magdzik, beti u nas jest dokładnie to samo... ja już nie wiem jak mam do niego przemawiać, jestem już na wykończeniu i do tego co chwile mam jakieś urazy... jakiś czas temu bujałam się z bolącym biodrem w zeszłym tygodniu były bolące nerki po soczystym kopniaku a teraz mam dość poważny uraz barku i to prawego- właściwie nie mogę nim ruszać (teraz jest ok bo dostałam dzisiaj blokadę do stawu i boli mniej). Czasami mam wrażenie że Wiki poprostu jest głuchy ale jak mąż zapyta czy chce czekoladę szeptem to słyszy. Nie wiem czemu moje dziecko rośnie na potwora?

Pewnie, że Adam ma swoje "odchyłki" - hihhih, potrafi rzucać w złości jak mu coś nie wychodzi zabawką, położyć się na podłodze jak chce coś wymusić - co z uporem maniaka tępię, ale kurcze to tylko dziecko... ;-) Jest kochany, grzeczny, naprawdę super się słucha. Wszystko rozumie, sporo mówi, ale nocnika nie lubi 




ale już powiedziałam dość
wtedy owszem nie pracowałam bo mała była mała