• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

wrzesień 2011

ja nadal nic nie czuje dziewczyny czy to normalne?moze cos nie tak? wizyte mam 27 dopiero^?tez sie obawiam....

Ja też nadal nic nie czuję, a mamy podobne terminy, więc czekajmy cierpliwie.

Tak sobie siedzę i rozmyślam...Czy od czwartku oddać zwolnienie..? Szczerze muszę przyznać, że zwolnienie mam od pierwszej wizyty tylko go nie oddaję w pracy - bo chciałam jak najdłużej chodzić do pracy - ale po dzisiejszych porannych wiadomościach - zaczęłam brać sobie do serca, że praca to nie wszystko, że TRZEBA myśleć o Maleństwie...
Z jednej strony nie chciałabym jeszcze pójść na zwolnienie - a wiem, że jak teraz pójdę to wrócę dopiero po macierzyńskim - więc tyle czasu mnie przeraża - chociaż byle do września, bo potem to czas będzie pędził jak oszalały i będzie czas wracać..
A z drugiej strony to już bym chciała posiedzieć w domu - odpocząć, zrelaksować się, może zacząć coś kupować...
no i mam zgryz co zrobić...? W pracy mnie wszyscy wyzywają, że czas na mnie, że nie mam co przesadzać, siostra to 3 wojnę rozpętuje w kwestii tego zwolnienia, że osobiście odbierze od lekarki i zawiezie do firmy, żeby było uczciwie oddane - a ja siedzę i myślę...
Ja siedzę w domu prawie od początku, i nie jest tak źle jak niektórzy myślą. Fakt ze czasem tęsknię za pracą, za kolegami, ale to tylko od nas zależy jak sobie czas zorganizujemy. Jednego dnia jest ochota gdzieś wyjść, innego dnia zająć się domem a jeszcze innego posiedzieć i wsłuchać się w siebie, zastanowić jak to będzie dalej wyglądało. Według mnie to jedyny moment żeby troszkę zwolnić tempo, życie jest takie krótkie, gdy się pracuje dni mijają bardzo szybko, odlicza się czas do weekendu, teraz na zwolnieniu mogę się cieszyć chwilą dla siebie, dla rodziny. Po macierzyńskim na pewno wrócę do pracy, znów zacznie się życie na wariackich papierach, dlatego teraz cieszę się każdą chwilą gdy mogę sobie posiedzieć z książką w ręku i nie spoglądać na zegarek.
 
reklama
OLA368 jak możesz być na zwolnieniu i nie oddać do pracy zwolnienia... przecież ośrodek zdrowia który ci wystawił zwolnienie oryginał przesłał do zus-u... zawsze są w trzech egzemplarzach jeden dla pracodawcy jeden dla lekarza i jeden do zus-u , jak w zusie się dopatrzą twój pracodawca i ty będziecie mógł mieć problemy
 
Ufff wlasnie wrocilam od mojego ginia :tak: chociaz bylam w zeszly czwartek na regularnej wizycie.
Tak od 10tej dzisiaj zaczal mnie bolec brzuch ze az sie zwolnilam z pracy i pojechalam do domu. Niestety po godzinie lezenia wcale mi nie bylo lepiej :-( Zadzwonilam wiec do mojej ginki zeby sie zapytac czy mam sie martwic czy to moze normalne. Pielegniarka powiedziala ze lepiej zebym po prostu przyjechala a ze teraz ruch zerowy to najlepiej zaraz...wiec wskoczylam w samochod i pojechalam. Tak mnie bolalo ze ledwo wsiadalam i wysiadalam z samochodu i strasznie mnie to martwilo:baffled:
Zrobila mi badanie ginekologiczne zeby sprawdzic czy wszystko jest ok i potem usg. Maluszek dzisiaj mial lepszy humor i pokazal sie w calosci. Wszystko jest ok, serce mocno bije i nie ma powodow do zmartwien
ALE....
Tak to niestety jest ze jak sie siedzi godzinami w pracy przy biurku to niestety na macice i wiazadla nie dziala to dobrze i lekarka mowiac, to co juz tutaj nie raz pisalam...."jesli dalej tak bedzie ze bede miala takie bole to bede musiala pomyslec o sobie i o dziecku a nie o pracy bo w pracy kazdego mozna zastapic a zycia i zdrowia dziecka juz mi nikt nie odda" Oczywiscie jesli uda mi sie pracowac w domu to bedzie ok, bo tam moge sie polozyc i czesciej ruszac ale jesli to nie wyjdzie to ona sugeruje zwolnienie od maja. I tak dokladnie zrobie :-)
Do tego poprosilam ja zeby zrobila zdjecie (malo wyrazne wyszlo ale postaram sie je jutro wkleic) i poszukala klejnocikow. Uparciuszek odwrocil sie pupa i nie chcial pokazac ale ona twierdzi ze po tym co widac miedzy posladkami albo raczej czego nie widac to bedzie dziewczynka :-):-) A ze juz na genetycznym miesiac temu tak samo mowil inny lekarz podczas badania to wlasciwie mozna juz praktycznie na 90% stwierdzic ze bedzie mala ksiezniczka :-D Chociaz ginka powiedziala zebysmy od razu wszystkiego na rozowo nie malowali i poczekali na polowkowe w maju a wtedy to na pewno sie wyjasni, no chyba ze nam maluszek psikusa zrobi i sie tak ulozy ze nic nie bedzie widac.
Chociaz od poczatku bylo nam wszystko jedno jaka plec bo najwazniejsze zeby zdrowe bylo ale bardzo ciesze sie ze juz praktycznie wiemy, tzn ja wiem, bo moj M to sie dopiero dzisiaj przez telefon dowie :-)

OLA, dlatego ja bym na Twoim miejscu poszla na zwolnienie i nie stresowala siebie i rodziny :-)

OLA368 jak możesz być na zwolnieniu i nie oddać do pracy zwolnienia... przecież ośrodek zdrowia który ci wystawił zwolnienie oryginał przesłał do zus-u... zawsze są w trzech egzemplarzach jeden dla pracodawcy jeden dla lekarza i jeden do zus-u , jak w zusie się dopatrzą twój pracodawca i ty będziecie mógł mieć problemy

No wlasnie tez mi sie tak wydawalo, ze jak zwolnienie wypisane to nie mozesz tak sobie go po prostu nie oddac.Jesli cos by Ci sie stalo w pracy a potem by wyszlo ze mialas wypisane zwolnienie to moglabys miec problemy i Twoj pracodawca chyba tez...
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Boziu ja w ogóle na słodkie nie mogę patrzeć!!! Odkąd się dowiedziałam, że jestem w ciąży to z ręką na sercu zjadłam może z 3 cukierki i na tym koniec - a jeszcze tak po nich umierałam, że chyba do końca życia słodkiego do ust nie wezmę!

Ja na słodkie też nie mam ochoty. Wogóle jakoś mi nie dobrze po słodkim. Nawet soki naturalne są dla mnie obrzydliwie słodkie, więc wszytsko pozło w odstawkę.


Witam Was!! Niestety wczoraj dowiedziałam sie że nie zostane wrześniowa mamą, serduszko maluszka przestało bić. W czwartek mam zabieg. Jestem strasznie zdołowana i załamana.

Bardzo mi przykro i nie wiem co napisać. Przypomniały mi się tylko te "nasze" wspólne początki starań o długo wyczekiwaną dzidzie, jak czekałyśmy na bety i 2 kreski na teście. Jestem w wielkim szoku i łzy cisną mi się do oczu. Trzymaj się kochana.

Jestem za.

P.S.

Przed chwilą poczułam (chyba) pierwsze ruchy maleństwa :happy2::happy2::happy2: Dwa razy w krótkim odstępie czasu. Tak jakby od środka przemaszerował ktoś po brzuchu. Uczucie super. Czekam na następne :-):-):-)

Gratulacje!;)
 
[Nie wiem dziewczyny, ale od wczoraj boli mnie żołądek, tak jakby mi ktos go ściskał, i cały czas ssanie na żołądku. staram się jesć zdrowo, i kurcze nie wiem co to jest, miałyście podobnie?

Tak Wam zazdroszczę ruchów, i zaczynam się obawiac że z moją dzidzią wszystko ok, niy czuję jakies bulgotania w brzuszku, a raczej w podbrzuszu, moja siostra mówi, że ona czuła w brzuchu. Kurczę dziewczyny zaczynam się martwić, jak Wy odczuwacie ruchy? w jakich okolicach brzucha?

Kurcze smutno mi się zrobiło . . .

Hej. Mnie żoładek boli wiekszosc czasi od poczatku ciąży. Jeden lekarz przepisał mi jakis żel do picia, a drugi powiedział ze to jeszcze nie dzidzia uciska tylko mam jakiś stres, ze mam zaczać sie relaksowac bo zwariuje. Moze i ma racje, bo zamartwiam sie o dziecko, a i w pracy roznie bywa, wiec tak jak wczesniej pisałam - dzieki dziewczynom z forum- zaczynam poważnie myślec o zwolnieniu.
Ja tez nie czuje ruchów żadnych a to już 18 tydzień i przez to jeszcze bardziej panikuje.
 
Hej
Dziewczynki nie steresujcie sie.Pierwsza ciąża to ruchy sa ok 20 tyg.
Syla ty widze dwie ciąże straciłas ale jesli to poronienia były w bardzo wczesnej ciązy to teraz ruchy możesz tez czuc ok 20 tyg tak jak przy pierwszej.
A ruchy czuje ale nie za duzo tych kopniaczków jest bo na cały dzień wyczuje ok 8-10 .
Ja ogólnie tak po trzecim miesiącu ciązy dostałam taki apetyt ze wszystko mi smakuje.A najwieksze parcie mam na kwasne i nabial i owoce słodkie i soczyste :blink:

Mnie się wydaje że zwolnienie trzeba dostarczyc do 7 dni od chwili nieobecności w pracy .
Zwolnienie lekarskie – Encyklopedia Zarządzania
http://forumprawne.org/prawo-pracy/66670-dostarczenie-l4-do-zakladu-pracy.html
 
Ostatnia edycja:
dziękuje Wam wszyskim, życze wam szczęśliwego rozwiązania.
Mam pytanie do dziewczyn które utraciły ciążę czy miałyście badania genetyczne zrobione?

Sylka, ja po dwoch poronieniach nie miałam genetycznych. Lekarz powiedział ze po trzecim mozge sobie zrobić genetyczne -teraz nie ma potrzeby. Zaufałam mu i nie robiłam.MOj lekarz powiedział ze jak zrobie po poronieniu genetyczne i wyjdzie zle to juz sie w ogole zablokuje, a to wcale nie przesadza ze kolejna ciąża sie nie uda. Kazał mi wierzyc, ze straciłam malenstwa bo doszlo do złego polaczenia komorek, genów i tyle - ale tak nie musi być za kazdym razem. Kazał mi spróbowac jeszcze raz i wierzyć, ze tym razem komorki połączą się ok. Nie zrobiłam więc badań genetycznych, za to zrobiłam mnóstwo innych podstawowych badań.
 
Sylka bardzo mi przykro :-(
Bluetooth gratuluję Córci :-)
Mam dzisiaj super dzień normalnie :-) Nie dość, że usg super to przemówił w końcu mój tata :-) Dwa miesiące się nie odzywał, a dzisiaj jak gdbyby nigdy nic się nie stało odezwał się na facebooku, wypytywał co nam u nas i jak tam dzieciaki, zapytał się też o bąbla w brzuszku :tak: Że się odezwał to szok, może to mały krok do przodu w poprawie naszych stosunków. Mama do tej pory ma wielkiego focha, trudno się mówi :baffled:
 
Dzieki kacha_wawa chociaz dopiero za miesiac na 100% bedziemy wiedziec to dla mnie to juz na 80% bedzie corcia :-)

Widzisz jak fajnie, w ciagu jednego dnia swiat sie zmienil dla Ciebie nie do poznania, oby tak dalej :-)
 
reklama
Witam Was!! Niestety wczoraj dowiedziałam sie że nie zostane wrześniowa mamą, serduszko maluszka przestało bić. W czwartek mam zabieg. Jestem strasznie zdołowana i załamana.

Bardzo mi przykro i zapalam (*) dla Twokego Aniołeczka.

Chciałam przedyskutować pomysł.

Proponuję na liście wrześniówek obok płci dopisać imię któro wybraliśmy dla naszego maleństwa.

Co o tym myślicie ?

Fajny pomysł jezeli dla ASI* to nie za du«o pracy popieram ewentualnie moge pomøc jakby co:tak:.

Witam i chyba nakopie tym co znowu sie strsuja.Poronienia sie zdarzły i beda sie zdarzac ale nie znaczy ze trafi akurat na Was:angry:.Znowumi tu dzieci stresujæ niedobre mamy;-).
Pozatym ja ruchy czuje ale to takie jakby musniecia i musze byc spokoja zeby je poczuc.I chyba miałam dzis pierwszy skurcz:dry: cos mi sie wydaje ze troche wczesnie wiec trzeba zaczac mniej łazic tylko co ja z corka zrobie:dry: moze przykleje do kaloryfera:-D.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry