Cześć dziewczyny,
u nas sukces - mała nie krzyczała wczoraj podczas kąpieli w wanience. :-) Od piątku nie ma gipsu, więc zaczęliśmy ją znowu przyzwyczajać do normalnego kąpania. Niestety z nóżką nadal jest problem. Jutro idziemy na USG kolanek, a w piątek do ortopedy. Umówiłam się jeszcze na konsultację w klinice w Poznaniu za 3 tygodnie. Może tam coś wymyślą. Jak mała się obudzi, jedziemy do mojej firmy zawieźć wniosek o urlop wychowawczy i porozmawiać o pracy.
Skrzat, Tosia, gdzie jesteście???
i jeszcze
Małgos tez dawno nie zagladała.
Gratulujemy kapieli bez płaczu. U nas na chwile obecna jest płacz, ale przy wyjmowaniu z wanienki, o ubraniu nie wspomne. Co do nozki Karolinki to mam nadzieje, ze wszystko dobrze sie skonczy
witam was kochane,koszystam z chwili wolnego wiec do was zagladam

mojej Juleczce coś sie pokiełbasiło i totalnie sobie pozmieniała plan dniaprzez dwa dni stawała dość póżno potem drzemka popołudniu no i wieczorem kiedy kładła sie spać myślałam ze bedzie wszystko oki,ale niestety nie póki co plan ma ustalony na dwie drzemki w ciagu dnia no i sie paskuda tego trzymałą takze druga drzemka o 20 budziła sie o 23 i nie spała so 3 rano,wiec jestem poprostu padnięta

ale mam nadzieje ze od dzisiaj wszystko wróci do normy

kurcze dziewczyny jak wy ubieracie swoje pociechy na spacer przy 10-14 stopniach,ja sie tak zastanawiam

byż może popełniam błąd w ubieraniu ze mała mi nie chce siedzieć w wózku na spacerze,dla mnie spacer to porazka

wiem ze to sie wyda śmieszne mamusia 3 dzieci i nie wie jak ubrac ale ja zawsze miałam z tym problem
Karolina ja tez mam zawsze z tym problem. Ostatnio jak było ładnie i bez wiatru to miał body z krotkim rekawem, bluzeczka i spodenki (w domku) Na dwor dodatkowo pod spodenki wdziewam rajstopki, bluza i kurtka wiosenna na podszewce. Ale jak bym miał taka przejsciowke to by bez bluzy bylo. Ale jakos nie mogłam nigdzie znalezc, wszedzie juz wiosenne wiec dlatego ta bluza. Jak było chłodniej tak 5-8 stopni to na ubranko zakładałam taki kombinezon, ale nie za gruby.
Juz nie moge sie doczekac jak na spacer bedziemy chodzic bez tych wszystkich kurtek, szalikow, i apaszek, bo Antos nie cierpi sie ubierac
Dzien dobry wszystkim
U nas po zmianie czasu jako tako, troche był problem z zasnieciem, ale dalismy rade. Nocka ok, drzemka tak jak była, czyli mnie wiecej o 11. Mam nadziej, ze tak zostanie. Gorzej z jedzeniem, ale to juz norma. I cos czestawo kupole mamy, mam nadzieje, ze to zwiastun zabkow, a nie jakiegos chorobska.
Jak czytam te linki o Japonii i tej chmurze radioaktywnej to jestem przerazona...
Gaja mysle, ze co do Maksia to nie masz powodu do paniki tym bardzie, ze piszesz, ze Ola i Miłosz tez pozno siadali. Moja siostrzenica, ta z wieku naszych dzieci, ma 10,5 m-ca i tylko pełza. Pupci chyba nie chce jej sie dzwigac i nie czworakuje, na nozki tez sie nie rwie, wiec chyba to zalezy od dziecka.
Beniaminka pisałas cos o bolu kregosłupa, ja tez juz nie daje rady. Antos podobnie jak Julka non stop by na nozkach urzedował. Siedziec skubany nie chce, tylko sprezynuje i na nozkach staje. I dlatego kupilismy niby ten skoczek, ale w tym juz tak mu nie pasuje, lepsze raczki:-)

. I tez nie chce zeby za długo w tym przebywał, bo to w sumie podobne do chodaka, czyli nie zdrowe za bardzo.
Anitas u nas tez łozeczko jeszcze na najwyzszym poziomie. A co do zabkow to niezle

, Kamilek chyba przoduje. Antek na razie szczerbolek:-)