reklama

Wrzesień 2010...

reklama
Witam wszystkich

małgos bardzo się cieszę, że z tata już lepiej

Hausfrau strona rewelacyjna same słodziaki :-)

marbus nie przejmuj się na zapas trzeba leżeć to się kładziemy myślę że za pare dni już będziesz spowrotem z nami.

Widze że u większośći się juz ochłodziło u mnie w sumie też wreszcie można oddychąc i człowiek się nie męczy chodząc. Noc miałam fatalną nie wiem dlaczego ale najzwyczajniej nie mogłam zasnąć. Dopiero koło 4 razno udało mi się troszkę zdrzemnąć jakaś katastrofa. Pomimo tego czuję się dość wyspana.

Miłego dnia dziewczyny
 
Cześć dziewczynki:-)
U nas chyba też coś zacznie padać. Póki co jest fajnie, spacerek odbębniony.
Od kilku dni czuję siędziwnie. Tak jakbym opadła całkiem z sił i zaraz miała dostać jakis drgawek:baffled: Ręce mnie bolą i są ciężkie..najlepiej się czujęnic nie robiąc. A przecież dzisiaj to praktycznei nic nei robiłam...dopiero początek dnia. Nie wiem o co tu może chodzić:no:
No to życzę miłego dnia:-)
 
Witam mamusie
znów mam troszke zaległości...

mam wielkiego doła więc przepraszam, że tylko o sobie bede pisać :baffled::-(

robiłam glukoze 50 po godzinie miałam wynik 184... wczoraj powtarzałam z 75 i po godzinie miałam 221 a po dwóch godz 181...
dzwoniłam do swojej Pani doktor i powiedziała , że mam jechac do Poznania
że za bardzo nie mam pojęcia o cukrzycy w ciązy weszłam na internet i takich rzeczy się naczytałam:szok::-(:-(:-(

boje się o niunie
boje się że pod koniec ciąży będe musiała leżeć w szpitalu a w domku zostawie Julie..:-(:-(

łzy same mi płyną....
 
cześć Dziewczynki! Dobrego dnia wszystkim życzę :-)
Małgoś, cieszę się, ze z tatą już lepiej
Marbus, pooglądają, posprawdzają i szybko spokojna do nas wrócisz.. trzymaj się
ja dziś mam fatalny dzień.. z każdej strony coś i nerwy.. nawet nie chce mi się o tym pisać...
cosik się burzowo robi i mnie głowa rozbolała.. budzę się codziennie zmęczona jak cholera.. na szczęście nic mi nie puchnie, ale nad ranem ręce mi cierpną i cholernie bolą.. co to może być?
Asiek, nie martw się zaraz na pewno odezwą sie słodkie Mamusie i Ci pomogą.. ale już pisały... nie taki diabeł straszny.. trzymaj się!!!
całusy laski
 
asiek i błąd popełniłaś z tym czytaniem! Tyle jest słodkich mamuś na naszym forum i jak widzisz nie taki diabeł straszny. Tu cie diabetolog ładnie ustawi i tylko cukier sobie kontrolować dietką jak nasze mamusie. Bedzie dobrze i nie zamartwiaj sie na zapas!

 
asiek spokojnie bez nerwów ja tez jakieś 2 tyg temu dowiedziałam się że mam cukrzycę ciążową. Dziewczyny dobrze mówią że nie warto czytać bo można oszaleć. Ja czekam do 15 na wizytę u diabetologa. Do tej pory staram się stosować do wskazówek naszych słdkich mamsiek i jem częściej ale mniej. To chyba podstawowa zasada. Osobiście posiadam glukometr więc juz doszłam do tego że największy cukier wychodzi mi po ziemniakach i chlebie. Dziewczyny ostatnio pisały, że można iść do lekarza ogólnego i może przepisze ci glukometr i paski. A skoro lekarka powiedziała że masz jechać do poznania to nie czekaj jedz albo zadzwoń bo może będą terminy. Głowa do góry jest nas tu troszkę i wszystkie dajemy radę. Myślę, że za niedługo odezwą się bardziej doświadczone cukrowe mamusie i więcej Ci poradzą.
Nie ma co czytać i denerwować się, trzymaj się słoneczko i spokojnie!!!
 
reklama
Witam i ja:-)
U mnie troche sie ochłodziło, ale deszczu ani kropelki. Mogło by popadac, bo wszedzie to pustynia. I musze codziennie trawke podlewac i warzywka. A rachunek za wode to pewnie kosmiczny bedzie.
Cało nocke dzisiaj przespałam:-), ale rano jak sie przeciagałam to taki skurcz łydek mnie złapał, ze nie mogłam sie ruszyc. I w dodatku w lewej nodze czuje jeszcze teraz. Normalnie masakra.
Jak myslicie czy moge zwiekszyc dawke magnezu, czy to nic nie da? Biore 3*1.

Madziar i Pati
udanego urlopu zycze, duzo słoneczka i dobrego humoru.

asiek trzymaj sie kochana. Tosia ma racje, duzo tu słodkich kobitek, wiec na pewno Ci pomoga. A to, ze sie martwisz o starsza córcie, to raczej zrozumiałe. Moja siostra tez o to najbardziej sie obawiała. Ale Wiktorek zniosł to dzielnie. Tylko uwazalismy, zeby nikt go nie pytał o mame, bo wtedy robił sie smutny. A internetu to lepiej nie czytaj, bo jeszcze gorzej bedziesz sie stresowała. Trzymam kciuki, zeby wszystko dobrze sie poukładało.

agim odwazna z Ciebie kobitka. Ja na wiesci z porodówek to nie zagladam i chyba nie zajrze, az do wrzesnia. Bo zaraz cos wymysle, ze mnie bierze, alo cosik podobnego.

małgos dobrze, ze tato juz w domciu. Moj tato tez choruje, wiec calkowicie rozumiem ze sie o niego martwisz.


Własnie zaczyna grzmiec, oby tylko popadało. A tu jak zwykle od razu burza:-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry