Witam! Mam nadzieję, że Święta się u Was wszystkich udały. Ja z racji pracy nie mam kiedy nawet napisać, ale staram się regularnie podczytywać...W sumie to jestem zadowolona. Mamy fajną opiekunkę, Olek ją lubi, nam też niczym nie podpadła. My z mężem się musimy organizować, żeby to wszystko jakoś się kręciło i nie jest źle. Dziś akurat mam wolne, ale robota zabrana do domu...i zaraz muszę przysiąść..."kolega" tak to ujmijmy z pracy był chory przed świętami i zaraził mnie i koleżankę od niedzieli zdycham i tak koleżanka też nieciekawie wyglądała wczoraj. Jestem mega zła...charchał kichał prychał i o...mam nadzieję, że Olka nie zarażę, wczoraj wieczorem to myślałam że umrę, łeb mnie bolał katar mega...stan podgorączkowy teraz lepiej i mama nadzieję, że tak będzie.
Korba Gratulacje
Co do nocników do u nas nie da rady... nie chce usiąść i koniec, więc czekamy na lepszy czas.
Korba Gratulacje




Potem ja chodze jak bomba zegarowa a on mówi, że żmija jestem i jad sie ze mnie wylewa
. Oj jak to powie to dopiero sie wylewa, wiadrami pod jego adresem
Ech poczekam na cieplejsze dni bo u nas w domu chłodno i nie chcę aby to się jakąś chorobą skończyło u niego
A Maks pokazał z tym sikaniem