Beacia82
Lipiec'09,Sierpień'12
Dzień dobry:-)
Śnieżno mroźno ale troszkę cieplej niż wczoraj teraz jest 5,5 na minusie to zaraz pakujemy kwiatuszki dla babci i z życzeniami ruszamy ,wczoraj nie poszliśmy bo było -8 i mi się dzieciaków nie chciało ciągac.Jedni mówią że do -7,inni że do -10 można wychodzic,ale ja to się jednak boję trochę i jak jest mniej niż -6 to nie wychodzimy,na szczescie takich dni niewiele
Dziadek przywiózł nam rano chlebek to swój prezent od chłopców dostał a drugim dziadkom mąż wczoraj przekazał upominki a Alanek zadzwonił z życzeniami
Dziewczyny delektujmy się każdą przespaną godziną bo jak ząbki będą wychodzic to nocki mogą byc zarwane.Jeju jak sobie przypomnę ile się Alanek nacierpiał,każdy ząb to był płacz,wysypki i jeszcze często jakiegoś wirusa przy tym łapał ale to przy tych późniejszych zębach te wirusy.Ale ile ten dziec nacierpiał,masakra.Az się boje co będzie tym razem.
Miłego dzionka
:-)
Śnieżno mroźno ale troszkę cieplej niż wczoraj teraz jest 5,5 na minusie to zaraz pakujemy kwiatuszki dla babci i z życzeniami ruszamy ,wczoraj nie poszliśmy bo było -8 i mi się dzieciaków nie chciało ciągac.Jedni mówią że do -7,inni że do -10 można wychodzic,ale ja to się jednak boję trochę i jak jest mniej niż -6 to nie wychodzimy,na szczescie takich dni niewiele
Dziadek przywiózł nam rano chlebek to swój prezent od chłopców dostał a drugim dziadkom mąż wczoraj przekazał upominki a Alanek zadzwonił z życzeniami
Dziewczyny delektujmy się każdą przespaną godziną bo jak ząbki będą wychodzic to nocki mogą byc zarwane.Jeju jak sobie przypomnę ile się Alanek nacierpiał,każdy ząb to był płacz,wysypki i jeszcze często jakiegoś wirusa przy tym łapał ale to przy tych późniejszych zębach te wirusy.Ale ile ten dziec nacierpiał,masakra.Az się boje co będzie tym razem.
Miłego dzionka
:-)
, oprócz niego mają 3 córki. Ale oni nigdy mu w niczym nie pomogli, zawsze tylko wyciągali ręce po pomoc do nas... Sytuacja jest beznadziejna...:-( Mąż się poważnie zastanawia nad przeprowadzką i widzę, że go to gryzie, ale nic nie mówi bo zna moje zdanie...No ale jak ja mam po prawie 5 latach życia "na swoim" iść i mieszkać z teściami? Zresztą teściowa wiecznie powtarza, że ona chce mieć spokój bo ona już swoje dzieci wychowała...a może najlepiej by było jakby mnie zostawił z dziećmi a sam poszedł do nich?

cyc nie dosc,że czesto to budzil sie z placzem
tzn kupiłam teścik bo ostatnio się czułam jak na początku ciąży i już się bałam że rodzeństwo się szykuje dla Ady
chociaż szanse były marne bo na usg lekarz stwierdził że okresu jeszcze nie widać a potem brałam tabsy (tyle że regularność w kratkę była). Na szczęście piękna jedna gruba krecha się pojawiła