nie wiem, co założyć, żeby wyglądać troche mniejszą! Mam nadzieje, że do jutra mi przejdzie!

Mam nadzeje, że u Renny wszystko dobrze. Odezwij sie!!!
 
reklama
Mamuśki dziękuję za wszystko...
Gaja ja to wiem,że jestem DDA-kiedyś jeżdziłam na spotkania DDA gdzieś pod Warszawę....ale teraz mnie na to nie stać....a w moim mieście jak byłam to już więcej tam nie pójdę....:no:....
Sytuacja nie zmieni się bo to już trwa z 30 lat:szok:...więc same rozumiecie-nadzieii nie ma i nie będzie....A ja chcę sie po prostu uwolnić od nich....i żyć normalnie....chyba sie rozsypuję.....:-(
Gizelko bardzo mis mutno po przeczytaniu Twojego postu. Ta bezsilność i wewnętrzne cierpienie....Jednak nie jesteś bezradna! Teraz najważniejsza jestes Ty i Twoja rodzinka, czyli mąż i dzidzia, o siostrę możesz zadbać inaczej niż materialnie. Zapewne wiesz, ze przy kazdym urzedzie miejskim lub gminnym istnieje Komisja do Spraw Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, tam zgłasza się takie własnie przypadki. To nie kablowanie ani robienie komus na złość czy źle, bardzo cvzęsto dzieki tej Komisji ludzie pijacy nałogowo dotykaja swojego dna bo są posrednio przymuszeni do podjecia jakichkolwiek kroków związanych z leczeniem się. Odwrotu nie ma, jesli nie podejmą leczenia dobrowolnie moga miec odciete rozne dotacje z pomocy spolecznej, nakaz leczenia, moga miec nalozonego kuratora dla dziecka nieletniego....Znam wiele przypadkow, kiedy to pomogło.
Zbieram sie na ten list do Ciebie i zebrac nie moge, moze dlatego ze tak wiele chcialabym Ci przekazac z mojego doswiadczenia praktyk w osrodku leczenia uzaleznien i współuzależnien, jak Bóg da za 2 lata zdam egzaminy na specjalistę-terapeute leczenia uzależnień i współuzależnień. Moją magisterkę pisałam z więzi i relacji wyniesionych z domu rodzinnego DDA. JESLI chciałabyś jakiejkolwiek wiedzy czy pomocy w tym temacie to służe Gizelko. Temat rzeka, najskuteczniejsza jak dotąd formą pomocy DDA jest pełna 2 letnia terapia grupowa, także mitingi ALATEEN , polecam gorąco....naprawdę pomaga budować satysfakcjonujace zycie osobiste i rodzinne.
Pozdrawiam cieplutko :-)

Ja też już w łóziu!
Jutro ide na Komunie do siostrzenicy meża i właśnie robiłam przymiarke ubrań na jutro. To jest coś okropnego - w niczym sobie nie podobam sie, nie moge zaakceptować swoich nowych, dużych rozmiarów - normalnie słonica! Wcale nie wiem, co założyć, żeby wyglądać troche mniejszą! Mam nadzieje, że do jutra mi przejdzie!

Mam nadzeje, że u Renny wszystko dobrze. Odezwij sie!!!
Ritka mam dokładnie to samo, nic a nic i nie pasuje....Jeszcze nie brzuszek ale wyglad mocno przytytej kobietki, juz czekam az brzusio bedzie widoczny , ze to on a nie ja, bo nic mi nie pasuje, a spodnie ciazowe mi spadaja :-( Ech, maruda ze mnie ;-)

Dobrej nocy Dziewczynki :-)
 
Witam moje mamuśki ja troche z innej beczki,czytam was jestem z wami ale już wymiękłam...
I chcę podzielić sie z wami,że mam mega doła....Po części wiecie ,że mam takich a nie innych rodziców....i dziś po raz kolejny płaczę. Przyjeżdża do mnie siostra tak co drugi dzień....a dziś płakałam razem z nią.Jestem taka bezsilna:-(...do tego moje stresy. W południe zadzwoniłam do mnie moja mama i prosiła o parę złoty na chleb....,bo ojciec się załamał i że moja siostra nie ma co jeść....
Odłożyłam słuchawkę i po prostu się rozpłakałam. To ja potrzebuję wsparcia,czekamy na pieniądze a w poniedziałek jedziemy do poznania...ale co to ich interesuje....brzuch mnie tak rozbolał z tego wszystkiego,ze wzięłam 2 nospy i jakoś przeszło....ale mały Michałek na pewno też to odczuwa...
Boże dziewczyny podzieliłam się jedzeniem i mimo to czuję się fatalnie psychicznie jakby mnie wał jakiś przejechał,łzy lecą i nie potrafię nad tym zapanować....jestem tak wrażliwa:zawstydzona/y:. Szkoda mi mojej siostry i nie wiem jak jej pomóc,bo ,żeby ją wziąść do siebie to nie mam jak...mam jeden pokój-gdybym miała dwa zabrałabym ją...A starać się jako rodzina zastępcza w tej chwili nie jestem w stanie ze względu na to,ze sami mamy problemy i ta walka z cukrzycą....Nie wiem co mam robić....po prostu ta moja bezsilność tak boli....bo wszystko sie wali po prostu wszystko...
Przepraszam was za tego posta ale nie potrafię już dłużej tego dżwigać....:-(
Tak mi żle i smutno....:-(

Gizelko przytulam Cię mocno. Przykro mi, że znalazłaś sie w takiej trudnej sytuacji. I wcale Ci sie nie dziwie, że chcesz pomóc siostrze. Ale pamietaj o sobie i dzidzi, teraz Wy jesteście najwazniejsze.

Ja też już w łóziu!
Jutro ide na Komunie do siostrzenicy meża i właśnie robiłam przymiarke ubrań na jutro. To jest coś okropnego - w niczym sobie nie podobam sie, nie moge zaakceptować swoich nowych, dużych rozmiarów - normalnie słonica! Wcale nie wiem, co założyć, żeby wyglądać troche mniejszą! Mam nadzieje, że do jutra mi przejdzie!

Ritka wyobraź sobie, że ja 2 godz. temu tez przymierzałam ciuchy na jutrzejsza komunie:-D. Miał mi doradzac mężuś, ale do bani z niego doradca, mówi, że we wszystkim mi dobrze, w co oczywiście nie wierze, przecież mam lusterko. I też jakoś mi dziwnie w tych wiekszych rozmiarach, zawsze miałam 36 albo 34. I staneło na niczym, powiedziałam, że założe co mi wpadnie w reke, i nie bede wstawała od stołu:-D:-D.
Udanej imprezki Ritka

Spokojnej nocki mamusie:-)
A ja sie pewnie nie wyśpie, bo mój M. tak chrapie:szok:, ze mi bebenki zaraz popekają
 
Gizelko - przykro mi że zamiast się cieszyć ze swojego stanu musisz się tyle zamartwiać. Mogę sobie tylko wyobrazić jak ci ciężko. Nie wiem jak cię pocieszyć ale bedę trzymać kciuki aby wszystko się jakos ułożyło.

Pysia - twarda z Ciebie babka ale z tym dzwiganiem to nie przesadzaj :)

Małpko - nie przejmuj sie głupim gadaniem głupich kobiet. Nie warto się przejmować takimi bredniami. M. mi wciaz powtarza "mój wielorybku" bo przytyłam 8kg. A tak na poważnie to kobiety w ciaży to cuda natury :) :)

Ja jeszcze nie spie bo synkowi sie pory pomyliły. Wczoraj mi zasnał o 3 w nocy, najchętniej spałby do południa ale budzę go wcześniej. Kilka razy w nocy się budzi, nie wiem co mu jest, Jest przy tym strasznie marudny. Wczoraj wpadł w taką histerię jak się obudził z drzemki że już sama nie wiedzialam jak go uspokoić. Jak go brałam na ręce to mi się wyginał do tyłu i mnie odpychał. Walił się główką w ściane. Jak go próbuję uśpić i wstanę z łóżka na chwilkę po coś to jest krzyk. Aż się boję co to będzie jak się maleństwo urodzi. Dziś mu nie pozwoliłam na drugą drzemkę, myślałam że pójdzie szybciej spać a tu nici, mały rozbawiony. Mam już dosyć

Dobranoc brzuchatki:)
 
gratuluje wszystkim szczesliwym Mamusiom :)
ja też się dopisuję do wrześnioweczek :)
termin porodu 26 września według miesiączki. we wtorek czeka mnie USG połówkowe w Holandii, gdzie mieszkam, to data powinna być już bardziej konkretna :)
 
Nie mogę spać więc piszę.
Mój szanowny małżonek wyszed (drugi dzień z rzędu) pod mega ważnym pretekstem na spotkanie z kolegami i do tej pory nie wrócił:no::no: Dzwonie więc żeby dowiedzieć co się dzieje ale nie odbiera:-(:-( Z nerwów spać nie mogę. Facet dorosły a zachowuje się jak gówniarz:wściekła/y:co jest z tymi chłopami nie tak. Zero wyobraźni, wie że jestem w ciąży, mamy małe dziecko w domu, zamiast nie narażać mnie na niepotrzebny stres on ma to w d...:wściekła/y::wściekła/y:Czekam tylko ranka bo w nocy wszystko wydaje się być w czarnych kolorach. denerwuje się tym że nie odbiera tel, ale mu jutro dam do wiwatu!! Choć i tak jest mi smutno że czasami myśli tylko o sobie. A niby tak kocha...
 
gosia211-Mój syn też sypiał niespokojnie, teraz jest trochę lepiej. Wiem co przeżywasz, wydaje mi się że to może jakieś skoki rozwojowe, dziecko we śnie przeżywa to co dzieje się za dnia.. Mój syn potrafił budzić się z płaczem kilka razy w ciągu nocy, dawałam mu trochę pić lub odczekiwałam chwilę i sam się uspokajał, przytulanie lub głaskanie go wkurzało. Borys ma teraz 3,5 roku a i tak nie przesypia całych nocek spokojnie, budzi się jadnak wypoczęty i pełen energii. Dodam że nie śpi w ciągu dnia. Ja wyśpię się dopiero jak dzieci dorosną:-)
 
Ostatnia edycja:
GIZELKO! Przytulam! Dziewczyny już wszystko napisały, więc nie będę się powtarzać. Mam nadzieję, że dzisiejzy dzień będzie optymistyczniejszy!

MAŁPKO! Na brak kultury i ogłady u ludzi nic nie poradzisz! Dziwię się, że kobiety dla kobiety zrozumienia nie mają! Najważniejsze to podobać się sobie i swoim najbliższym!

LILU! Planujemy z m wypad do Ikei w związku z remontem za tydzień, skuszę się na polecane przez Ciebie ciasto!

CARINIO! Witaj!

PYSIU! Dźwiganie lepiej odpuść! Zgadzam się, że baby badziej wytrzymałe!

GOSIU! Czy Twój mały ma jeszcze inne objawy? Długo to trwa? Może to jakieś bóle wzrostowe - wtedy dzieci śpią niespokojnie. Kojarzę też, że koleżanka miała podobne problemy, a u jej dziecka wykryto pasożyty, które powodowały nerwowość i histerie.
 
Ja też już w łóziu!
Jutro ide na Komunie do siostrzenicy meża i właśnie robiłam przymiarke ubrań na jutro. To jest coś okropnego - w niczym sobie nie podobam sie, nie moge zaakceptować swoich nowych, dużych rozmiarów - normalnie słonica! Wcale nie wiem, co założyć, żeby wyglądać troche mniejszą! Mam nadzieje, że do jutra mi przejdzie!

Mam nadzeje, że u Renny wszystko dobrze. Odezwij sie!!!
o nastepna

Ritka mam dokładnie to samo, nic a nic i nie pasuje....Jeszcze nie brzuszek ale wyglad mocno przytytej kobietki, juz czekam az brzusio bedzie widoczny , ze to on a nie ja, bo nic mi nie pasuje, a spodnie ciazowe mi spadaja :-( Ech, maruda ze mnie ;-)

Dobrej nocy Dziewczynki :-)

i jeszcze jedna

jakie z Was slonice
slonice to na 1 tydzien przed porodem najwczesniej ,a teraz super ekstra laski
zaraz tam do Was pojade i do dupek Wam nakopie

gratuluje wszystkim szczesliwym Mamusiom :)
ja też się dopisuję do wrześnioweczek :)
termin porodu 26 września według miesiączki. we wtorek czeka mnie USG połówkowe w Holandii, gdzie mieszkam, to data powinna być już bardziej konkretna :)

witaj i zapraszamy

Nie mogę spać więc piszę.
Mój szanowny małżonek wyszed (drugi dzień z rzędu) pod mega ważnym pretekstem na spotkanie z kolegami i do tej pory nie wrócił:no::no: Dzwonie więc żeby dowiedzieć co się dzieje ale nie odbiera:-(:-( Z nerwów spać nie mogę. Facet dorosły a zachowuje się jak gówniarz:wściekła/y:co jest z tymi chłopami nie tak. Zero wyobraźni, wie że jestem w ciąży, mamy małe dziecko w domu, zamiast nie narażać mnie na niepotrzebny stres on ma to w d...:wściekła/y::wściekła/y:Czekam tylko ranka bo w nocy wszystko wydaje się być w czarnych kolorach. denerwuje się tym że nie odbiera tel, ale mu jutro dam do wiwatu!! Choć i tak jest mi smutno że czasami myśli tylko o sobie. A niby tak kocha...

Agim mam nadzieje ze malz wrocil caly i zdrowy a Ty juz sie nie denerwujesz
oj kazda z nas wie co czujesz,czasem tak maja i nie mysla zupelnie

Renna daj znac co u Ciebie,jak po usg u tej specjalistki


dzien dobry
mielismy jechac do zoo,ale niestety deszcz od rana
pojedziemy chyba na basen
milej niedzieli
 
reklama
Witam!
Cos dzisaj spac nie moge i wstalam bo lezec mi sie nie chcialo,corcia spi,maz zakatarzony spi,a ja juz po sniadanku jajeczniczka dzisaj pyszna byla z pomidorkiem,a pozniej kaweczke sobie zrobie.Jka narazie pochmurno u nas ale moze sie poprawi to dzisaj zaplanowalam caly dzien z corcia na dworze!!
Milej niedzieli dziewczyny!!

 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry