ellsi
Fanka BB :)
nanusia jak przeczytałam o twojej koleżance to pomyślałam to samo co aniawos. Mam nadzieję że moje nie będzie wielkoludem bo trochę byłoby mi szkoda że nic z malutkich rzeczy nie założy.
Biedrona i magda mój tata przypomniał mi że mamy maglownice. Mam nadzeję że działa. Pamiętam jak byłam mała to mama wszystko przepuszczała przez maglownicę (a miała 5 dzieciaków więc podejrzewam że podobnystosunek do prasowania jak Ty magda) i efekt był taki sam a roboty o wiele mniej. Więc nadzieja jest że jakoś maglowanie przeżyję. Ja normalnie ty nic nie prasuje chyba że jakieś wyjściowe ciuchy i już coś naprawdę źle wygląda.
aniawos trzymam kciuki za wizytę. Mam także nadzieję że z uchem Igi wszystko w porządku
Bafinka ja też trochę się przeraziłam wielkością mojego brzucha jak zobaczyłam koleżankę. Ona ma 2 razy większy i termin z 3 dniami różnicy
.
Ja dziś byłam u internisty, a przed chwilą zapadłam w drzemkę. Znowu mi brzuch stwardniał :-(ale jutro zapytam o to na wizycie. Dziś chyba w teren nie ruszę lub tylko tutaj niedaleko (chociaż byłam z kimś umówiona
ale trudno bo nie będę ryzykować). Odebrałam i sprawdziłam wyniki i hemoglobina mi spadła na 11.1 ups. Chyba muszę regularniej brać tabletki
. Lekarz był trochę dziwny: Dlaczego pani tu się zadeklarowała (z 13 km od domu) czemu nie gdzie indziej bla bla bla. Ja do niego że to i tak postępy bo tak to byłam we Wrocławiu - w tym samym budynku mam ginekolog, a autobus to podjeżdża pod sam Ośrodek Zdrowia. Poza tym to nie wiadomo gdzie będziemy mieszkać. Posłał mnie na Ekg i ciśnienie. No i ciśnienie to mam liche 100/60 Śmieję się że to dlatego że M nie ma i nie ma kto mi go podnosić
. Mój w tej chwili szaleje w męskich zabawach z bronią na poligonie. Jeszcze 3 tygodnie:-(. Koleżanka załatwiła mi wpis z seminarium
(wprawdzie na 3 ale się bałam że nie dostanę) tak więc został mi tylko 1 egzamin a wcześniej pracę oddać (muszę je dokończyć tylko jakoś weny nie mam) a później "tylko" magisterkę zrobić (i napisać).
Maleństwo właśnie coś się uaktywniło
. Wzięłam nospę i chyba trochę brzuch się robi miękki. Jeszcze z godzinkę się zdrzemnę.
Pogoda u nas w miarę. Jak wracałam od lekarza to zerwała się ulewa. Ja naszczęście kurtkę przeciwdeszczową mam ze sobą. Panie z laboratorium już mnie rozpoznają po plecaku. Ja wolę z plecakiem chodzić a one się smieją że ze mnie to taka turystka
.
Biedrona i magda mój tata przypomniał mi że mamy maglownice. Mam nadzeję że działa. Pamiętam jak byłam mała to mama wszystko przepuszczała przez maglownicę (a miała 5 dzieciaków więc podejrzewam że podobnystosunek do prasowania jak Ty magda) i efekt był taki sam a roboty o wiele mniej. Więc nadzieja jest że jakoś maglowanie przeżyję. Ja normalnie ty nic nie prasuje chyba że jakieś wyjściowe ciuchy i już coś naprawdę źle wygląda.
aniawos trzymam kciuki za wizytę. Mam także nadzieję że z uchem Igi wszystko w porządku
Bafinka ja też trochę się przeraziłam wielkością mojego brzucha jak zobaczyłam koleżankę. Ona ma 2 razy większy i termin z 3 dniami różnicy
. Ja dziś byłam u internisty, a przed chwilą zapadłam w drzemkę. Znowu mi brzuch stwardniał :-(ale jutro zapytam o to na wizycie. Dziś chyba w teren nie ruszę lub tylko tutaj niedaleko (chociaż byłam z kimś umówiona
ale trudno bo nie będę ryzykować). Odebrałam i sprawdziłam wyniki i hemoglobina mi spadła na 11.1 ups. Chyba muszę regularniej brać tabletki
. Lekarz był trochę dziwny: Dlaczego pani tu się zadeklarowała (z 13 km od domu) czemu nie gdzie indziej bla bla bla. Ja do niego że to i tak postępy bo tak to byłam we Wrocławiu - w tym samym budynku mam ginekolog, a autobus to podjeżdża pod sam Ośrodek Zdrowia. Poza tym to nie wiadomo gdzie będziemy mieszkać. Posłał mnie na Ekg i ciśnienie. No i ciśnienie to mam liche 100/60 Śmieję się że to dlatego że M nie ma i nie ma kto mi go podnosić
. Mój w tej chwili szaleje w męskich zabawach z bronią na poligonie. Jeszcze 3 tygodnie:-(. Koleżanka załatwiła mi wpis z seminarium
(wprawdzie na 3 ale się bałam że nie dostanę) tak więc został mi tylko 1 egzamin a wcześniej pracę oddać (muszę je dokończyć tylko jakoś weny nie mam) a później "tylko" magisterkę zrobić (i napisać). Maleństwo właśnie coś się uaktywniło
. Wzięłam nospę i chyba trochę brzuch się robi miękki. Jeszcze z godzinkę się zdrzemnę. Pogoda u nas w miarę. Jak wracałam od lekarza to zerwała się ulewa. Ja naszczęście kurtkę przeciwdeszczową mam ze sobą. Panie z laboratorium już mnie rozpoznają po plecaku. Ja wolę z plecakiem chodzić a one się smieją że ze mnie to taka turystka
.