reklama

wrzesień 2011

Co do basenu, to odkąd poszłam na zwolnienie to chodzę raz w tygodniu na zwykły basen, żadne zorganizowane zajęcia, po prostu sobie pływam. Trochę się bałam ewentualnych infekcji, ale odpukać, wszystko ok. Wszystkim polecam taki przyjemny wysiłek i tą niesamowitą lekkość:-) Chodzę też na jogę - tu akurat specjalne zajęcia dla ciężarówek. Też polecam:-)

Biedrona a gdzie chodzisz na jogę i na basen we Wrocławiu? Ja właśnie chętnie bym gdzieś chodziła regularnie na basen, ale np Aquapark jest dla mnie za drogi. W grę wchodzi basen wojskowy przy Racławickiej, ale tak naprawdę nie jestem do końca do niego przekonana.
 
reklama
Tofilesia na jogę chodzę do szkoły Namaste - NAMASTE Praktyka jogi, a na basen do Szkoły Oficerskiej na Czajkowskiego (koleżanka załatwiła). Wcześniej chodziłam do Hotelu Gem - ul. Mianowskiego, boczna Kochanowskiego. Warunki dużo lepsze niż na tym wojskowym, cieplejsza woda, jacuzzi. Wojskowy basen mam za to bliżej i troszeczkę taniej.
 
Hej, ale tu cisza;)

Mnie po 7ej obudził sms od koleżanki z wieścią,że wczoraj o 19-45 urodziła córeczkę, 4230g i 60cm, pkt 10/10. Urodziła tydzień po terminie. Nie wime jeszcze czy naturalnie czy przez cc.

A u nas dziś od rana znowu upał. Po 7ej termometr w cieniu wskazywał 25C. Pewnie znów żar z nieba będzie się lał. No nic jakoś trzeba to przetrwać:).
Zaplanowałam więc na dobry początek dnia ogarniecie mieszkania, bo kurz zbiera się nie wiadomo skąd. Zdąrzy się przetrzeć meble a za chwilę już znowu obkurzone.
 
Hej
Nanusia oj to spora corcie urodziła,gratuluje :-)
W Łodzi tez sie zapowiada upalnie.Młodsza pojechala właśnie na całodzienną wycieczke z przedszkola ,dobrze że w leśne plenery to nie będzie na takim ostrym słońcu.
Ja z niecierpliwościa czekam na przelew by zrobic zakupy bo pusto w lodówce że hej.No i może polecę zachaczyc o jakis lumpek .Szkoda że najwięcej takich sklepów jest w centrum bo ja mieszkam bardziej na uboczu i w ten upał nie chce mi sie biegac po centrum bo chyba nie dała bym rady.Zobacze.
Ech denerwuja mnie tego typu posty co powyżej jest:dry:
 
Cześć,
u nas tez ciepło..wczoraj wieczorem popadało, od razu fajniejsze powietrze..
Byłam u fryzjera, mam sliczne włoski:-) humor od razu lepszy..
Mam nadzieję, ze dzisiaj w pracy nie będzie takie zasuwu jak wczoraj..
Wczoraj dojechała przesyłka z trampoliną, rozkładalismy ją ponad godzinę..dzisiaj jeszcze ostatnia kosmetyka i mloda będzie mogła skakać:-) ja w tym roku nie, ale w przyszłym..
nanusia duża ta mała..zobaczcie jakie są rozbieżności między takimi maluchami..moja była ponad 1kg lżejsza i 10 cm krótsza..czyli Twojej koleżance ciuszki na 56 się nie przydadzą..
biedrona ja też żelazka używam jak muszę..nigdy w życiu nie stałam np. godziny nad deską i nie prasowałam kilku albo kilkudziesięciu ubran naraz..dlatego szcun dla tych stojących nad żelazkiem pół dnia...

Dzisiaj do gina, zastanawiam się ile on kasuje..mam nadzieje, ze nie 300 zł..
 
A wyobraź sobie jakie ja muszę mieć teraz podejście do prasowania przy tak licznej rodzince.Wiadomo że maluszkowi będzie trzeba prasować ale to zło konieczne;-)
Ja właśnie lecę pożegnać młodsza bo będzie autokarem wyjeżdżać właśnie na wycieczkę z przedszkola.Zrobię jej niespodziankę bo nic nie wie że przyjdę jej pomachać z Julcią
 
Ostatnia edycja:
Cześć,
u nas tez ciepło..wczoraj wieczorem popadało, od razu fajniejsze powietrze..
Byłam u fryzjera, mam sliczne włoski:-) humor od razu lepszy..
Mam nadzieję, ze dzisiaj w pracy nie będzie takie zasuwu jak wczoraj..
Wczoraj dojechała przesyłka z trampoliną, rozkładalismy ją ponad godzinę..dzisiaj jeszcze ostatnia kosmetyka i mloda będzie mogła skakać:-) ja w tym roku nie, ale w przyszłym..
nanusia duża ta mała..zobaczcie jakie są rozbieżności między takimi maluchami..moja była ponad 1kg lżejsza i 10 cm krótsza..czyli Twojej koleżance ciuszki na 56 się nie przydadzą..
biedrona ja też żelazka używam jak muszę..nigdy w życiu nie stałam np. godziny nad deską i nie prasowałam kilku albo kilkudziesięciu ubran naraz..dlatego szcun dla tych stojących nad żelazkiem pół dnia...

Dzisiaj do gina, zastanawiam się ile on kasuje..mam nadzieje, ze nie 300 zł..


No spora ta jej mała, ale co zrobić;). No kilka ciuszków jej odpadnie. Pamiętam jak pokazywała mi bodziaki na ramiączka z H&M takie miniaturowe, od razu powiedziałam jej,że ma marne szanse,że mała w nie wejdzie i chyba trafiłam;)

A co do prasowania, to ja zbieram tyg pranie i jakiegoś takiego mnie upalnego dnia staję i to prasuję 1,5 godziny maksymalnie.
Właśnei jestem na czysto, bo w poniedziałek nadrobiłam zaległości;)
 
Cały tydzień Waszego pisania muszę nadrobić... Mamusia była u mnie - i na wszystko brakowało czasu. Miałyśmy tyle planów - a tak naprawdę zdążyłysmy mało... No ale udało się na plażę pojechać - jeden dzień taki piekny, cieplutki - i wykorzystałyśmy go. Jestem opalona ;-) Chciałabym jeszcze, ale pogoda już do niczego.
Smutno - rano zawiozłam Mamę na lotnisko i jakos tak pusto...
:-(

Miłego dnia życzę Kochane
 
Eweliniak no faktycznie tydzień szybko zleciał, zwłaszcza że chciałyście nadrobić czas rozłąki. Szkoda że już twoja mama poleciała do Polski. Ale fajnie że w ogóle Cię odwiedziła. A teraz kiedy się zobaczycie?? Pewnie jak Zosia już będzie na świecie??
 
reklama
Bry dziewczyny!
aniawos trzymam kciuki za dzisiejsza wizyte i mam nadzieje ze Ci ten gin przypasuje.
Mam nadzieje ze bedziesz miala dzisiaj mniej stresujacy dzien niz wczoraj.
nanusia ja robie tak samo. Zbieram z tygodnia lub dwoch pranie i raz to wszystko odwalam. Zajmuje max 2 godziny z przerwami, bo tyle tym bardziej teraz nie jestem w stanie ustac. Ale mam dzieki temu spokoj i tylko raz na jakis czas ten malo przyjemny obowiazek. Czasami pomagam mi tez moj M w prostym prasowaniu czyli koszulki bawelniane ale jemu to zajmuje dwa razy dluzej niz mi wiec suma sumarum wole to sama zrobic :-) Ale licza sie checi wiec nic nie mowie, zeby go nie zniechecic :-D
ewelinak dobrze ze chociaz taki jeden dzien fajny na plazy mialyscie, chociaz wiadomo ze szkoda ze tak malo ze soba czasu spedzilyscie. Jak sie czujesz i jak studia, masz juz wolne?

Ja mialam dzisiaj okropna noc. Nie moglam zasnac z tej duchoty chyba do 3ciej i taka bylam tym umeczona ze ledwo wstalam :baffled: Do tego moj M na dzien dobry podniosl mi nieswiadomie cisnienie az sie poplakalam wiec na razie mam sredni humor. Ide na szczescie popoludniu na babskie plotki to mi sie mam nadzieje poprawi :-D
Mam tak opuchniete stopy ze podbicie mam jak balony :szok: Nie wiem czy sobie nie zrobic spa w misce chlodnej wody i w niej sobie troche tych biednych stop nie pomoczyc.
U mnie niby chlodniej, przynajmniej tak wyglada - zero slonca- ale w mieszkaniu nadal duszno pomimo otwartych wszystkich okien i balkonu.
Milego dnia zycze!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry