Witam sie ja :-)
o jakie fajne wieści na forum

:-)

wiec ja nie będe smucic..

My tzn Mała pierwszy raz chora (oprócz jelitówki kiedyś) no i nie fajnie, bo wzięlo nas we trójkę..a Dziecko i facet chory to ponad moje siły...
Beti, Beti Ty to z tym bieganiem mnie zawstydzasz Kobieto, taaaki zapał i taaaaka radość :-) fajnie :-)
Taka_ja my tez czekamy na wiosnę i wietrzenie tyłeczka :-) no i zdrówka!!!
Justynka, widzisz, ze wszystko się odwraca :-) cieszę sie razem z Tobą i cały czas trzymam kciuki, daj koniecznie znać jak poszło, ale pamiętaj, że nawet jak nie poszlo to to jest kolejne doświadczenie i kroczek który przybliża Cię do super pracy :-) ale ja wierzę, ze poszło :-)
Gizela, gratulacje nowej pracy! że też ludzie jedza tyle kurczaków..ja nie lubię :-( a już z rożna np to nie ma szans, bo to ma kształt...to takie zboczenie :-) wszystko co po zrobieniu ma ksztalt podobny do tego co miało jak latało wywołuje u mnie odruch wymiotny..



Beniu, cały czas mnie utwierdzasz w przekonaniu, ze Jula to artystka..niedlugo będzie sama czytac i nie koniecznie po chińsku :-)
Kasik, Kasik z tym myciem to do mnie zapraszam..:-) pomożesz? ja nie mam siły i chyba w tym roku nic, nic, nic nie robię wyjątkowego na swięta..odpoczywam..w chacie posprzatane jak normalnie, poświęce jajka, zrobię jedną sałatkę, upiekę mieso i zrobię żurek..czyli obiad jak prawie co dzień...
Miłego dnia