reklama

wrzesień 2011

Tofilesia uśmiałam sie do łez z moją córą tym kabaretem haha, a najbardziej z tych ogórków:-D
Bafinka skoro masz tyle pyszności w domku i nie masz na nie ochoty to zaproś mnie, nic na pewno sie nie zmarnuje:-D
Ania, Asia Wy juz niebawem się rozpakujecie ależ Wam zazdroszcze:-)
Motylla fajnie, że wypuścili Cię bo nie ma sensu zalegać w wyrku i niepotrzebnie się stresować.
Misiako powodzenia na rozpoczęciu roku szkolnego, Majcia na pewno będzie wzorową uczennicą:-)
Ania a Ty puszczasz Igusie od jutra do przedszkola? bo ja postanowiłam zatrzymać Ewę do pazdziernika żeby mi chorób nie przyniosła na dzień dobry, bo cały zeszły rok przechorowała i mam stracha, że znowu zacznie.
Dziewczyny dobrze wiedzieć, że nie tylko ja tak żarcie pochłaniam bo już myślałam, że coś nie tak ze mną:rofl2: dziś spokojnie staram sie ograniczać choć 3 kubki koktajlu owocowego znowu wcięłam, zrobiłam 2 dzbanki wiec nie może się zmarnować:laugh2:
Zrobiłyśmy sobie z Ewulką dłuuugi spacer i myślałam, że mi nogi w d....wejdą, potem w domu normalnie skurcz za skurczem ale niebolesne, kiedy to się rozkręci????:crazy: moze poprosze M żeby mnie dziś po wertepach przewiózł samochodem, na moją koleżanke to kiedyś podziałało:happy:
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
wrzesniowa super ze maly rosnie jak na drozdzach :-) oby tak dalej!
Ola strasznie Ci wspolczuje tych wszystkich dolegliwosci. Z tego co opisujesz to moznaby sie spodziewac ze nastepna do rozpakowania jestes :-) Mam nadzieje ze sie albo rozpakujesz w weekend przy mezu albo minal Ci te wszystkie objawy.
bafinka a jaka powinna byc roznica po smarowaniu maltanem? Ja smaruje i nawet sie nie zastanawialam nad tym czy powinna byc roznica. Teraz sprawdzilam i mam wrazenie ze koncowki sutkow mam jak papier scierny :szok: i do tego takie strasznie drazliwe ze jak bluzke nakladam to az boli jak sie material o nie otrze. No i nie wiem czy to dobrze czy nie :baffled:




Strasznie mnie kurzyla ta polozna. Nawet jesli zadzwoni, chociaz watpie, to nie zamierzam odbierac, no chyba ze moj M bedzie chcial z nia gadac i jej powiedziec co na ten temat mysli....
Niestety nie znalazlam nikogo w poblizu wiec chyba bede sobie musiala odpuscic ta akupunkture. A szkoda bo liczylam na to ze dzieki temu skroce sobie I faze porodu i bedzie mniej bolesnie :-(

*************
Zdarzaja sie jednak cuda na tym swiecie :-) :-) :-) Zadzwonila przed chwila moja polozna i powiedziala ze mi zalatwila akupunkture.Podala mi numer wiec zadzwonilam. Polska polozna ktora bardzo chetnie do mnie przyjdzie i nie widziy problemu :-) Jestem normalnie w siodmym niebie. Jeszcze zeby bylo smieszniej to robi to za darmo bo tak sie jakos rozlicza za to z kasa chorych ze ja nie musze nic doplacac :-) Ma przyjsc w piatek wiec juz pojutrze a ja sie nie moge doczekac :-)
Od razu dzien wyglada inaczej, przynajmniej wiem ze ta mnie nie zawiedzie.
po maltanie właśnie powinny być mniej wrażliwe.. ale chyba nie działa..
fajnie że jednak się udało i znalazłaś tą położną choć ja bym sie nie odważyła na kłucie wydaje mi sie że to boli dodatkowo...

jej ja jak niedźwiedź własnie przespałam 3 godz i nie powiem żebym była wyspana...
 
A co do sutków bo widze, że maściami chcecie sie smarować już, bardziej niż maści pomaga hartowanie np gąbką w trakcie kąpieli bądz delikatne pocieranie ręcznikiem. Ale to trzeba zacząć robić najlepiej dużo wcześniej. Po porodzie sutki i tak popękają w trakci karmienia a wtedy maście już nie pomogą, trzeba to przetrwać choć przyznam ze wiele łez można wylać.
 
Ja jestem ciekawa jak u mnie będzie z tymi sutkami.Przy Kasi mi jakoś tak masakrycznie nie pękały ale z pierwszym razem przy Julce to oj był cięzki okres ale po bepantenie mi przeszło.
 
Ależ tu się dzieje!!. Lada moment wszystkie się rozpakujemy.:-)

Ola wytrzymaj, mam nadzieję, że już niedługo będziesz ze swoim maluszkiem i cały ból pójdzie w niepamięć.
Kasica, ale zazdroszczę fryzjera. Ja ciągle nie mogę się wybrać i mam obawy, że już się nie wyrobię, choć może spróbuję po niedzieli.
Misiako trzymaj się, może jeszcze chwilkę dzidzia poczeka z wyjściem:tak:

Co do sutków to ja tak jak Sińka staram się masować pod prysznicem, bo ten maltan to jakiś drogi i nie kupiłam. Mam parę próbek to może wykorzystam.

Ojej jak mnie ostatnio ciągle boli brzuch. Cobym nie zjadła to taki ból kiszek że szok!! No oczywiście sama się trochę do tego przykładam, bo ptysia dziś sobie też nie odmówiłam, ale potem cierpienie.. No i zgaga normalka:zawstydzona/y:

Czy wszystkim już opadły brzuszki? Bo mój chyba nie, przynajmniej nie widzę różnicy raczej.
 
Mi po niczym nie przechodziło a wyłam jak głupia przy karmieniu. Ale na szczęcie to nie trwa długo, kilka dni i po krzyku:-)
Jej zapomniałam..Ola starsznie Ci współczuje, ta końcówka jest dla Ciebie bezlitosna:-(mam nadzieje, że Twoje męki szybko się zakończą szczęsliwym porodem :-)
dzoana mi nie opadł bo od początku mam nisko, przynajmniej tak mi się wydaje, ale ciaży do dołu coraz bardziej.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Dzoana michyba też raczej nie opadł bo nie widzę róznicy.
Ola kurcze alez cierpisz kochana ale już tak nie długo i będzie koniec ;-)
też zależy jak się dziecko przystawia b maluszek musi chwyciś nie tylko sam sutek ale tez całą otoczkę to wtedy może nie pomasakruje tak brodawek ;)
 
a mi po maltanie się zrobiły takie bardziej delikatne, mięciutkie. a wczęsniej smarowałąm limomaścią do sutków z ziaji.

Ale jestem zła dziewczyny, wyszło na moje z wózkiem, będzie za tydzień jak dobrze pójdzie. I teraz co wychodzi na to że ja musze kombinować co teraz. A z gadek "spokojnie kochanie jak nie przyjdzi ena czas to coś załatwie", to dupa. :(

mam dość już dzisiejszego dnia , najchętniej bym poszła spać i obudziła się na stole do cięcia już :(
 
reklama
Co do bolących sutków to chyba nie da się tego uniknąć (mi maltan trochę jednak pomógł) ...ważne żeby dobrze przystawiać dziecko do piersi- czyli żeby ssało sutek i jego otoczkę a wtedy w końcu ból znika, wiem coś o tym. ;-) Pierwsze 3, może 4 dni były najgorsze a teraz już super.

Dowiedziałam się jak to jest z tym zaświadczeniem od lekarza do becikowego- mianowicie- tak brzmi ten durny przepis:
"Od listopada 2009 do otrzymania becikowego wymagane było przedstawienie zaświadczenia lekarskiego o pozostawaniu pod opieką medyczną przez okres co najmniej od 10 tygodnia ciąży - do porodu. Wymóg został zawieszony do 31 grudnia 2011 r."
Po przeczytaniu można zrozumieć, że zaświadczenie nie jest konieczne...natomiast sens jest taki, że zaświadczenie i tak jest potrzebne ale nie od 10tyg ciąży,czyli jeżeli któraś poszła do gina po 10tyg to i tak becikowe dostanie- ważne, że w ogóle była pod opieką lekarza. Biurokracja....
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry