reklama

wrzesień 2012 ;)

Tygrysek, Stokrotka aż się wzruszyłam z rana
a ja to jestem twarda jak skała więc
trudno mnie wzruszyć ;-)


popatrzcie jaka zima jest piękna

Zobacz załącznik 533548

Zobacz załącznik 533549

Wczoraj Krzyś poszedł spać o 1 w nocy tym razem i także od 21 odkładałam go do łóżeczka co 15 :wściekła/y: dziś zostawiam go w spokoju właśnie próbuje siadać huśtając sie na huśtawce ... może sie zmęczy i pójdzie spać :sorry:
Pojechaliśmy dziś oglądać spacerówki i tak na prawdę dwie mi sie spodobały najbardziej bo były bardzo lekkie i super sie składały pokaże wam na wyprawowym :tak:... Później mężu wrócił do domu z Krzysiem a ja zostałam na jazdy które mi bardzo dobrze idą i jestem pozytywnie naładowana do tego wszystkiego :tak:
Wkurzyłam sie na męża bo zostawiłam mu w domu kaszkę z ugotowaną gruszką i mleczko w proszku do zalania... powiedziałam żeby najpierw zaczą od kaszki ... i wyobraźcie sobie ze Krzyś nie chciał jeść kaszki więc on już nic mu nie dał do jedzenia :szok: i tak był głodny aż do mojego przyjścia kiedy to zjadł kaszkę :angry: po prostu ani nie spróbował drugi raz ani nie pomyślał zeby mu dac mleczko do picia :baffled: ja po prostu nie mogę .... Krzyś co prawda nie płakał jak przyszłam raczej miał dobry humor no ale ... Jak poszłam ostatnio w sobotę na jazdy i zostawiłam z teściową też nie chciał pic mleczka i ta też nie podala mu drugi raz. Ja nie wiem przecież to logiczne że jak dziecko nie chce to trzeba spróbować za jakiś czas a nie trzymać na głodniaka 5 godzin :-(

ps. zrobiłam mleko owsiane z tego przepisu jest pyszne i zapychające tylko jakieś gęste mi wyszło chyba tzreba więcej wody dodawać Jak zrobić mleko owsiane?

dzięki za przepis
idę poczytać

ja z Zuzolą robię tak, że ją kładę i wychodzę z pokoju
trochę postęka i pokwęka - nie płacze
ja od czasu do czasu zaglądam
i zasypia

a co do teściowej to takie wychowanie dawne
jak dziecko nie chce jeść albo się nie drze w niebogłosy to nie karmić bo po co :sorry2::dry:
i pewnie maluszek tęsknił za mamusią

Merlin wlasnie czytalam o kupkach i wyczytalam ze ok ;)

ja patrzac na zachowanie mojej matki wczesniej a zwlaszcza teraz jak juz jest niunio i jak bylam w ciazy to dziekuje swojemu rozumkowi za to ze nie sprzedalam mieszkania bo chyba teraz wolalabym spac w kartonach niz mieszkac z nia.

dobrze że wszystko ok
a co do mieszkania
ja mam cudowną mamę, a nie chciałabym blisko niej mieszkać ;)

my Cie kochamy nie martw się ;-)

ciągle sobie powtarzam nie martw się tyle, bo cię wszamią motylę
:-D

też was kocham :-D:tak::-):rofl2:

Doloress ja Cie kocham ;-)

jutro będę pozno raczej musze isc z malym caaaaly kawal w takim mrozie do przedszkola na dzien babci i dziadka bo nikogo nie bedzie, no moze tesc, bo moi chorzy

dola mam jak row marianski czy jak to sie tam nazywa ale... to ciezki temat, ktory juz zawsze bedzie wracal we mnie do konca zycia eh ciezko mi chyba lezki dzis spadna

buziaki

tulam cię Tygrysku
ojojoj - będzie dobrze - musi być
 
reklama
allleluja podjada po mnie i super bo jakos mi sie nie usmiechalo gnac z malym 2 km poboczem drogi ruchliwej jak piernik bo prowadzi ona do wjazdu na autostrade a chodnika brak i jakos nasza wies nie moze sie go doprosic ponoc maja robic za 2l ata tak akurat a kiedys byla to tak malo ruchliwa droga ze mozna bylo wnet isc srodkiem eh te autostrady jak w wielu miejscach o autostradzie pomysleli ale o chodniku we wsi ktora prowadzi do autostrady juz nie wstawili tylko pusty fotoradar nie wiem po co jak i tak tiry wiedza ze on pusty i nie zwalniaja
 
dobryyyy , my po sniadanku a nawet juz po drugim, dzis mnie na porzadki wzielo bo dziecko jakies spokojniejsze, bardziej okielznane :-) spi sobie na hustawce

Ja bym sie chetnie wybrala z malym na spacer, ale wiecie, troche sniegu autka rozjezdzily, a tam , gdzie lubie chodzic, to samochody nie jezdza wiec zaspy :rofl2:

No nic, moze jego ciuszki przebiore znow
 
hesia miala rano gorączkę znow. ale nic wiecej nie ma. nie wiem cos ię dzieje. leki jej zbijają. i żywczyk. nie wiem czy nie dzwonic do lekarza. ale jej nic nie jest kompletnie. ani gardlo, ani kaszel.

ej a ile wasze dzieci ważą?? Gucio duzo waży?
 
hej

boze bylo strasznie... najpierw nie mogly znalezc zylki, pozniej krew nie leciala w ogole az w koncu wziely z glowki i z raczki lewej. Oli bardzo plakal a ja razem z nim. wziely sie do pobierania krwi z glowki ja wyszlam no bo nie moglam no. pozniej malz wyszedl. oddaly nam malego na wpol spiaceo z placzu.... wyniki beda za 24h a poziom wit d za 20dni :szok::szok: poki co nie wprowadzam kaszek bo tam jest wit D (mniej niz w mleku ale jest) no i skoro wyniki za 20 dni to raczej w 5 mscu tak jak schemat przewiduje zaczne mu wprowadzac chyba ze lekarz pozwoli.

ale strasznie mi ciezko bylo jak moj skarbek tam plakal a ja za drzwiami bo bym zeszla... a w ogole nocka do doopy.
 
hej

boze bylo strasznie... najpierw nie mogly znalezc zylki, pozniej krew nie leciala w ogole az w koncu wziely z glowki i z raczki lewej. Oli bardzo plakal a ja razem z nim. wziely sie do pobierania krwi z glowki ja wyszlam no bo nie moglam no. pozniej malz wyszedl. oddaly nam malego na wpol spiaceo z placzu.... wyniki beda za 24h a poziom wit d za 20dni :szok::szok: poki co nie wprowadzam kaszek bo tam jest wit D (mniej niz w mleku ale jest) no i skoro wyniki za 20 dni to raczej w 5 mscu tak jak schemat przewiduje zaczne mu wprowadzac chyba ze lekarz pozwoli.

ale strasznie mi ciezko bylo jak moj skarbek tam plakal a ja za drzwiami bo bym zeszla... a w ogole nocka do doopy.

Nie krytykuję Cię bynajmniej, bo każdy inaczej przezywa różne sytuacje, ale pomyslałam jak ja bym sie zachowala gdybym była na Twoim miejscu, no i ja nie zostawiłabym Małego samego. Jakoś bym to zniosła, zeby tylko Mały wiedział że mama jest przy nim, zeby miał go kto przytulić. Bo jak pomyslę czy chciałabym żeby najblizsza osoba była przy mnie kiedy beda mi robić cos czego się boje, to wyszło mi, że oczywiście tak. Ale tak jak mówie, kazdy ma inne podejscie, itd.
 
WITAM:)

Dzisiaj Dominis miał w szkole DDiB :)

Ale ze dziadek sie rozchorował a drugich nie dałoby się sciągnąc to ja pojechałam z nim :)dumna że tak ładnie śpiewał mówił :)

Zmeczona co nieco jestem także wybaczcie ze nie nadrobie...
 
reklama
Nie krytykuję Cię bynajmniej, bo każdy inaczej przezywa różne sytuacje, ale pomyslałam jak ja bym sie zachowala gdybym była na Twoim miejscu, no i ja nie zostawiłabym Małego samego. Jakoś bym to zniosła, zeby tylko Mały wiedział że mama jest przy nim, zeby miał go kto przytulić. Bo jak pomyslę czy chciałabym żeby najblizsza osoba była przy mnie kiedy beda mi robić cos czego się boje, to wyszło mi, że oczywiście tak. Ale tak jak mówie, kazdy ma inne podejscie, itd.

malutki nie zostal sam. tata byl z nim dopoki nie zostal wyproszony. ja po prostu nie moglam bo mi sie slabo robilo. ale zapewne jestem najgorsza matka. a ja po prostu nie moglam zniesc tego widoku jak mu wkluwaly igly w glowke.

kazdy ma inna wrazliwosc na pewne sprawy/rzeczy/tematy ale to nie jest powod do krytyki czy nie wiem pokazywania ze dana osoba zle zrobila. tylko najlatwiej wlasnie skrytykowac bo zostawilam dziecko z ojcem. i nie nie unosze sie tylko nie lubie jak mi ktos mi wyskakuje z taka opinia. a zreszta co ja sie bede tlumaczyc...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry