reklama

wrzesień 2011

cisza straszna dzisiaj :)

ja wróciłam z poczty, wkurzyłam się na siebie jak nei wiem co. miałam paczkę za pobraniem w drodze na poczte wziełam sobie kase z konta, byłam pewna ze jest 120 zł do zaplaty, stoje w kolejce już prawie moja kolej patrze na awizo a tam 150 ponad licze kase w portfelu i brakuje mi złotówki :wściekła/y: no i znowu do bankomatu i do kolejki dobrze że już tylko 2 osoby były.

Wogóle to jestem wściekla na sprzedawce z allegro prosiłam żeby dał znać jak wyśle do mnie paczkę żebym kase przygotowała, nie odzywał się więc byłam pewna że to jeszcze potrwa, a wczoraj llistonosz przychodzi z paczką a ja bez kasy jajk na złość :(

dostałam smsa od ellsi ze szpitala, napisze w odpowiednim wątku, ale ogólnie to wszystko ok, ma się dobrze.
 
reklama
hej :)
U nas lepiej. Kinia dziś bez wrzasku zjadła zupkę ogórkową z ziemniakami i mięskiem - całe 240g. A teraz śpi. na drugie ma makaron z serkiem i pomidorowym sosem a do tego pomidorka z cebulką i odrobiną oliwy -uwielbia to.

A ja sie dziś wnerwiłam w biedronce. W kolejkę przed nami wrył sie stary babsztyl i nie chciał opuścić kolejki dobrowolnie. Fakt było sporo ludzi ale ja też czekałam już ok 15 minut i to z dzieckiem więc z jakiej racji miałam ją wpuszczać. Żeby sie choć zapytała, poprosiła czy ją wpuszczę bo ma tylko 2 rzeczy. Ale nie. Wryła sie bez pytania a potem darła gębę wyzywając mnie i resztę ludzi którzy sie oburzyli od chamów, niewychowanych debili itp. A potem jak ją kasijerak uprzedziła że zaraz wezwie ochronę jak będzie sie tak zachowywać babsztyl gdzieś polazł. I dobrze.

Z tego wszystkiego nie kupiłam sobie truskawek a strasznie mi sie ich chce
icon_wink.gif
jak Kinia wstanie i zje polecimy po truskawki. Byle nie padało, bo od rana pada co chwila. A tem niska - 11 stopni tylko.

Jutro sobota !!!! hura. J ma nakaz że nie jedziemy nigdzie. Absolutnie. Jego mama już się na mnie pogniewała ale mi to rybka. Niech sie gniewa. A my zostajemy w domu odpoczywamy i oszczędzamy paliwo
icon_wink.gif
Jak chce niech sama do nas przyjedzie. My sie nie ruszamy z NT.

Lece coś zjeśc póki Kiniutek śpi
icon_smile.gif
miłego popołudnia

ciekawe kiedy będą pierwsze smsy z porodówki.
może sie pobawimy i pozgadujemy :)))
 
Ja do 14tej opiekowałam się bratanicą, więc komp poszedł w odstawkę.:)
Ale popołudniu miałam nerwa, mój brat jechał naszym autem i gdzieś tam się zatrzymał i już mu nie zapalił i nic nie mógł zrobić. Okazało się,że akumulator jest do wymiany. No i kolejny wydatek. Dobrze,że brat miał kasę przy sobie bo inaczej mogłoby być kiepsko. Tak to już jest, że ciągle coś, jak nie urok to .... . Już się śmiałam,że wymienię wózek za naprawę auta, bo za chwilę cała kasa odłożona na wózek pójdzie na auto:)
 
Dziękuje Wam,za to że odpisałyście jakoś lepiej mi się zrobiło czytając wasze odpowiedzi :)
Byłam na tym badaniu i ogólnie było ok tylko jak wypiłam i odczekałam te dwie godziny i znów szłam na pobranie krwi to pielęgniarka chciała pobrać krew z tej samej ręki i ani kropelka nie leciała, dałam jej prawą rękę i masakra ;/ 3 razy się wkuwała szukała żyły i mi tą igła pod skórą jeździła myślałam że odjadę z tego krzesła:P i będzie taki siniak że masakra...
Dziś się umówiłam z koleżanka,przynajmniej na chwilkę się wyrwę z domu. Przy okazji chce mi dać zaproszenie na ślub który będzie w lipcu... tylko będę miała problem w co się ubiorę,ale mam nadzieję że coś wymyśle :)
A co do ruchów to maluch różnie się wierci,najwięcej rano,wieczorem no i jak leże:)
Od jutra mój B ma wolne 3 dni bo teraz cały czas od rana do wieczora w pracy,jestem ciekawa czy będzie tylko w domu chciał siedzieć czy może się gdzieś ze mną wybierze...
 
Bebzonik nie martw się, najważniejsze że czujesz dzidzię. Może po protu jest spokojnym dzieckiem, albo troszczy się o mamusię i nie chce Cie skopać zbyt mocno :-)

Bluetooth
ale Ci zazdroszczę, odpoczniesz od pracy na całego. Ja wracam do pracy po macierzyńskim i zaległym urlopie czyli pewnie będzie to około kwietnia, może maj. A że atmosfera też nieciekawa to wcale mi się nie spieszy. No a przede wszystkim zostawić dzieciatko - to podwójny ból...

Ewelinak na pewno samej Ci ciężko, ale masz dzieci, które sa Twoim największym szczęściem a i na pewno druga połówka się odnajdzie...
 
Uffff, dopiero do domu dotarlam. Wyszlam prawie ostatnia z pracy bo jeszcze ambitnie zabralam sie ze sprzatanie swojej szafki. Ale to czlowiek gratow nazbiera przez lata :szok: i tak najciezsze ksiazki itp zostawilam. Wezme za miesiac jak wpadne na chwile. Oczywiscie trzeba bylo wszystkich obejsc i pogadac wiec prze 5 godzin praktycznie ciagle stalam albo siedzialam - masakra. Teraz na szczescie sobie troszke poleze ale tez nie za dlugo bo zaraz po mojego M na dworzec musze jechac.
Wlasnie nie wiem czy wroce w styczniu 2013 bo moj szef strasznie nalega zebym wczesniej przyszla. Zobaczymy, mam jeszcze czas do sierpnia zeby sie zdecydowac kiedy wroce ale na pewno nie wroce przed listopadem, bo po wychowawczym nawet tym skroconym mam jeszcze 24 dni urlopu do wykorzystania z tego roku wiec i tak jeszcze 5 tygodni laby :-D Milo bylo sie dowiedziec ze bede mojemu szefowi potrzeba jeszcze po takim dlugim czasie :-D
Ja tez uwazam, ze fajnie ze w szkole rodzenia porusza sie wiele tematow ktore tak naprawde maja uswiadomic przyszlym tatusiom co ich czeka i jak to po porodzie bedzie. Do mojego to na pewno predzej dotrze jak mu ktos obcy i kompetentny powie niz ja :-)
aniawos to jak, Ty juz na zwolnieniu ? To byl Twoj ostatni dzien pracy, nie? I jak wybieracie sie do Berlina teraz czy jednak przekladacie?
asia to faktycznie mozna sie wkurzyc. Ja dzisiaj wracajac do domu z samochodu tak ide i ide i w pewnym momencie sobie mysle: Pamietam ze zamykalam klape od bagaznika ale czy zamknelam samochod??? :baffled: No i oczywiscie nie zamknelam... wiec musialam naginac zpowrotem i go zamknac ehhh szkoda gadac :-D
nanusia wspolczuje niezaplanowanych wydadkow.
Anisen Faktycznie niezly babsztyl... normalnie bez komentarza.
Dobra lece po mojego M. Pewnie juz dzisiaj do Was nie zawitam.Postaram sie zajrzec jeszcze przed wyjazdem. Moze we wtorek po wizycie u gina mi sie uda :-)
Bawcie sie dobrze w weekend !
 
Hej dziewczyny, nie zaglądałam tu od chyba 2óch dni, a tu tyle postów.
U mnie w pracy obecnie jest zajezdnia. Wczoraj i dzisiaj praktycznie po 8 godzin non stop na nogach cos strasznego. No i właśnie dzisiaj płacę za to bólem krzyża i bioder- mam za swoje. Nie mogę się schylać, tak boli. Jeszcze tydzień i na urlop :-)
Pogoda za to jest cudowna- jakoś 18-22 stopnie- dla mnie idealna- w końcu nie jest gorąco.
 
hej
Przeczytalałam co u Was.
ja jestem dziś paadnięta na maxa.W sumie nie wiem z czego to zmęczenie ale padam normalnie.Do tego czuje się jakby mi brzuch miał zaraz wybuchnąć,taki jakiś cięzki mi się wydaje przy chodzeniu.Objadłam sie naleśnikami z truskawkami i bita śmietaną i może dla tego
Bebzonik ja tez czuję mojego synka nie raz bardzo słabo przez kilka godzin i nie jests też akrobatą bo brzuszek mi nie faluje.Ale najważniejsze że czujesz maluszka
Bluetooth oj to ci zazdroszczę że mogłabyś sobie z dzieckiem tyle w domku posiedziec.Ja właśnie mam zmartwienie bo po macierzyńskim nie chce wracac do pracy i chce na wychowawczy iść tak do skończenia rpzez synka roczku ale wiem już od mojego kierownika że to może wiązać się z wypowiedzeniem.A przeraża mnie wizja oddania dziecka do żłobka w wieku ok 4 miesięcy:-(.Mam nadzieję że wszytsko się u mnie jakoś ułoży:sorry2:
 
heloł.

wiecie Dziewczynki - ja juz nie mogę się doczekać tego września... Ja chcę JUŻ :cool2:
ojjjj tak ja jestem za.....

dziś mam straszną zgage i co chwila brzuch mi sie stawia,no i pół dnia przespałam (mogłam sobie pozwolić bo mąż w domku)
u mnei stosunki z meżem są bez zmian (rewelka) nei mogę na tego mojego chłopinkę narzekać,jest dobrym tatusiem i mężem i nie mam co narzekać....
ruchy małej czuje codziennie i bardzo intensywnie
zdarzy sie czasami po ostrym kopniaku skurcz ale to nic powaznego
 
reklama
Hejka Mamuśki :-)
Jak u Was się pogoda popsuła to u nas w końcu zrobiło się pięknie :-) Zawsze tak jest, jak w Polsce pogoda do bani to tu jest ładnie i na odwrót jak w Polsce ładnie to tu do bani ;-) Także pozwólcie nam się nacieszyć kilka dni słoneczkiem ;-)
Wam się tak do września spieszy, a ja chętnie bym sobie tą ciążę przedłużyła ;-) Jakoś ciężko mi sobie wyobrazić jeszcze jedno dziecko. Oliś co prawda jest dziecko anioł, ale Jessica to diabeł wcielony ;-) Psoci całymi dniami, drze się i dokucza Olisiowi :sorry2: A jak mu dokuczy to wtedy on się drze, a ona się głupkowato cieszy. Obawiam się, że jak się Ella pojawi to koszmar będzie, Oliś spokojnie to przyjmie za to Jessi pewnie będzie zazdrosna jak cholera. Dobrze, że chociaż Oliś od września do szkoły idzie to przynajmniej w ciągu dnia jedno dziecko mniej będzie :-) Wiem, wiem, wyrodna matka ze mnie :-p
Aniawos ja się w ogóle nie sugeruje tymi napisami przy suwaczkach :-D Moja młoda się rusza wtedy kiedy ona ma na to ochotę, a nie suwaczki ;-) A najaktywniejsza jest w nocy i jak jestem na mieście i w pobliżu WC nie ma ;-) Bo przecież to fajna zabawa matce na pęcherzu siedzieć ;-):-p:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry