Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
oj Kobietki!nie dosc ,ze cisza tutaj , to jeszcze humorki do bani!niektore nawet w desperacji
a mnie zaczynaja rozkladac zatoki, bol glowy i katar...nie wiem, bede sie leczyc domowymi sposobami jak sie tylko da...bo co bedzie jak chora na porodowke pojade?chociaz oczywiscie nic sie nie zapowiada....
Malgos - bedzie lepiej
Akderku - podziwiam!
Mamuncie dzidziusiowe - dziekujemy za wsparcie
musimy jechac na zakupy, a szwagierka siedzi i nie wiem jak ja wygonic....czeka nie wiem na co;(
Alcia ja na natrętnych gości mam zawsze jeden sposób tzn zaczynam sprzątać ze stołu i ide myć naczynia- moze pomoże a jak nie to powiedz jej w prost ze musicie zmykac do sklepu...
A ja durna jakieś 2 tyg temu się zastanawiałam czy nie kupić herbatki z liści malin, ale zczikenowałam i nie kupiłam, głupia ja głupa a może by cos to dało
Pyśka jesteś hardkorem , chylę czoła, ja na to nawet w akcie największej desperacji nie pójdę chyba. co ja jutro będe robić, wsio już zrobiłam ,oszaleć idzie.
hej hej jestem w domku podczytuję was czasem ale jakoś nie mam koncepcji na pisanie... u mnie czasami urwanie głowy heheh mała ma czasem dziwne napady płaczu i przy tym się napina jest czerwona jak burak i nie może się uspokoić ... i tak mam od 1 dnia jej życia..karmię ją nanem i ściągam troszkę mojego pokarmu bo nie mam za dużo tzn mam malutko pobudzone ściągarką...mała nawet przez nakładki nie ssa bo mam za małe sutki w szpitalu na ten płacz powiedziała że jelita jej się muszą unormować i że mam dać się jej wypłakać no chore te baby...ja wczoraj razem z nią płakałam normalnie dziś noc spokojna tylko o 4 po jedzeniu nie chciała zasnąć i właśnie dała taki cyrk po godzinie usnęła na moich rękach a miałam jej tego nie uczyć i duzo innych rzeczy też no ale niestety łatwo się mówi jak jest daleko....mnie też bardzo boli rana te szwy i cały tyłek opuchnięty...poród opiszę na wątku ale raczej nie dziś...co jeszcze??? małej ropieją bardzo oczka robię solą ale nie pomaga w poniedziałek idę zapisać małą do przychodni i niech srodowiskowa zobaczy co i jak...u mne jest moja mama często więc zawsze pomoże wczoraj noc straszna od 1 do 5 płacz non stop prawie tragedia no ale trzeba se radzić z tą moją kruszynką
nie odniosę sie niestety do waszych postówjedynie mogę życzyc wam szybkich porodów ja swój miło wspominam oby wasze też były takie
Boze ja dziewczyny oszleje -znow mnie wzielo od 15tej ,baardzo boli co 4,5,6 czasem 7 min.Jeny ja zwariuje,boje sie ze znow mnie wymeczy i przejdzie...
A mi przeszlo i nic nie czuje :-))) zaczynam sie juz smiac z tego wszystkiego:-) ale moze sie wyciszy przed burza , zobaczymy :-) . Poki co ide na spacer z psem:-)
Dziewczyny czytam was i naprawde wam przeterminowanym wspolczuje. Ale nie martwcie sie do czwartku sie wiekszosc rozpakuje bo w czwartek jest pelnia ksiezyca.
A ty Pysia jestes The Best. Zycze ci , zebys jutro juz tulila malenka.