reklama

Wrzesień 2010...

Asiek dzięki za rady zapewne wykorzystam...wiem bo ja z jednej podwójnej piersi z kuraka robię 6 kotlecików i mamy na 2 dni....tak samo mielone jak zrobie to mam na 3dni,ale ilez można jeść mielone i piersi.....dlatego szukam tanich i nowych inspiracji kuchennych....
Dziękuję każdej z was za dobre słowo wsparcia-kochane jesteści moje lasencje z brzuszkami!!!
 
reklama
Asiek dzięki za rady zapewne wykorzystam...wiem bo ja z jednej podwójnej piersi z kuraka robię 6 kotlecików i mamy na 2 dni....tak samo mielone jak zrobie to mam na 3dni,ale ilez można jeść mielone i piersi.....dlatego szukam tanich i nowych inspiracji kuchennych....
Dziękuję każdej z was za dobre słowo wsparcia-kochane jesteści moje lasencje z brzuszkami!!!

u nas sprawdza się robienie na zapas (a właściwie sprawdzało się jak mieszkaliśmy sami) różne bigosy, sosy, leczo- składniki kupowałam wtedy gdy były najtańsze i mroziłam albo wekowałam. w sumie to ja nie mogłam narzekać bo moi teściowie mają gospodarstwo rolne i często podsyłali nam mięsko i warzywa (przez pare lat nie kupowałam ziemiaków, marchewki, cebuli a z mięsa kupowałam tylko drób) na kanapki to zamiast kupować to piekłam schab albo karkówkę a jeżeli chodzi o tanie inspiracje to jak dokopie się do moich przepisów to wrzucę na kulinarny... w sumie to tanio i dobrze wychodziły mi zawsze omlety (jako dodatki dawałam resztki wędlin albo jakiegoś mięska marchewkę i cebulę), bardzo często gotowałam też zupy warzywne...
 
no cosik tosia dziś nie zauważona, ale nadal czego nie wie to sobie doczyta na necie.. i tak daję rade.. co do oszczędzania tzn nie wydawania dużej kwoty na jedzenie.. ja się nadal uczę, choc nie powiem, ze czasami nie przesadzę i nie kupię fasolki szparagowej za 14 zeta, albo borówek nawet Wam nie napisze za ile.. ja mam taka metodę.. zawsze mam dwa dania.. zupę gotuje na 2 albo 3 dni i urozmaicam.. np raz pomidorowa z grzankami, potem z ryżem a potem z makaronem.. :-) żurek z kiełbasą, żurek z jajkiem... robię gulasz.. jest z makaronem na drugi dzień do tego smażę placki i robię po węgiersku.. i tak można z bardzo wieloma daniami.. a zrobienie czegoś więcej zawsze taniej wychodzi.. i nie jest to monotematyczne, bo zawsze dorzucę jakąś przyprawę i to zmienia smak.. :-)

Mojego nadal nie ma, dalej siedzi w pracy... już mam dość tego siedzenia cały czas sama.. jeszcze żeby szef to doceniał w wiadomy sposób... a szkoda gadać..

Asiek, śliczne to nowe zdjęcie
 
Ostatnia edycja:
tosia1 ja tez ma taki sposób na obiad że jak mam np.pomidorową to raz z makaronem ,raz z ryżem,albo gulasz z ziemniakami i buraczkami albo z kaszą lub ryżem i surówką z kapusty...........my kobitki musimy sobie jakoś radzić żeby nie stać wiecznie w kuchni ale żeby było zdrowo i nie monotematycznie :)
 
Gizela ja robie tak samo, z podwójnej piersi mam na 2 dni, mielone jak robie to zawsze wychodzi z 15 i też na 2 dni, tylko że ja i tak tego nie jem, bo za mięsem nie przepadam tylko mój S, zresztą ja za bardzo gotowac nie umiem i nie mam pomysłów :(

Nam też zostają grosze na jedzenie na miesiąc, tyle że i tak zawsze braknie, ja czasami dorobie troszkę w salonie kosmetycznym,chodzę tylko jak mam klientkę zapisaną, zawsze coś. ale to póki jestem w ciąży bo jak urodzę to nie dam rady, bo nie będe miała z kim dzidzi zostawic. Dobrze że moi rodzice czasami cos pomogą.
 
monotematyczne na pewno nie są pierogi... można zrobić jedno ciasto a nadzień tysiące i zamrozić :-) świetne są z kaszą gryczaną cebulką i mięskiem (miesko oczywiście nie musi być z pierwszego sortu- mogą to być np. jakieś resztki z zupy zmielone) a już naprawdę super jest posiadanie jakiś słoiczków z ogórasami papryką czy dżemami- przydatne w chwilach kryzysu :-)
No i zapominałam wspomnieć o nieśmiertelnych zapiekankach-śmietniczkach do których wkładam to co było np. dzisiaj i wczoraj na obiad (ugotowane ziemiaki, warzywa jakieś nawet ze słoika mięsko) a zamiast sera można to wszystko posmarować żółtkiem jaja i wychodzi super skorupka- wiem że nie brzmi najlepiej ale smakuje naprawdę dobrze...
 
Ostatnia edycja:
85justyna -ale mi smaka narobiłaś- ja kocham pierogi, najbardziej ruskie, albo z truskawkami:tak: ale ja nie umiem robic ciasta na nie, w sumie farszu też nie:no::baffled: raz robiłam i masakra, posklejane, nierówne i co najlepsze- niesmaczne. Zdradź proszę jakis przepis żeby ciasto wyszło i jakiś przepis na farsz, ten o którem pisałaś też, bo brzmi smacznie:)
A słoiczków z ogórasami, grzybkami, drzemani, owockami mam pełno od mamci, jak nie mam pomysł na surówkę do obiadu wyjmuje ogórki i mam spokój:-)
 
no cosik tosia dziś nie zauważona, ale nadal czego nie wie to sobie doczyta na necie..

Tosia zawsze zauważana :-). A jak ja się do czegoś nie ustosunkowuję, to zazwyczaj dlatego, że nie mam wiedzy na ten temat!

Gizelko - nam też czasami bardzo ciężko. Mamy ogromny kredyt hipoteczny i jakoś wiążemy koniec z końcem jak nie ma niespodziewanych wydatków, ale jak samochód się zepsuje, któreś z nas jest chore, albo wypadnie coś innego (np. rata kredytu wzrośnie), to przez pół miesiąca jemy zapasy - kanapki z pasztetem (dlatego pasztet kojarzy mi się z biedą) albo makaron z groszkiem itp. Na szczęście ostatnio jest znośnie.
 
85justyna -ale mi smaka narobiłaś- ja kocham pierogi, najbardziej ruskie, albo z truskawkami:tak: ale ja nie umiem robic ciasta na nie, w sumie farszu też nie:no::baffled: raz robiłam i masakra, posklejane, nierówne i co najlepsze- niesmaczne. Zdradź proszę jakis przepis żeby ciasto wyszło i jakiś przepis na farsz, ten o którem pisałaś też, bo brzmi smacznie:)
A słoiczków z ogórasami, grzybkami, drzemani, owockami mam pełno od mamci, jak nie mam pomysł na surówkę do obiadu wyjmuje ogórki i mam spokój:-)

Najbardziej sprawdzony i najlepszy przepis na pierogi (zwłaszcza ruskie) to pojechać do teściowej i zrobić słodką minkę :-) co do ciasta to też nie bardzo mi wychodzi- pomagają mi w tym moja teściowa mama albo szwagierka a przepis na farsz banalny: przysmażasz cebulkę (wg. uznania ja baję jedną małą albo pół dużej) dajesz do tego mięsko i smażysz zdejmujesz z gazu i dodajesz torebkę ugotowanej kaszy gryczanej doprawiasz solą i pieprzem i jest :-)

mam nadzieję że dziewczyny mnie nie zlinczują za umieszczenie tu a nie na kulinarnym wątku
 
reklama
ale z Was gospodarne Kobietki:)az mi wstyd jak Was slucham, bo u nas w wiekszosci Kochanie gotuje!no teraz jak jestem w domku to musze ja troszke nadrabiac, ale na sczczescie tylko 3 dni w tygodniu...tylko u nas sie je troszke inaczej, bo Kochanie gotuje po portugalsku, ale to tez nie jest najdrozsza kuchnia i mimo, ze nie do konca musimy, to i tak zakupy zywieniowe staramy sie robic oszczednie!gorzej z chemia itp.i chyba w Polsce jest podobnie, bo moja Mama tez na to narzeka..tyle dobrego, ze w Irlandii wyplaty sa co tydzien i powiem Wam, ze latwiej sie w ten sposob gospodaruje pieniazkami!no i pampersy sa tutaj zdecydowanie tansze niz w Polsce ( zwlaszcza w porownaniu do zarobkow), wiem od kolezanek w POlsce, ze to duze obciazenie przy malym dziecku!a tutaj nie sadze, zebym to bardzo odczula, zwlaszcza jak kupuje sie w promocjach!ale za to, jak przyjdzie mi wrocic do pracy i placic nianie albo zlobek, to juz bedzie gorzej...a zadnej babci, cioci czy nawet kolezanki Mamy nie ma...ale bede sie martwic pozniej!


Asiek !piekna ta Twoja Stokrotka:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry