reklama

wrzesień 2011

Dzień dobry ...
Przepraszam, ale nie jestem w stanie Was nadrobić, kiepsko się coś czuje, słabo Mi i w ogóle, pewnie od tej gorączki, nie mam siły nawet czytać i brak weny ... :-(
Przepraszam za Mój nastrój itp.!

Życzę Wam wszystkim miłego dnia. :tak:
 
reklama
Ja tez mialam ciezka noc, odezwal sie bol barku i masakra, normalnie tak mnie rwal ze mi lzy naplywaly do oczu... Do tego malenstwo chyba to czulo bo wiercilo sie niemilosiernie wiec dwie rzeczy rozpraszaly mnie od snu. No ale zasnelam.. Nadal bark jeszcze boli, ale odpukac nie tak mocno.
 
Bluetooth ja na szczęście nie mam problemów ze spaniem więc serdecznie współczuję :shocked2:
Myślę że spotkanie na ploty dobrze Ci zrobi humor odzyskasz i troszkę się rozerwiesz :-) Myślę że ochłoda w wodzie pomoże na opuchnięte nogi i jutrzejszy aquapark też ;-)
Ja tylko wyczekuję jutrzejszego dnia i godz 16 - będzie moja wyczekana wizyta, tak strasznie dłuży mi się od poprzedniej że każdego dnia liczyłam ile jeszcze dni.
Będę miała Usg zobaczę mojego synka:-D tylko niestety mój K nie będzie mógł na niej być- obowiązki :-(
BigChild współczuję dolegliwości :-(
Mycha Oj również współczuję :-(
Miłego dzionka wszystkim życzę i ustąpienia dolegliwości :-)
 
Ostatnia edycja:
Mycha az tak sie rozchorowalas:szok: Co sie dzieje? Trzymam kciuki zeby zarowno zdrowie jak i humor szybko wrocily.
BigChild Wspolczuje Ci tych boli. To chyba najgorsze co moze byc podczas nocy. Mnie tradycyjnie nad ranem zlapal skurcz w lewej lydce ale juz odruchowo jak tylko czuje ze mnie lapie to naciagam noge i jakos ten najwiekszy bol udaje mi sie w ten sposob opanowac. Moja mala tez sie wiercila razem ze mna podczas nocy co mi oczywiscie tez nie pomagalo w zasnieciu. Chyba ja tez to wykonczylo bo spi teraz caly czas chociaz zwykle o tej porze juz aktywna byla. Pewnie po sniadanku sie obudzi moj spioszek :-D
sylwia dzieki, najgorsze jest to ze juz nie pamietam kiedy mialam problemy ze snem a tu taka porazka. Ale co tu sie dziwic jak pomimo otwartego okna i balkonu w nocy w pokoju bylo 26 stopni :confused:
Mam nadzieje ze Ci jutro synus pomacha i pokaze sie w calej okazalosci. Trzymam tez oczywiscie kciuki za sama wizyte :-)
Wlasnie spadl deszcz wiec czuc juz chlodniejsze powietrze co bardzo mnie cieszy :-)
 
Mycha kuruj się. Doskonale wiem, że choróbsko to nic przyjemnego.

U nas też gorąca noc, a teraz gorący dzień, mimo że nie ma słońca to strasznie parno jest. W nocy miałam jakieś koszmarne obrzydliwe sny z jakimiś robakami i larwami- fujjjj nie wiem skąd to. Może mechanik podniósł mi wczoraj ciśnienie- wyobraźcie sobie, że oddałam auto na weekend do naprawy immobilaizera, a odebrałam je z popsutą klimatyzacją. Oczywiście Pan z warsztatu zarzeka się, że on nie miał mozliwości popsuć klimy, bo jedno i drugie nie ma ze sobą nic wspólnego i nawet znajduje się w inncyh miejscach pod maską. No ale k.... klimatyzacja przestała działać po wizycie u niego???? Szlag mnie trafił. Facet stwierdził, że płyn chłodzący wyciekł. Ot tak, sam. Jakoś m-c temu napełniałam całą klimatyzację przed sezonem i wszystko ładnie śmigało. W efekcie muszę jechać teraz do warsztatu w którym robiłam klimę- żeby mi sprawdzili czy sa jakieś nieszczelności. Jeśli nie ma to ten pieprz....ny mechanik będzie pokrywał koszty ponownego napełnienia klimy. No mówię Wam jakiś konował.
Och musiałam się wygadać..... Wstrętni naciągacze.
 
Cześć dziewczyny

aniawos powodzenia na dzisiejszej wizycie , mam nadzieję że nowy lekarz będzie tak samo dobry jak ten poprzedni. Czytałam w Głosie Pomorza że szybko dochodzi do siebie ale pewnie minie sporo czasu zanim zacznie przyjmować pacjentki.

magda witaj w klubie, ja też czekam na przelew, myślałam że będzie wczoraj i się przeliczyłam wrrr tylko się wkurzyłam , bo jak nie potrzeba to przychodzi szybko a jak potrzeba to nie ma .

mycha zdrówka życzę !!

U mnie pranie też leży i czeka na prasowanie, ale jakoś nie mogę się zmobilizować, choć lubię prasować. Ogólnie to lubię sprzątać jedynie czego nie cierpię to zmywać naczyń to moja pięta achillesowa, z chęcią bym sprawiła sobie zmywarkę ale niestety w mojej minimalistycznej kuchni nie ma dla niej miejsca, a szkoda.

Dziewczyny mam pytanko, wczoraj dostaliśmy zaproszenie na ślub i wesele do naszych znajomych, które będzie 8 października to tak mniej więcej miesiąc po porodzie. Mam dylemat co zrobić, z jednej strony bym poszła chociaż na kilka godzin, wyszła do ludzi a z drugiej strony zanawiam się czy będę w formie fizycznej i psychicznej. Iść czy nie iść o to jest pytanie ?? :-p

Miłego dnia.
 
U nas gorąco, ale idzie wytrzymać..wiatrak w pokoju ratuje sytuacje.
Nogi nie puchną, takze narazie ok..
bluetooth współczuję opuchnietych nóg..teraz by się przydały takie urządzenia do masowania stópek..fajna ulga..

Musze isć dzisiaj do laryngologa z małą, bo coś w nocy powiedziała, ze boli ja ucho..rano juz było ok, nie bolało, ale moze coś zaczyna sie dziać..kurdę, pierwszy raz powiedziała, ze ją boli ucho..
igocencja no podobno wraca szybko do siebie, ale wiesz do powrotu do zawodu to jeszcze pewnie trochę minie...
co do wesela..szczerze, mi by się nie chciało..ale pewnie, może i na parę godzin bedziesz miała ochotę wyjść. Trudna decyzja, już teraz odpowiedzieć..
 
Ostatnia edycja:
Tofilesia wspolczuje przezyc z mechanikiem. Faktycznie cos kreci gosciu. Dobrze ze mozesz gdzies ta klime sprawdzic i wiedziec kto tu mowi prawde. Nie denerwuj sie, jakos sie ta sprawa wyjasni.
Igocencja Wydaje mi sie ze za wczesnie na podjecie takiej decyzji. Twoje zycie po porodzie zmieni sie tak diametralnie ze dzisiaj nawet w 10% nie jestes w stanie tego zaplanowac czy przewidziec. Ja bym na Twoim miejscu powiedziala ze przyjdziesz jesli tylko pozwoli Ci na to dziecko i stan zdrowia. Na pewno nie beda mieli z tym problemu :-)

aniawos juz sobie taki sprzet do wodnego masazu stop znalazlam tylko kupimy go dopiero po urlopie bo na razie to nie ma sensu i tak z niego przez najblizszy miesiac nie skorzystam to po co ma sie w domu kurzyc.
Kurcze, to moze faktycznie cos tam sie dzieje w tym uchu jesli Iga sie juz skarzy. Obyscie dostali wwczesniejszy termin na te badania. Trzymam kciuki zeby sie szybko wyjasnilo co z tym uchem
 
Ostatnia edycja:
reklama
BigChild mój T na początku chciał chodzić potem mu się odwidziało a jak przyszło co do czego został postawiony przed faktem dokonanym.Chodzi razem ze mną i mówi że nie żałuje, nawet pilnuje abym w domu ćwiczyła, żandarm jeden:-p . U nas wszystkie mamy przychodzą z tatusiami i powiem Ci że zadają masę pytań i z chęcią ćwiczą szczególnie piłki im się podobają :-p Namów męża naprawdę warto.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry