reklama

wrzesień 2011

Dzięki :) Jestem Dagmara, mam 20 lat ;) ( prawie 21 ) termin mamy z Majką na 25 września.. ale łożysko mam już niezbyt sprawne.. Do tego w 34 tygodniu zatrzymali mi poród i podali małej sterydy na rozwój płucek. Lekarz powiedział, że góra tydzień i jeśli nie urodzę naturalnie to skieruje mnie na cc..

Wiecie coś więcej jak teraz wygląda cc? Nie chodziłam niestety do szkoły rodzenia i niezbyt się orientuję.. Nie wiem, czy się denerwować..
 
reklama
cc-to jednak zabieg operacyjny,a jak każdy zabieg niesie ze sobą pewne ryzyko,lepiej nie będę straszyć,zwłaszcza ,że aktualnie mamy "cesarzowy tydzień"...jeśli jednak nie ma wskazań do cc,lepiej rodzić sn,poród cc to ostateczność!
 
tak jak napisałam.. moje łożysko przestaje pracować i dlatego jeśli nie urodzę naturalnie do końca tygodnia, to dostanę skierowanie na cc. Wcale mnie to nie cieszy, bo wolałam SN.. ale dla dobra dziecka.. zgodzę się na wszystko.
 
outstanding nawet jesli skieruja Cie na CC to na pewno wszystko bedzie dobrze, nie ty pierwsza, nie ostatnia, wiec mysle, ze nie musisz sie martwic. A co do samopoczucia po sn czy po cc to kwestia indywidualna, jedna bedzie hasac na drugi dzien, druga odhorowywac, takze nie ma co czarno tego widziec. Tak jak mowisz, malenstwo jest najwazniejsze. 3mam kciuki :-)
 
Dziewczyny mam jedno pytanie[/B][/COLOR]
może by tak założyć wątek kulinarno przepisowy dla karmiących?
Bo ja od paru dni zastanwiam się co sobie zamówić do jedzenia do szpitala i do końca nie wiem co można a co nie, a żeby to miało ręce i nogi to już wogóle. Wiem że jest wąte kulinarny, ale może tak osobno o diecie dla karmiących cyckiem żeby się bajzel nie narobil ?

też o tym myślałam, jestem za.


Dziewczyny, jestem rozłożona na maxa! moja ginka jest na urlopie, ale dała mi numer do babki która ewentualnie moze ją zastąpić. Myślicie ze powinnam wziąsć jakiś antybiotyk, bo przecież taka chora na porodówkę to raczej nie zabardzo. Kurede jaka jestem skołowana :-( poradzcie mi cos prosze...
 
Bebzonik jak masz jakiś numer awaryjny to lepiej zadzwoń, na pewno rozwieją Twoje wątpliwości co robic - czy lepiej coś brać czy nie... Też mi się zdaje, że to ryzykowne rodzić kiedy jesteś chora a potem odpukać zarazić maluszka czy miec kontakt z innymi mamami. Pewnie są jakieś leki które lekarz może Ci zalecić. Trzymaj się i zdrowiej!
 
Bebzonik zadzwoń!! :-)

Mąż mi zostawił komputer, pan od internetu nie przyjechał :-(
Więc dobrze, że nie brał ;-)


Kurcze, ja znów samolubnie, przepraszam!!

Idę zaraz spać, bo zmęczona jestem... Piję póki mogę, bo mogę do 0:00 :-) Ordynator powiedział, że ok 9 będziemy szli :-) będzie mnie operowała bardzo dobra pani dr i ktoś kogo nikt nie zna ;/ pytałam położnych, dziewczyn, które leżą tu długo i nikt nie wie o kim mówię :-) nie wiem czy pomyliłam nazwisko czy co... Pewnie tak właśnie było ;-)
Ogólnie tak jakoś zdenerwowania nie czuję, oddech równomierny mam :-) ale w brzuchu jeździ, ze lepiej nie mówić :-(
Miałam dziś lewatywę, bałam się bardzo, ale muszę Wam napisać, że to wcale nie jest straszne :-)
Wlali we mnie płyn, jak to robili było dziwne uczucie, czułam jak się rozprowadza po jelitach, śmieszne takie uczucie :-) nie było okropne :-)
Dałam radę ;-)
Teraz w brzuszku jeździ strasznie, więc jak coś zostało, to pewnie pójdzie :-)
O 5:55 mam być u położnych, pobiorą mi krew na jakieś jeszcze badania, założą wenflon, zrobią ostatni zapis ktg :-) Wcześniej muszę wstać i się wykąpać, przygotować do operacji :-)
Kolejna kąpiel pewnie będzie w środę wieczorem, albo w czwartek :-)


Jutro jak już będzie po wszystkim, napiszę smsa :-)

Dziękuję Wam wszystkim za każde ciepłe, dobre słowo, jesteście niezastąpione!! :-)

Do zobaczenia następnym razem! :-)

Aaaaa mam prośbę :-) jak ktoś urodzi jak mnie nie będzie, to proszę, poinformujcie mnie smsem :-)


Wielkie buziaki dla Was wszystkich!!:*!!
 
Witam. Wczorajszy tekst mojego W. to mnie rozłożył. Powiedział do mnie tak: Kochanie przecież ty jedziesz do szpitala odpocząć sobie. Ale się mój W zabawny zrobił:rofl2:. Byłam dziś na zakupach i na spacerku, jak wyszłam z Krystkiem po 12 to po 18 wróciliśmy. Oczy mi się już zamykają więc kładę się spać :tak:.
Rozłożyło mnie na maxa bbuuuu
gardło, katar, kaszel, a na juro miałąm tyle planów...

dziewczyny uważajcie na siebie i nie przesadzajcie z sprzętem chłodzącym, bo ja już mam za swoje :-(
Zdrówka życzę

Witam Kochane!!
Byłam przekonana, że w szpitalu będzie czas na wszystko, a tu się okazuje, że nawet nie mam kiedy poczytać :-(
Mam nadzieję, że w domku będzie inaczej :-)

Na pewno będzie :-)
Mąż mi zabiera komputer na wieczór, bo pan przychodzi wieczorami naprawiać i coś naprawić internetu nam nie może ;/ dziś też zabierze i nie wiem czy jeszcze mi przywiezie... Może dopiero w środę.

Przed chwilą byłam jeszcze uśmiechnięta, nieprzestraszona, a teraz już mam nerwy :-( dziś na obchodzie ordynator powiedział, że po badaniu podejmie decyzję co do dnia porodu, więc się zdenerwowałam, bo już myślałam, że nie będzie to jutro, tylko kiedyś tam :-(
Ale na badaniu powiedział, że jutro... Mówił, że lepiej dla dzidzi byłoby, żeby urodziła się naturalnie, wtedy kiedy chciała ona, ale... Rozwiązując ciążę jutro wybieramy mniejsze zło. Więc jutro z rana idę pierwsza...

Bardzo proszę Was i wielkie kciuki, mimo, że jedną cesarkę przeżyłam, tej boję się jak nie wiem co :-)
Ale będzie dobrze, prawda?
Prawda! Musi być dobrze!! :-)

Pozdrawiam Was wszystkie ciepło, życzę dużo, dużo zdrówka, a dla rodzących sił!! :-)
Całuję mocno!!:*
Kciuki mocno zaciśnięte:tak::tak:
 
reklama
Paula to ja od rana mocno zaciskam kciuki :-)
Co do wątku kulinarnego dla karmiących piersią to wydaje mi się, że można wszystko w jednym wątku kulinarnym umieścić. Z tego co się orientuję to powoli wychodzi się już z tego, że kobieta karmiąca powinna mieć specjalną dietę. Bynajmniej tutaj jak jest ;-) Wiadomo, że rzeczy ciężkostrawne należy jeść w rozsądnych ilościach, ale mi położna mówiła przy Jessice, żebym wszystko jadła, a najlepiej to co jadłam w ciąży ;-) Hehehe, żeby ona wiedziała jak ja się w ciąży odżywiałam to by w życiu takie słowa z jej ust nie padły :-D Trzy czwarte mojej diety to były słodycze, albo parówki z majonezem ;-):-p
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry