reklama

wrzesień 2012 ;)

Dzień dobry:-)
Śnieżno mroźno ale troszkę cieplej niż wczoraj teraz jest 5,5 na minusie to zaraz pakujemy kwiatuszki dla babci i z życzeniami ruszamy ,wczoraj nie poszliśmy bo było -8 i mi się dzieciaków nie chciało ciągac.Jedni mówią że do -7,inni że do -10 można wychodzic,ale ja to się jednak boję trochę i jak jest mniej niż -6 to nie wychodzimy,na szczescie takich dni niewiele:tak:Dziadek przywiózł nam rano chlebek to swój prezent od chłopców dostał a drugim dziadkom mąż wczoraj przekazał upominki a Alanek zadzwonił z życzeniami:tak:
Dziewczyny delektujmy się każdą przespaną godziną bo jak ząbki będą wychodzic to nocki mogą byc zarwane.Jeju jak sobie przypomnę ile się Alanek nacierpiał,każdy ząb to był płacz,wysypki i jeszcze często jakiegoś wirusa przy tym łapał ale to przy tych późniejszych zębach te wirusy.Ale ile ten dziec nacierpiał,masakra.Az się boje co będzie tym razem.
Miłego dzionka:tak::-)
 
reklama
Witam damy! Ja mialam dzis bardzo plytki sen, na dodatek Adas sie obudzil o 3 znow go te zeby bolaly, dalam czopka, posmarowalam kropelkami i spowrotem spac.

Dzis juz mam poranna gimnastyke za soba, ale sie super czuje :-)

A co do rodziny.. Hmmm... My mamy na szczescie i nie szczescie kazdego daleko... Czasem slyszy sie to i owo i niekiedy korzystniej jest byc z dystansu bo z bliska to by jeszcze jakis sparing byl, a tak to po co...

Wiem, ze ciezko sie nie przejmowac, jestesmy kobietami i ciezko nam przejsc obojetnie... :baffled:

Milego dnia damki!
 
maluszek ja sie wlasnie po czyms podobnym odwrocilam i powiedzialam dosc, mam swoje zycie , swoja rodzine,
Ja wczoraj tez zapomnialam o dniu babci tzn cos mi switalo ze chyba jest ale dopiero ok 22 pomyslalam ze jednak byl. tutaj sie nie obchodzi a we Wloszech byl w inny dzien i w ten dzien moj syn dzwonil, coz dzis sie podzwoni.
Moja niunia juz 3 noce z rzedu budzi sie co 2 godziny do jedzenia, wogole nie da mi spac, dzis ja karmie czesciej i zobacze moze sie zatankuje na noc.
 
Macie rację dziewczyny, wiem...ale normalnie rozwala mnie ta sytuacja. Teściowie uparli się żebyśmy się do nich wprowadzili i robią wodę z mózgu mojemu K. Wiem, że nie są już najmłodsi i przydałaby im się pomoc w gospodarstwie, ale mieszka z nimi córka z mężem i synkiem (ta co chce się rozwieźć). Jak braliśmy ślub 4,5 roku temu nie było dla nas miejsca, więc wyremontowaliśmy sobie domek po mojej babci jakieś 6 km od teściów (Ciasny ale własny), włożyliśmy w to kupę kasy i co mamy teraz zostawić? Dom jest mojej mamy i wiem, że ona nas stąd nie wygoni, rodzice maja mieszkanie w bloku i tam mieszkają, gdybyśmy się wyprowadzili to pewnie zamieszkałby tu mój brat, ale kasy mi przecież nikt nie zwróci...Wiem, że teściowie mają żal do mnie, że zabralam im syna z domu:sorry:, oprócz niego mają 3 córki. Ale oni nigdy mu w niczym nie pomogli, zawsze tylko wyciągali ręce po pomoc do nas... Sytuacja jest beznadziejna...:-( Mąż się poważnie zastanawia nad przeprowadzką i widzę, że go to gryzie, ale nic nie mówi bo zna moje zdanie...No ale jak ja mam po prawie 5 latach życia "na swoim" iść i mieszkać z teściami? Zresztą teściowa wiecznie powtarza, że ona chce mieć spokój bo ona już swoje dzieci wychowała...a może najlepiej by było jakby mnie zostawił z dziećmi a sam poszedł do nich?:wściekła/y:

Maluszek u mnie było podobnie...kupowałam ubranka, pomagałam, a jak urodziłam Wojtka to cisza...a ja nikogo nie będę prosić...
 
Hallo Kobitki!
Ależ mnie się nic nie chce!
Moje kulturalne dziecko, które przez 3 miesiące budziło się w nocy na mleko, i sobie tam stękało, matka mleko zrobiła i po temacie. Teraz moje dziecko jak się obudzi to takiej wścieklizny dostaje, że biedna matka nie może wody do mleka odmierzyć, bo nie dość, że 4 rano, oczy nie chcą się otworzyć, patrzę 5 razy czy to 150 a i tak nie dowierzam, to dziecko wrzaskun, matko!! Normalnie budzi M w drugim pokoju! No tak, ale wczoraj na przykład przez cały dzień wypiła 30/30/100/90 mleka.
Bebe no właśnie mamusie takie są, że się wszystkim przejmują niestety.
Od wczoraj walczę z koncepcją umeblowania Adi pokoju bo czas najwyższy, i zaraz szału dostanę!
 
monaliza urodzinki???? najjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjj
bebe nie daj się przekonać do pójścia ze swojego do kogoś pomagać ok ale mieszkaniu z rodzicami mowie nie, dwa razy próbowałam po ślubie mieszkać z moimi rodzicami i mowie nie, wole mieszkać na wynajmowanym niż no ta bene na swoim ale z kimś
 
bebe ja bym za nic nie szla zwlaszcza jak byla tak a sytuacja. Jestes na swoim uszanujcie to. Spokojnie zyjecie bez konfliktow to po co zmieniac?
Patrz na siebie i swoja rodzine, a tesciowie niech nie robia wody z mozgu bo to sie moze tylko zle skonczyc.
 
Bebe ja bym nie poszla...nie zgadzaj sie...tesciowie to tesciowie,macie swoj kat i wlozyliscie w niego kase...porozmawiaj z mezem na spokojnie, 6km to niedaleko w kazdej chwili moze skoczyc i im cos pomoc. Ja mam tesciowa na dole, nie jest zla kobieta ale sami to sami, zreszta najgorsze dla mnie jest to,że cokolwiek sie zepsuje cokolwiek trzeba cos zrobic to moj musi dlatego jak moge to mu zawsze w czyms pomoge,tesciu zmarl dlatego wszystko na jego glowie i czasem chcialabym byc chociaz kilka km dalej

Verita u mnie nie pomagalo jak karmilam wiecej w dzien:-Dwydaje mi sie,że taki ma etap i juz. Moj w koncu spi 4godzinki ciagiem:-Dwiec czasem mam fajna noc, dzis bylo srednio bo pobudki byly: 1,5godz 4,2,1godz:-)

Axa ja przed wczoraj tak mialam:szok:cyc nie dosc,że czesto to budzil sie z placzem:szok:nie zdarzylam cyca wywalic a tu ryk az moj sie budzil i nie wiedzial co jest grane:-Dale dzis noc byla spokojna
 
reklama
oh jak miło jak przyjemnie! wyrzuciłam 10 zł w błotko:laugh2: tzn kupiłam teścik bo ostatnio się czułam jak na początku ciąży i już się bałam że rodzeństwo się szykuje dla Ady:rofl2: chociaż szanse były marne bo na usg lekarz stwierdził że okresu jeszcze nie widać a potem brałam tabsy (tyle że regularność w kratkę była). Na szczęście piękna jedna gruba krecha się pojawiła:D już się czuję 10 kilo lżejsza:D tak jak podejrzewałam paskudnie czułam się po nowych tabsach które odstawiłam 2 tygodnie temu. a okresu nima już od roku:rofl2: Muszę załatwić nowe - stare tabsy bo mąż będzie nie pocieszony jak wróci z delegacji:D tylko czy mogę zacząć brać skoro okresu ciągle nie ma?;/

I znowu się wyspałam - Ada poszła spać o 21, o 3:30 buteleczka i spałyśmy dalej do 7:D żyć nie umierac - już myślałam że to jej gadulstwo o 4 rano nigdy nie przejdzie:D
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry