reklama

wrzesień 2011

witam sie w ten upalny dzień... dziś pogoda idealna nad jezioro to m nie ma... kurcze coś sie zgrać nie możemy.... ja również już ogarnęłam mieszkanko i zaraz zabieram sie za pisanie pracy kontrolnej do szkoły..
wiecie co ostatnio pisałyście o skurczach łydek w nocy i nie wiem czy sobie wkręciłam czy co ale zaczęły mnie łapać:) aż mi sie śmieć z tego chce...
do tego jak większość z was mam problemy ze snem mieszkam na 10 piętrze mam zrobiony maksymalny przeciąg otwarty balkon i wszystkie okna a i tak duchota...

wczoraj byłam 1 raz na zajęciach w szkole rodzenia akurat był omawiany poród(to już 3 planowe zajęcia tylko ja przeoczyłam wcześniejsze) dowiedziałam się kilka nowych rzeczy ale martwię się troche bo miałam najmniejszy brzuch! nawet położna zdziwiona na mnie spojrzała i się pyta czy ja w ciąży jestem.... śmiać mi się chciało z mojego m jak ambitnie podszedł do nauki oddychania dyszał mi do ucha:) ale dobrze że się angażuje:)
 
reklama
Witajcie. U mnie noc kiepska nie mogłam zasnąć do 2 a jak już usnęłam to o 3.15 płacz synka mnie obudził, wyszedł z łóżeczka i z pokoju i stał przed wc i ciągle płakał jak go zawołałam to nie chciał przyjść do pokoju,więc poszłam do niego otworzyłam mu drzwi do ubikacji, posadziłam go na sedesie i zrobił siku. Jak się znowu położyłam to znowu nie mogłam zasnąć ale jakoś usnęłam na 2 godz i trzeba było wstawać.
Wrocilam z baseniku, namowilyscie mnie! Bylo super, od razu energia we mnie wstapila,
Zazdroszczę ci tego baseniku :tak:

Hej, ale tu cisza;)

Mnie po 7ej obudził sms od koleżanki z wieścią,że wczoraj o 19-45 urodziła córeczkę, 4230g i 60cm, pkt 10/10. Urodziła tydzień po terminie. Nie wime jeszcze czy naturalnie czy przez cc.
Gratulacje dla koleżanki:yes:

aniawos: kciuki zaciśnięte za twoją wizytę
 
A u nas duchota..
Zwalniam się dzisiaj z pracy, jade po małą i na kontrolę do laryngologa, bo nie daje mi spokoju to ucho..musze sprawdzić czy nic się nie dzieje..
bafinka to dobrze, ze się angażuje..mój pamietam ze mną nie chodził, dopiero pod koniec poszedł kilka razy i na jednych zajęciach miał za zadanie na środku przewinąć malucha- lalkę..zabrał sie do tegi, po czym zadzonił mu telefon, wziął "dzieciaka" oddał koledze, bo on musi odebrać..wszyscy się smiali na sali włacznie z panią prowadzącą..ale mój stwierdził, ze oddał w dobre ręce, bo koledze:-) to pamietam najbardziej..
 
Dziewczynki ja jak zwykle mam zaległości w czytaniu ale chciałam się przywitać:-)
Widziałam temat prasowania, właśnie niedawno sterte koszul M wyprasowałam, ale z asystą wiatraczka bo padła bym po 15 minutach.
A do szkoły rodzenia fajnie chodzić z partnerem, jest tam zawsze kupe śmiechu i świetna zabawa, przekonujcie swoich facetów bo potem będą żałować. My z M jak już kończyliśmy zajęcia mieliśmy łzy w oczach, że już tam nie wrócimy ale mamy teraz świetne wspomnienia i piękne pamiątkowe, grupowe zdjęcie z malunkami naszych na brzuszkach wykonanych przez tatusiów:-)

Trzymajcie się w ten upalny dzień kochane.
 
Właśnie w TVN 24 mówią że w łodzi na ul.Obywatelskiej kobieta urodziła w taksówce dziecko i inna kobieta pomogła by dzidziuś zaczął oddychać bo jak zobaczyła to dziecko leżało na ziemi obok matki i nie oddychało.Aż się wzruszyłam.Dziecko całe i zdrowe trafiło z mama do szpitala im. Madurowicza
 
asia no co sie dzieje? :blink: co cie tak przygniotlo?

A ja wlasnie mialam chwile grozy.Dzwonila do mnie wlasnie ginka ze wyniki krwi przyszly. Zawsze dzwoni jak cos nie tak jest wiec od razu cisnienie poszlo w gore :baffled: Wszystko dobrze tylko zelaza mam za malo wiec mi wysle dzisiaj recepte. Mam brac raz dziennie.Wyniki glukozy niestety jeszcze nie przyszly, chociaz to juz tydzien minal :szok: szkoda ale z drugiej strony i tak tego nie przyspiesze. Jesli nie zadzwonia do wizyty za tydzien to znaczy ze pewnie wszystko w normie.
Zbieram sie powoli na fizjoterapie i na plotki.
Milego popoludnia laski!
 
reklama
Właśnie w TVN 24 mówią że w łodzi na ul.Obywatelskiej kobieta urodziła w taksówce dziecko i inna kobieta pomogła by dzidziuś zaczął oddychać bo jak zobaczyła to dziecko leżało na ziemi obok matki i nie oddychało.Aż się wzruszyłam.Dziecko całe i zdrowe trafiło z mama do szpitala im. Madurowicza

Przed chwileczką to widziałam, niesamowite:-)też mi łzy w oczach stanęły.

Bluetooth a dlaczego tak długo czekasz na wyniki glukozy? aż tydzień:szok:
https://www.babyboom.pl/forum/members/bluetooth-87600.html
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry