• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Wrzesień 2010...

reklama
Ja na poczatku ciazy mialam ogroooomna ochote na piwo ,takie normalne procentowe,i lekarz powiedzial mi ze kilka lykow raz na jakis czas spokojnie mozna zrobic :) wiec w zasadzie co kolacje podciagam mezowi ze dwa lyki :)
 
ja przed ciążą bardzo lubiłam sobie z wieczora z mężem wypić troszkę czerwnego wina i wraca mi powoli ochota ale mąż na mnie krzyczy ani maleńkego łyczka nie mogę:-(
 
Ja jakoś specjalnie ochoty na alkohol nie mam.Do tej pory wypiłam jedynie łyczek szampana.
W maju idę z T. na wesele jego kuzynki i pewnie też tylko symboliczny toast szampanem i nic więcej.Ja w 1 ciąży będąc w 7 miesiącu miałam własny ślub i nie ominął mnie toast szampanem, kieliszek wódki przed wejściem na sale i kilka łyków wina ziołowego a maluszek jakoś to przetrwał i urodził się zdrowy.
 
Jasne jedno piwko z małą zawartością alkoholu czy lampka wina do obiadu z okazji jakiegoś święta raz na jakiś czas na pewno nie zaszkodzi.
Wiadomo, że nie będziemy wlewać w siebie po 3-4 piwa codziennie.:no:
 
witam! właśnie wróciłam od ginki. Maluch zdrowy i bardzo ruchliwy, ciężko go było wymierzyc,ale w końcu się udało, ma 6,7cm :-) badanie genetyczne też dobre: kość nosowa jest, przezierność karkowa 1,4mm, kręgosłup, pęcherz,serce i żołądek w porządku. Jestem bardzo szczęśliwa :-Dpo krwiaku nie ma już ani sladu i nie muszę już brać leków :-)
 
Msdracula - gratuluje dobrych wiesci :-)
Co do alkoholu to ja osobiscie jestem przeciwniczka takowego w ciazy we wszelkiej postaci.. W piwie bezalkoholowym sa rowniez niewielkie ilosci alkoholu. Z wykladow na logopedii pamietam slowa profesorki, ze nawet lampka wina moze spododowac u przyszlego dziecka "zespół alkoholowy". Oczywiscie nie musi... no ale, skad pewnosc ze to akurut nie ja..
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry