Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Hej Dziewczyny Kochane, juz jestem w domu. Wlasnie ...jestem, bo Julcia zostala na KPN , bo wynik CPR nie spadl i szukaja dlczego. Odezwe sie wieczorkiem, narazie sie wyplakuję. Papapapa, pozdrawiam Was i tesknilam bardzo.
Jak dobrze byc juz w domu, tyle...ze tak niekompletnie , juz bez Julki zycia sobie nie wyobrazamy. Polakujemy na zmiane z P, albo oboje razem, i ogladamy non stop jej zdjecia i zastanawiamy sie , jak sie czuje tam samiutka w szpitalu bez mamy i cycusia. Przeokrutny smutek, bezradnosc. Najbardziej wzruszylam sie gdy przybylam do domku, a tam mieszkanie tip top wysprzatane, udkorowane zabawkami, maskotkami, poprasowane, poskladane. Moj P jest cudowny, sma nie dalabym rady przez to przechodzic. Bylismy w szpitalu u malutkiej, ale nie pozwolili jej dzisiaj brac na raczki, bo zasnela twardo, a ma dzien bez karmienia, jak Ona to zniesie? Bez mleczka tyle czasu, mowie Wam jestesmy rozklejeni totalnie. Na szczescie jutro o 11 znowu widzenie i rozmowa z ordynatorem- beda pierwsze wyniki badan.
Mam zal ogromny do pediatry z poloznictwa gdzie lezalam z Julka za podanie w ciemno antybiotyku bez posiewu, bez antybiogramu- bo nic a nic nie dzialal na spadek CRP a prawdopodobnie wyjalowil mala i moze miec grzybice ukladu pokarmowego. Od 2 dni bolal ja brzuszek, wmawiano mi ze to kolki...ale ja wiedzialam swoje, ze to brzuszek,bo plakala zaraz po jedzeniu, ale zbagatelizowali to, dopiero dzisiaj tam w szpitalu na KPN w innym miescie, powiedziano mi ze to brzuszek. I tsm beda szukac przyczyny zlych wynikow.
Poczytalam troszke BB, ale wiekszosc czasu odciagam pokarm recznym aventem, nie chce skonczyc karmienia cycem, tak dobrze nam obu szlo.
Mysle o Was cieplo, prosze o wsparcie mentalne i modlitwe, tak bardzo chce by malutka mogla wrocic do domu i przytulic sie do nas.
Trzymam kciuki za nierozpakowane mamusie, dziekuje Dagno, Asiek za przekazane wiadomosci i cieple smski. Fajnie tu byc z Wami, chociaz Wasze maluszki poogladam, a sa takie sliczne!
Ide spac, za 2 h znowu sie budze odciagac pokarm, moze jutro pozwolą juz jej podac mleczko.
Serdecznie gratuluje Mamusiom , ktore juz urodzily, przepraszam ze tak w tym watku, ale nie zdaze juz pisac w innych tematach, teraz bedziemy dojezdzac 25 km do Julki na KPN- 2 razy dziennie, i trzymajcie kciuki za nas proszę....
Dziewczyny ,ktore rodzily po raz drugi,trzeci-tez was tak bardzo boli brzuch?
Mnie naprawde strasznie mam takie ataki ze cos strasznego ,biore przeciwbolowe ale nie pomagaja,boze i juz nawet nie mam sily karmic piersia bo to tylko pogarsza...
Prosze napiszcie czy to normalne?
dobry
ja nadal w dwupaku, mam mega dola , bo wczoeaj zobaczyla mnie kolezanka , ktora jest polozna i stwierdzila ,ze brzuch jeszcze mam bardzo wysoko, dzisiaj jade na ip niech mnie obejrzy lekarz, bo wczoraj sie nasluchalam o starzejacym lozysku i zaczelam fiziowac
Beniaminko trzymam bardzo mocno kciuki za was i wasze malenstwo
U mnie podobnie. Wczoraj musiałam non stop pobudzać to moje dziecię.Czy to normalne, że maluch zrobił się strasznie leniwy w brzuchu? Tak malutko się rusza, że zaczynam niepokoić się!