reklama

Wrzesień 2010...

A mi tam aby znac płeć nie zależy, w 1 ciąży wiedziałam dopiero na 4 tyg przed porodem bo nie było widać w 2 w ogóle nie było widać i jakoś nie cierpiałam z tego powodu
 
reklama
Witam niedzielnie:)
niedawno wstalam..jeju jak ja duzo spie..ale jeszcze tydzien i skonczy sie leniuchowanie:)

Dzis u mnie ponuro i mokro ale na szczescie bez sniegu..i slyszalam ze juz od srody ma byc cieplej..heh..oby:)

Na obiad wymyslilam zupe kalafiorowa bo jakos sosy i mieso mi nie podchodzi.. a na deser zrobie rogaliki z powidlami:))

Tak czytam co piszecie o rodzicach..to przykre ze musicie sie martwic ich reakcja..u mnie jest tak ze tata ma juz 74 lata a mama 60..sa juz wnuki i wnuczki od mojego rodzenstwa..i zostalam ja jako najmlodsza..tata z racji tej ze wlasnie jestem najmlodsza zawsze chyba myslal ze wiecznie bede jego mala coreczka..i ciagle powtarzal ze na dzieci bede miala jeszcze czas a teraz najwazniejsza jest nauka..ale kiedy zakonczylam studia i okazalo sie ze jestem w ciazy postanowilam ze nie bede sie ukrywala z tym przed nim bo i tak sie wyda..wiec powiedzialam ze jestem w ciazy..a jemu zaczela "latac broda" i powiedzial "uwazaj teraz na siebie"..i to wszystko..dopiero po kilku dniach jak sie oswoil z wiadomoscia zaczal normalnie o tym mowic:) i wiem ze sie cieszy:)) mamcia od razu mnie wysciskala i ucalowala..
teraz rozpieszcza mnie i dba o to zebym jadla owoce i wogole ciesze sie ze z nimi mieszkam:) dom jest duzy i ma mnostwo pokojow wiec nawet jak juz bedzie dziecko nikomu nie bedzie ciasno:)
 
Witam się w niedzielę.
Ledwo żyję męczy mnie kaszel i kichanie a do tego mięśnie brzucha mnie bolą przy najmniejszym ruchu a o kichaniu i kaszlaniu nie wspomnę.Do tego ból głowy ehhh.
Za oknem słonko odbija sie w resztkach śniegu aż razi w oczy.
Moja rybka po 8 zrobiła mi pobudkę i bawiłyśmy się w doktora i na wzajem się badałyśmy i leczyłyśmy.Jakos nie miałam siły zwlec się z łóżka, aby się z moją rybką bardziej kreatywnie pobawić.:szok:
 
Hej dziewczyny.
Rodzicami się nie przejmujcie, muszą to przetrawić i już, potem w większosci przypadków będą się cieszyć.
Wiedzy o płci zazdroszczę straszliwie, u mnie wiadomo, ze wszyscy kibicują dziewczynce, etściowa nawet juz sukieneczkę kupiła:-D.
U mnie chłopaki powoli kończą chorować, choć tymi zły jak diabli.
Zdrówka dla chorowitków.
 
Cześć wrześnióweczki!
Od tygodnia budze sie z totalną suszą w buzi, nie moge normalnie przeżyć bez wody przy łóżku. Poza tym wyszły mi na twarzy jakieś swędzące bąble a na nogach wysypka. Kurna ja zwariuje co rusz coś. Pewnie będzie dziewczynka(przynajmniej tak w przesądach jest) to sie mężuś ucieszy.
Pogoda sie skopała a jak ja już bym chciała żeby było cieplutko. Na spacerek bym sobie poszła albo na rybki z mężusiem. A tak to gnije człowiek w tym domu i ogląda tv.
Zdrówka życze wam kochane.


 
Witam niedzielnie:)
niedawno wstalam..jeju jak ja duzo spie..ale jeszcze tydzien i skonczy sie leniuchowanie:)

Dzis u mnie ponuro i mokro ale na szczescie bez sniegu..i slyszalam ze juz od srody ma byc cieplej..heh..oby:)

Na obiad wymyslilam zupe kalafiorowa bo jakos sosy i mieso mi nie podchodzi.. a na deser zrobie rogaliki z powidlami:))

Tak czytam co piszecie o rodzicach..to przykre ze musicie sie martwic ich reakcja..u mnie jest tak ze tata ma juz 74 lata a mama 60..sa juz wnuki i wnuczki od mojego rodzenstwa..i zostalam ja jako najmlodsza..tata z racji tej ze wlasnie jestem najmlodsza zawsze chyba myslal ze wiecznie bede jego mala coreczka..i ciagle powtarzal ze na dzieci bede miala jeszcze czas a teraz najwazniejsza jest nauka..ale kiedy zakonczylam studia i okazalo sie ze jestem w ciazy postanowilam ze nie bede sie ukrywala z tym przed nim bo i tak sie wyda..wiec powiedzialam ze jestem w ciazy..a jemu zaczela "latac broda" i powiedzial "uwazaj teraz na siebie"..i to wszystko..dopiero po kilku dniach jak sie oswoil z wiadomoscia zaczal normalnie o tym mowic:) i wiem ze sie cieszy:)) mamcia od razu mnie wysciskala i ucalowala..
teraz rozpieszcza mnie i dba o to zebym jadla owoce i wogole ciesze sie ze z nimi mieszkam:) dom jest duzy i ma mnostwo pokojow wiec nawet jak juz bedzie dziecko nikomu nie bedzie ciasno:)

To fajne, jak ktoś cieplo pisze o rodzicach i nie narzeka na wspolne mieszkanie z nimi. Ja w prawdzie mieszkam juz poza domem, ale tez mam bardzo emocjonalny stosunek do rodzicow.

Wlasnie wrocilam z mega spacerku polaczenego z wizyta w lokalnej restauracji na goracej czekoladzie :-) Pogoda cudna.. a w kuchni czeka do smazenia pstrag :-)

Pozdrowionka..
 
Dzień dobry :) No to pospałam, jak sobie obiecałam. Szybkie śniadanie i od razu szykuję obiad- dzisiaj placki po węgiersku bo dostałam na nie takiej chcicy, no wiecie same ;) Wczoraj TŻ buszował po marketach by kupić mi świeże truskawki- no i zaspokoiłam smaki- pyszne greckie truskawy ze śmietaną i cukrem :-)

Raźniej się czuję słysząc, że nie tylko nie trapi problem powiadomienia ojca. Nowe zycie to radość, ale niektórym trudno przełknąć taką nowiną, gdy zycie już poukładane i scenariusz na dalsze napisany. A Bóg ma całkiem inne wobec nas plany. Ja to przyjmuję, ale nie wszyscy potrafią- jak moi rodzice. Wiem, że wkrótce będzie OK, ale byle do...wiosny :-)
Dobrej niedzieli dziewczyny :-)
Gizela- super jakby się udało z ta zamianą mieszkanka, trzymam kciuki!
 
reklama
WITAM DZIEWCZYNKI!
Podczytuję to to forum od 2 miesięcy, nie miałam odwagi się ujawnić,gdyż bardzo bałam się o moją ciążę...W lipcu poroniłam w 5/6 tyg. było to dla mnie ogromne przeżycie, długo dochodziłam do siebie, o ciążę starałam się 5 miesięcy. Jak teraz dowiedziałam się ,że się udało, wcale się nie cieszyłam, strach był silniejszy, doszły plamienia, co chwila biegałam do lekarza, który "sprzedawał "mi swój optymizm. Obecnie skończyłam 3 miesiąc, jestem już po teście pappa, badaniu genetycznym, tak więc pojawiła się wiara,że tym razem będzie ok, musi być.
Dziś rano byłam na badaniu u mojego doktorka(standardowo przy każdej wizycie usg) i na badaniu spytał czy chcę znać płeć, byłam w szoku, bo to dopiero początek14 tyg. powiedział,że to takna 80%
ale to wybitny specjalista z międzynarodowym certyfikatem usg,świetnym sprzętem, mogę go polecić dziewczynom z wa-wy bo wykonuje badania serduszka, przepływy, 4d, 3d i w ogóle msuper z niego gość, dba o swoje pacjentki, do tego jest młody(ale już dr przed nazwiskiem)i przystojny...


Witaj witaj... ale Ci fajnie.... i z tym że już wiesz i z tym że będzie córcia ;)


Ja znów obżarta, siedzę i nie mogę się ruszać, już niedługo wreszcie nadejdzie ciepełko a z nim lato.... Jak ja kocham tą porę roku ;) Mieliśmy iść na spacerek, ale wiatr wieje i już mi się odechciało. Muszę się wziąć za prasowanie, bo mi się znów uzbierało tego trochę, a tak mi się niechce..... ach..
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry