reklama

Wrzesień 2010...

Ja nawet nie miałam próby cukrowej robionej .... :-(
no właśnie ja w pierwszej ciąży też nie miałam i tak sie zastanawiam czy juz wówczas nie miałam cukrzycy, niunia urodziła sie co prawda o wadze 3450 ale nie była długa i sama lekarka stwierdziła cyt. "ale klucha" i obiektywnie mówiąc to grubasek był z niej....


czyli soki,słodycze, lody pewnie też :(, białe pieczywo wek, owoce do 18, mniej a częściej..

kotlety z piersi kurczaka mam dzis na obiad i tak sie zastanawiam czy moge je zjeść...

Nie martw sie ja tez nie, u nas robia dopiero jak jest cukier w moczu. Ale teraz to i tak juz zapozno.
czemu za późno?? ja miałam pierwszy raz robiony teraz w środe....
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
Asiek co do glukometru musiałam sobie sama kupić dostaję receptę tylko na paski-grosze sie płaci-glukometr ok.30-40zł kosztuje....
Co do jedzenia kotlety w szpitalu na dibetologi dali mi do drugiego dania smażonego w panierce kotleta i miałam cukier w normie.....loda też czasami zjem ale np.tylko jedną gałkę.....:tak:
 
Asiek nie martw się będzie ok.Masz wsparcie naszych słodkich mam więc napewno radami ci posłużą 100 razy lepiej jak google :)

Ja mega nie wyspana.Duchota straszna w nocy, do tego mała szalała i jeszcze mnie coś brzuch bolał.
Robiłam w czwartek badanka krwi hbs i inne a w laboratorium był strajk i nie przyjeli mojej krwi do badania i dzis musiałam oddać ponownie krew.
Lekarz mówił,że z maluszkiem wsio ok. szyjka trzyma, główka na dole.
Ku mojemu zaskoczeniu zrobił od razu usg i T. się załapał filmik nakręcił.
Mała nieźle urosła w maju na usg była o 6 dni młodsza niż wskazywało OM a teraz jest większa o 1 dzień niz wychodzi z OM więc termin z 15 na 14 września skacze :)
Dziewczyny jak moja córcia skakała w brzuchu to aż lekarz oczy wytrzeszczał, bo nie mógł jej pomierzyć i dobrze sprawdzić czy jej jajca nie urosły na szczęście na 99,9 % zostaje dziewuszka.
Lekarz taki git,że tłumaczył wszystko co widać na monitorku serduszko, kręgosłup ręce, nogi i aż 5 minut mi poświęcił na usg gdzie połówkowe u innego faceta u mnie trwało 2 minuty a lekarz ani pary z gęby nie puścił tylko mierzył swoje co musiał.
Jestem mega zadowolona,że wsio ok i malutka z ADHD zdrowo fika.
Po badaniu tak mi dała do wiwatu,że heja non stop się wierci.Nie wiem kiedy ona śpi.
U nas popadało a dalej duchota.
Właśnie wciągnełam obiadek i idę spać, bo w nocy mało spałam.
Trzymajcie się dziewuszki i ani myślcie o wcześniejszych porodach.
Co do teściów to z czasem moi tez mieli wnuki gdzieś i ja ich tylko raz w roku odwiedzałam, bo tak wypada.
Teraz moi nowi przyszli teściowie są ok.Dzieli nas odległość może to i dobrze, bo sie nie będą wtrącać.
 
czemu za późno?? ja miałam pierwszy raz robiony teraz w środe....
Nie wiem dokladnie ale ktos tu pisal ze sie robi tylko do 28 tyg, bo pozniej te wyniki sa i tak lekko podwyzszone.
Wiesz ja sie pytalam mojej lekarki i jak lezalam w szpitalu i powiedziano mi , ze do poki nie ma cukru w moczu to nie jest cukrzyca ciazowa, a te wyniki po glukozie nie swiadcza o cukrzycy tylko nietolerancji glukozy, i poprostu trzeba ograniczyc slodycze i inne produkty. Ale wiesz Niemcy maja swoje teorie, a polscy lekarze swoje.
Ja w pierwszej ciazy mialam cukier w moczu ,wic zrobiono mi krzywa cukrowa w 35 tyg. Na czczo mialam 72 po jednej h wynik 188 a po 2 godzinach 123. - I na natym sie skonczylo nie mialam , zadnych zalecen ani ograniczen, nie uznano tego za cukrzyce. Synus urodzil sie zdrowy 3505g i mial 52 cm. W Polsce widze podchodza do tych spraw bardziej rygorystycznie.
 
Ja mam w ogóle wrażenie, że tutaj niektóre sprawy się bagatelizuje...

A to napewno nie wiem czy zauwazylas , ze mlode pokolenie niemieckie ma nogi w ksztalcie x i do tego wszyscy prawie miaja platfusa. Od strony ortopedy zainteresownie jest niewielkie. Ale z drugiej strony to ten caly cukier mozy byc troche na wyrost rozdmuchiwany i robi sie go wcale nie potrzebnie. Moja lekarka jest polka i sie smiala jak ja pytalam dlaczego wszyscy w Polsce musza go robic, powiedziala , ze w Polsce robi sie wogole cala mase nie potrzebnych badan, i biedne ciezarne musza za to placic.
 
Cześć dziewczyny,

wczoraj skręciłam stopę na spacerku i jestem uziemiona w domu. Do tego mąż jest na tygodniowym szkoleniu, więc muszę jakoś radzić sama. Na szczęście lodówkę mam dobrze wyposażoną. ;)
Jeśli chodzi o poziom glukozy, to wyszła mi w granicach normy 139 - norma do 140 i lekarka kazała mi iść do poradni cukrzycowej na konsultację. Niestety z powodu nogi, muszę to odłożyć na przyszły tydzień. Nie mogę pić soków owocowych, jeść słodyczy, a z owoców dozwolone mam tylko jabłka, kiwi i grejfruty. Nie wydaje mi się, żebym miała cukrzycę, poprostu robiłam badanie po weekendzie, podczas którego sobie nieźle pofolgowałam ze słodkim ;)
 
reklama
A to napewno nie wiem czy zauwazylas , ze mlode pokolenie niemieckie ma nogi w ksztalcie x i do tego wszyscy prawie miaja platfusa. Od strony ortopedy zainteresownie jest niewielkie. Ale z drugiej strony to ten caly cukier mozy byc troche na wyrost rozdmuchiwany i robi sie go wcale nie potrzebnie. Moja lekarka jest polka i sie smiala jak ja pytalam dlaczego wszyscy w Polsce musza go robic, powiedziala , ze w Polsce robi sie wogole cala mase nie potrzebnych badan, i biedne ciezarne musza za to placic.

A ja już myślałam, że tylko ja uważam tych niemieckich lekarzy za jełopów :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry