reklama

Wrzesień 2010...

Witam!
Kerna kciukasy zacisknięte!!!! Powodzenia!!!
Monika Tak, moja córeczka ma na imię Iga. astanawiałam sie czy dać Iga czy Inga ale ostateczną wersję wybrała mamusia chrzestna:happy: To moja Oliwka jest starsza od Twojego Mikołajka o 7 dni :rofl2:
Beniaminko zazdroszcze:) kamerka to super sprawa przy malym dzidziusiu :tak:
Miłego wieczoru życzę !!!
 
reklama
eeeh mój mały dzis odreagowuje wczorajszy najazd gości , jak wczoraj był grzeczny tak dziś maruda i wielki lamenciarz, co kwadrans mi sie wybudza i lament , a przy jedzeniu wydziwia albo je jak szalony albo godzinę butle ciagnie. Mam nadzieję , że do jutra dziecię sie unormuje, bo mama chciałby chwile odsapnąć. Dziś mojemu B. zapowiedziałam ze 2 w tyg należy mi się nocka przespana , bo ja ciągle wstaje w nocy a on spi i efekty sa takie że dziś w nocy to przysnęłam przy karmieniu i mały mi sie prawie zsunął ze mnie:szok::szok:. Pierwszy raz mi sie cos takiego wydarzyło. Inna sprawa , że Franio to ranny ptaszek i o 5 nam skowornkuje więc ja już od 5 na nogach zwykle :baffled:

Kerna kciuki za podróż i za efekty na turnusie:-):happy2:
Gosheek polecam nagrać na tel np. dzwiek suszarki tak ze 2 min , bo suszarka padnie , my tak zrobiliśmy jak Franek miał gorszy okres na początku.
 
Witam!
Marietta uśmiała się;-)
Anja czy twoja starsza córa urodziła się 10 stycznia? Bo chyba starsze dzieci mamy w tym samym wieku, i chyba nawet dzień sie zgadza :-) (jeśli dobrze odczytała suwaczek) Moja bez swojego portfela to nawet z domu się nie rusza. I zawsze chce płacić. Nawet za moje zakupy ;-).
Miłej nocki!!!

tak z 10 stycznia

Anji starsza córka urodziła się 12.01.08 5 dni przed moim Mikołajem.A Twoja malutka ma na imię IGA?

:baffled::baffled::baffled::baffled:


ale paskudna pogoda,Kerna jedzie sama z Laura, cala noc prowadzic:szok:
 
Anja a jak Nadia reaguje na Gabi ??? Bo mojej to lepiej nie spuszczać z oka jak podchodzi do małej. Teraz i tak jest coraz lepiej ale i tak bywa niebezpiecznie. Jak jej nie szczypie, bije to całuje i przytula z całej siły. Jakaś masakra. Staram się jej poświęcać dużo czasu ale wiadomo że to i tak mniej niż poświęcałam jej przed urodzeniem Iguni.
 
witam,
nie pisałam wczoraj bom padnięta była, młody od 5-7 darł się w niebogłosy i padł na 20 minut i znów :/ Dzis nocka troszke lepsza bo wył od 21-22 (małż nie wytrzymał i wyszedł z pokoju bo u niego jest jeden sposób na wycie - wytrzęsienie dziecka aż uśnie)a potem spał do 2 i 3 karmienia były ale od 5-7 tez wiercił się i kręcił, jęczał itp. a jak przysnął to budzik że trzeba starsze szykować i Olka syrenę, że nie idzie do przedszkole i obudziła Maksa i a piać od nowa wsio :/ Jak ja marzę o tym aby sie wyspać, matko to trzeci miesiąc jak nie śpię :/
Maks teraz w najlepsze sobie leży na podusi i gada po swojemu przy okazji oblizując piąstki ;) Szkoda tylko, że u nas strasznie wieje bo dzis w domu koczowac bedziemy musieli. A on wtedy praktycznie nic nie śpi.
 
Kerna trzymam kciuki, zeby ten turnus zdzialal jak najwiecej.
Gaja a moze ktos moglby chociaz na troche wyjsc z Maxem na spacer, zebys Ty mogla w tym czasie sie polozyc? Wykonczysz sie kobieto. Naparwde wspolczuje tych przepraw z Maxem.
Mi weekend minal nawet nie wiem kiedy. W sobote bylismy u jednych, a wczoraj u drugich znajomych. Ojj potrzebne bylo mi takie wyjscie do ludzi;-) Ci u ktorych bylismy wczoraj maja psa, troche sie balam jak zareaguje na Laure, ale wyobrazcie sobie, ze gdy ona tylko zaczela poplakiwac, on juz stal przy nas i tracal mnie nosem, albo kladl pysk na kolanach. Tak jakby chcial powiedziec, ejj dziecko ci placze, zrob cos:-D
Zmykam na karmienie
 
czesc Dziewczyny! ale jestem śpiąca, ale to pogoda, nie moja Miss :-) znowu nocka fajna .. pobudka 4-ta i 8-ma :-) oby tak dalej.. teraz śpi perełka, ale pewnie już nie długo.. posprzatałam troszkę i leże :-) w sobotę byłam na spotkaniu i powiem Wam, że choc najpierw Mała uspiłam i w domku został Mąż nie potrafiłam sie wyluzować.. czy to za wcześnie?? czy ja jestem walnięta?? a w sobotę idziemy a ślub mojej przyjaciółki.. mąż będzie świadkiem... ja nie wiem jak to będzie..
dobrego dnia!
 
tosia ja mam tak samo dlatego nigdzie nie wychodzę, wczoraj poszłam sama na mszę na 18 i się przedłużyła to jak na szpilkach siedziałam a jak wyszłam już to biegłam do domu :/ a wesela z moim małym to ja sobie w ogóle nie wyobrażam, orkiestrę by zagłuszał ;) to by była męka ale on to inny typ.
 
reklama
Gajuś, no to mamy tak samo... ale ja do kościoła nie pójdę, bo to za długo :-)

to ślub, obiad w restauracji i przyjęcie w domku... ale i tak sobie nie wyobrażam a już zostawić to w ogóle.. wczoraj znowu przyszła teściowa wieczór jak mała płakała i ją na ręce (ja staram się nie nosić, biorę do piersi i choć nie je to sie uspokaja) no ale tesciowa chce brac, więc wzięła... taka jej pomoc... jak usłyszy że Dziecko płacze przychodzi na 5 minut a my wtedy naprawdę tego nie potrzebujemy ... ale to już mówiłam Jej i co?? i g... ... więc skoro Mała płakała nadal wzięłam jej Ją po 5 minutach... już foch... szkoda gadać...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry