reklama

wrzesień 2011

wiecie co...mam jakiś spadek formy,jestem bardzo zmęczona,nie chce mi się jeść a wręcz mam lekkie mdłości, byle czego wpadam w gniew i daję popalić mojemu mężusiowi na szczęście on nie chce się kłócić i rozumie,że czasem jestem zbyt impulsywna.Dziwne jest to,że chwilami sama siebie nie rozumiem,reaguję jak dziecko,potrafię płakać z byle powodu,za chwilę śmiać się sama z siebie...ciężko jest...na pocieszenie kupiłam dziś pieluszki tetrowe,takie śliczne z misiami...:-)od razu mi lepiej:-)

Uroki ciąży kochana :-):-):-)
 
reklama
A ja do tej pory myślałam, że wahania nastrojów w ciąży to jakaś bujda. A tymczasem wczoraj doznałam tego na własnej skórze. Cały dzień wszystko ok, słonko itd, a wieczorem wróciłam do domu... mąż od poniedziałku do piątku jest w delegacji, dopadł mnie taki dół, jakaś depresja, poryczałam się jak bóbr. I zaczęłam się nad sobą użalać, że taka samotna, że nie ma się do kogo przytulić, że nienawidzę jego pracy itd..... Ochhhh, okropność. Poszłam spać z bólem głowy od tego płaczu. A dziś worki pod oczami. I mimo tego słońca jakoś nie mam siły na "smakowanie" dnia :(
 
A ja poki co nic nie czuje, ale pytalam lekarza dzis i mam sie wstrzymac do 20 tygodnia. Takze mamusia czeka cierpliwie.

BigChild - moja lekarka też mi powiedziała, że mam cierpliwie czekać, że powinny się zacząć ruchy pojawiać ok 20 tygodnia - jeszcze się śmiała, że na następnej wizycie będę czasami na to narzekała;)

Ja od rana byłam na badaniach w laboratorium - dobrze, że kolejki nie było to poszło sprawnie i myk do pracy...
Po południu do odebrania - ciekawe jak tam moja krew? Pewnie słabiutko:-(

Miłego dnia Wam życzę!
 
czy wy też macie obsesje na punkcie ruchów maluszka?? ja najlepiej cały czas bym trzymała sie za brzuszek żeby czuć kopniaki:)
ja tez lubię, ale bez przesady:-) wczoraj juz miałam dosyć..więc jak kopie za dużo to źle, ale jak za długo nie kopie to też źle..nie dogodzisz..

Z chrapaniem mojego P tez tak jest, muszę go pacnąć i przestaje, wiec ja zdążę w tym czasie zasnąć:-) ale on się nawet nie budzi i nie pamięta, że zarobił w nocy od zony...
My dalej w domku, dobrze mi..jeszcze taka piękna pogoda..jak sobie pomyślę o pobudkach od przyszłego tyg to juz mi się nie chce..ale jeszcze 2 miesiące i w domu..2 spokojne z jednym dzieckiem a od września już tak spokojnie nie będzie;-)i pewnie nie raz będę chciała wracać do pracy...;-)
 
Heheh jak ja Was dziewczyny rozumiem! MAm ten sam problem z mezem i jego chrapaniem, po nocy spac nie umiem, mowie ze go do lekarz wysle bo przzed slubem nei chrapal i mi sie zmienil po slubie!
Powiedzcie te ktore czuja ruchy, jak poczulyscie pierwszy raz to kiedy mezowie wasi poczuli tez na zewnatrz to? Bo sie zastanawiam czy ktos to oprocz mnie poczuje...
 
moje maleństwo szczególnie ruchliwe robi sie po jedzeniu... ja taka najedzona że umieram a brzuch aż podskakuje od kopniaków... nie wiem czy wam pisałam ale troche mnie to martwi bo moje maleństwo ułożyło się z boku i jak sie patrzy na mój brzuch to ewidentnie widać ze jest z prawej str myślałam ze jak urośnie to przejdzie na środek tym czasem on nadal z boku... dziwnie to wygląda....
 
Bafinka - mój Maluszek leży dokładnie tak samo - po prawej stronie. Ale to nie problem - z czasem jak maleństwo urośnie - zajmie cały brzuszek.
Trochę mam zaległości na forum - więc gratuluję wszystkim, które są po wizycie i trzymam kciuki za te Mamusie, które przed. Jakiś dół mnie złapał od kilku dni i próbuję sie pozbierać... Pogoda piękna - a ja - szkoda gadać...
 
Ostatnia edycja:
witam was kochane wczoraj wieczorem poczulam jakies pyk puk .... noi czekam od wczoraj a tu nic....co to ma znaczyc?:wściekła/y:
Maluszek drażni się z mamą, ale jak już raz poczułaś, to teraz coraz częściej będzie się powtarzało. Gratuluję! :-)

Ja od rana sprzątam, ogarniam, piorę, żeby nie zostawiać mieszkanka zakurzonego jak wyjedziemy na święta ;-). Muszę jeszcze nogi porządnie wydepilować, bo mężulek już od paru dni grozi palcem, że się nie może do żony przytulić :-D
Życzę wszystkim zdołowanym smutaskom szybkiego powrotu uśmiechu i lepszego samopoczucia :tak::-)
 
reklama
Hej
Ja tez w ferworze sprzatania i własnie zrobiłam poobiedni odpoczynek bo mam troszke juz dośc a jestem w połowie drogi końcowej ech.
Świeta spedzam w domku i tylko w niedziele ide na obiadek do teściów a w poniedziaek organizujemy ze znajomymi wypad do zoo z rodzinkami.Oby pogoda sie taka utrzymała ;)
Ja swoja ninie tez juz co dzień czuje ;) a jutro wizyta u ginka :D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry