reklama

Wrzesień 2010...

Witam wszystkich:)
Troszke mnie tu nie bylo ale mialam zwariowane dwa tygodnie. W zeszlym tygodniu praktycznie nie mialam netu bo przekroczylismy limit i strona sie otwierala 10 minut a ja nie mam cierpliwosci do takich rzeczy. No i w zeszly czwartek wieczorem wyruszylismy do Bialegostoku. Bylam cala zestresowana bo to byl akurat czas tych sniezyc i wogole ale jakos sie udalo. Jechalismy 10 godzin. Wyjechalismy o 20 a dojechalismy na 6 rano w piatek. Po drodze stalismy godzine w kjorku o 1 w nocy wiec sie straznie denerwowalam. Na szczescie Maja cala droge przespala tylko o 24 ja zbudzilam na karmienie bo gdyby nie to to by chyba wogole jesc nie chciala ;/. Caly piatwek prawie odsypialismy. Sobote i niedziele spedzilam z bratem bo akurat byl u rodzicow ze swoja roczna corcia:). A rzadko sie widujemy bo on mieszka w Londynie.
W niedziele moj M pojechal do domu do Bielska spowrotemn a ja z mala zostalam u rodzicow. I caly poniedzialek wtorek i srode praktycznie latalam po slepach albo sama albo z mama i mala :). No ale wkoncu kupilam sobie plaszczyk i buty na zime i cos na chrzciny do ubrania dla siebie i malej. Czas u mamy tak szybko leci ze hej... Od dzis rozpoczynam spotkania ze znajomymi bo musze sie wkoncu dzidzia pochwalic :). A mama moja ma wkoncu czas z wnusia bo nie widziala jej juz trzy miesiace. Strasznie sie ciesze ze bede tu caly grudzien.
A teraz sprobuje was nadrobic choc nie wiem czy to jest mozliwe tyle naskrobalyscie:)
Pozdrowienia dla wszystkich mamusiek i milego dnia.
 
reklama
malgos, my chyba musimy niedaleko siebie mieszkac bo nas tez ostro przysypało od wczoraj:-):-)teraz wieje,że nosa z domu nie wychylę.

sama jestem ciekawa ile waży mój bąbel, ostatno,i 3 tyg. temu ważona była na szczepieniu-4500g.spróbuję z wagą łazienkową ale już czuję że pyzucha zniej będzie, bo ja sama nie z tych o ddrobnej budowie ciała:wściekła/y::no:. pozrawiam zimowo
 
dzien dobry

Beniaminka
bede robiła jak mowisz z tym podnoszeniem za raczki. Ale tez mi sie wydaje ze jeszcze troszke czasu mamy. Mojej siostry cora ma prawie 7 m-cy i jeszcze sama nie siedzi. Na boki tez nie chce jej sie za bardzo obracac. Byli u neurologa, ale wsio ok, widocznie z niej leniuszek. Jak bedziemy u pediatry to najwyzej podpytam. Chociaz oni nie zawsze wszystko zauwaza, tak mi sie bynajmniej wydaje.
Co do zakupow to ja do tej pory tez tylko spozwcze, niestety. Tylko mam o tyle dobrze, ze moje siostrzyczki pracuja w branzy odziezowej i po ciuchy nigdzie jezdzic nie musze. One mi przynosza i to po cenach hurtowych:-).
Twoja Julcia to rzeczywiscie nocny marek. U nas tez wczoraj Antos mało spal, ale chyba dzisiaj nadrabia, bo juz dzrzemie trzeci raz. A zasypia na noc najpozniej około 21.30.

Akderk
super:happy2::happy2::happy2:ze wyniki ok.

Justna
ja tez sie boje szczepien jak nie wiem co.
Ale dobrze, ze juz u Was wszystko powoli wraca do normy

Agnieszka75
duzo zdrowka dla Antosi. I super, ze Ci tak ładnie na wadze przybiera. I teraz to mamy co dzwigac:tak::-)

Gosheek udanego pobytu w rodzinnych stronach, Nie ma to jak u mamy, co nie?

Paulka, skrzacik u mnie w przeciwienstwie do Was mama wprost uwielbia Antosia, z reszta pozostała dwojke siostry rowniez. I dzieciaki tez ja uwielbiaja. Nawet Antos choc jest jeszcze malutki to jak ja zobaczy to od razu sie usmiecha.
 
Ale u mnie śniegu napadało , normalnie zaspa pod blokiem- nie omieszkam podejść do pani i pana odpowiedzialnych za odgarnianie śniegu , bo przez tę hałdę nie mogłam przejechać bo cwaniaki wąską ścieżkę tylko wydeptali:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:a mój wózek opcji latania nie posiada.:cool:Nic jakoś obejchałam blok naokoło , ale i tak wkurza miałam:wściekła/y:. Ogólnie na sniegu moja 3-kołówka dobrze się dziś sparawdziła bo bałam się, że za lekka na takie wyboje, ale jest ok i dzięki bogu za możliwość obrotowego przedniego koła. A jak wy dziewczyny jesteście zadowolone ze swoich wózków, szczególnie w taką zimę???
W garze mi się gotuje kurak na pasztet , dziecię zasypia po spacerze a ja mogę wreszcie się czymś zająć. Na mikołaja dostałam od teściowej dwa pudełka czekoladek marcepanowych już połowę jednego zeżarłam - jak tak pójdzie to bokiem bedę w drzwiach przechodzić :szok::szok::-D:-D:-D swoja drogą juz wcześniej wszystkim sugerowałam, że do prezentów chcemy z B. nie słodycze a dobre herbatki. Ludzka podłośc nie ma granic:-):-):-):-)
 
ja niestety lulam w bujaczku... mój misiek tak się do tego przyzwyczaił że bez tego to nie uśnie :-( ale muszę go przyzwyczaić do zasypiania w łóżeczku tylko jakoś nie mogę się przełamać

ja własnie pytam, bo tak Małą nauczyłam, że w dzień musze ja ululac na rekach (na szczesciie na siedzaco, nie musze chodzic) i oststnio nawet mi sie udaje ja odkładac do łózeczka..ale spi krótko...na noc natomiast odkładam i śpi.. dzień jest cięezki
 
Julka zasypia przy cycu, wtedy ja chwile jeszcze trzymam, zeby prysnela lepiej i odkladam na poduszke , ktora zawsze dla niej ley na sofie w salonie. Wlasnie uciela dluzsza drzemke, nareszcie :-)Nie lulam i nie huśtam, a wieczorem tez ta poducha lub odrazu kolyska- ale zasypia nawet 3 h :szok:

Akderk- super wiesci :-D
 
reklama
Julka zasypia przy cycu, wtedy ja chwile jeszcze trzymam, zeby prysnela lepiej i odkladam na poduszke , ktora zawsze dla niej ley na sofie w salonie. Wlasnie uciela dluzsza drzemke, nareszcie :-)Nie lulam i nie huśtam, a wieczorem tez ta poducha lub odrazu kolyska- ale zasypia nawet 3 h :szok:

Akderk- super wiesci :-D
moja na noc zasypia w 5 minut... ale w dzien lulam 20 a sp 15-cie
no i też czasem przy cycu zasypia i robię tak jak Ty Beniaminko kochana.. o syrena....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry