Hej;-)
U nas chrzciny też nie ubłagalnie się zbliżają ale na szczęście mam mame do pomocy, wstyd sie przyznac ale pewnie do kuchni nawet nie bede miała kiedy zajrzec bo mam zajeciai pewnie w sobote najwczesniej wróce o 14, a małym tez trzeba sie zająć. W sumie to u mnie jest tak, że ja jestem ta od sprzątania a M siedzi w kuchni bo to uwielbia;-)więc nie odbieram mu tej przyjemności tym bardziej na taki dzień;-) Będą razem z mamą kucharzyć, no a ja wszystko inne;-)
W piątek idziemy na szczepienie no i nie jestem pewna na któe sie zdecydować.. prosze doradzcie czy na 6w1 czy 5w1? bo nie wiem co lepsze, albo i mniej ryzykowne...
A Artur w sumie w nocy śpi tak jak spał, co 3h pobudka a od 4 już czuwanie bo tak tylko drzemie sobie tak że już za bardzo wtedy spac nie mogę. I taki mały smieszek z niego sie robi, rano wita mame pięknym bezzebnym uśmiechem :-)
Miłego dnia ;-)