Asnecja nie dziwię sie ze jesteś zła jak osa . Z takim maluszkiem czekać nawet 15 minut to jest wyzwanie nie tylko dla kobiety w ciązy.
Kochane czytam Was bardzo solidnie ale zapominam co miałam napisać. oj skleroza. A i często niestety nie mam czasu by pisać, wybaczcie- Kinga absorbuje mnie w 100%. Chciałam napisać, ze Was nie olewam. Wybaczycie ze sie nie udzielam tak jak bym chciała?
Doszedł mi kocyk dla Gabrysia i 2 bodziaki z krótkimi rękawkami - kupiłam tylko dwa bo w zasadzie nie iwem czy sie przydadzą. Jeden 56 a drugi 62 ale są śliczne. Postram sie wieczorem jak poprasuje zrobić zdjęcia.
A mogę z czystym sercem polecić sprzedawcę z allegro - kupiłam juz u tej osoby 4 kocyki z mikrofibry i sporo innych rzeczy i zawsze wszystko było szybko, dobrze zapakowane i zawsze informacja kiedy paczka została nadana. No i zawsze było to zgodne ze stanem faktycznym

co u niektórych sprzedawców nie jest oczywiste. Ten sprzedawca nazywa sie Justinex. Ok wiem ze to jakaś forma reklamy, al;e mysle ze nie jest to spamowanie

Czekamy jeszcze na łózeczko dla Kingi , ale na razie ni widu nie słychu od sprzedawcy. tyle ze w aukcji ma napisane termin realizacji do 5 dni roboczych więc jeszcze poczekam. Sama zdecydowałam ze to nie będzie problem to teraz muszę sie uzbroić w cierpliwośc. A już bym chciała wyprać pościel w której śpi Kinia by była dla jej braciszka.
A jutro mój mąż ma urodziny więc pewnie nie będzie jak zaglądnąć.
a teściowa mnie rozwaliła. Jeszcze jeden jej poimysł i przeczytacie o babce w zaawansowanej ciązy co udusiła swoją teściową. A co wymyśliła - ze ja i Kinia z małym po porodzie na 2 tygodnie zamieszkamy u nich, bez męza oczywiście bo J będzie w Nt do pracy a my w Krakowie. Ona ma malutkie zagracone mieszkanie, pomocy bym miała z nią jak na lekarstwo a w dodatku nie wyobrażam sobie by wszystko taszczyć do niej - wanienkę, łózeczko (a gdzie je wstawić, chyba na balkon bo w sypialni brak miejsca nawet na wejście) ubranka kosmetyki , toż to przeprowadzka a nie wyjazd. . a i oczywiście dowiaduje sie o tym nie od niej ale od bratowej męża. No żesz. Ciśnienie mi podniosla o 100%. po wekendzie powiem o tym mężowi bo nie bedę mu psuć humoru przed urodzinami. ale na pewno sie wpiekli jak diabli