reklama

wrzesień 2012 ;)

Merlin - zobacz czy nie masz jakiejś koleżanki co to ma swoje dziecko i siedzi z nim w domu, wtedy taka niania bierze połowę stawki albo Ty spróbuj w ten sposób zadziałać. Ja będę chciała właśnie wziąć jakiegoś dzieciaka pod opiekę w ten sposób. Zobaczymy. Ada idzie od września do przedszkola, więc nie wiem czy to wypali, bo ponoć jak przedszkole to i choroby. Ale może kogoś już znajdę na czas wakacji, nawet jakby 400 PLN dorobiła w ten sposób, to fajnie, to już nie różnica organizować czas dwójce czy trójce dzieciaków.

Fasolka35 - ale żegnasz się z pracą na papierze fizycznie też? Nie opłaca się zostać, a i tak będziesz mogła starać się o pieniądze z gminy. Ja tak chcę zrobić, dają u nas 1000 PLn na dzień dobry, a potem ok. 500 PLN miesięcznie. Biorą tutaj pod uwagę tylko zarobki A. i je dzielą na członków rodziny. Łapiemy się, niestety i stety - zalezy jak na to spojrzeć.
 
reklama
Merlin - zobacz czy nie masz jakiejś koleżanki co to ma swoje dziecko i siedzi z nim w domu, wtedy taka niania bierze połowę stawki albo Ty spróbuj w ten sposób zadziałać. Ja będę chciała właśnie wziąć jakiegoś dzieciaka pod opiekę w ten sposób. Zobaczymy. Ada idzie od września do przedszkola, więc nie wiem czy to wypali, bo ponoć jak przedszkole to i choroby. Ale może kogoś już znajdę na czas wakacji, nawet jakby 400 PLN dorobiła w ten sposób, to fajnie, to już nie różnica organizować czas dwójce czy trójce dzieciaków.

Fasolka35 - ale żegnasz się z pracą na papierze fizycznie też? Nie opłaca się zostać, a i tak będziesz mogła starać się o pieniądze z gminy. Ja tak chcę zrobić, dają u nas 1000 PLn na dzień dobry, a potem ok. 500 PLN miesięcznie. Biorą tutaj pod uwagę tylko zarobki A. i je dzielą na członków rodziny. Łapiemy się, niestety i stety - zalezy jak na to spojrzeć.

Mi umowa wygasła w grudniu i oni mi ja przedłuzyli tylko do konca macierzynskiego i dalej mi nie przedłuza bo małe dziecko bla bla... zreszta ja wychodziłam o 8 rano i wracałam ok 18.30 (dojazdy)wiec przy małym dziecku takie godz odpadaja no i nie za 1200 miesiecznie bo to na złobek i dojazdy:no:
 
Fasolka35 - acha, no tak jak tak to wyglądało to faktycznie bez sensu.


A ja się dzisiaj zapomniałam i zamiast Weronikę po śnie do kuchni na obiad, to leniwie się położyłam z książką na łóżku obok Niej i do cyca dostawiłam. :dry:
 
Dziweczyny a wy dzieci sadzacie w takich zwyklych krzeselkach?:confused: Czy one jakies specjalne bo moja jeszcze samodzielnie pewnie nie siedzi wiec nie wiem czy tak mozna czy jeszcze poczekac?
I mam pytanie czy wasze dzieci juz spia na poduszeczkach czy jeszcze poczekac?
U nas ladna pogoda,slonce i wiatr taki ze bez foli nie da rady wyjsc bo dziecko powietrzem sie dusi,:no: jutro juz maja te wichury przejsc mam nadzieje.:-D

wiecie co... niby te wszystkie krzeselka są 6+ ale ja mam to rozkladane i sadzam malego. to dla niego co innego niz lezaczek i leżenie, więc jakaś odmiennosc. ale tez nie zostawiam go tam na 2 godziny, wiec myslę, ze mozna.

O to to!!!
Podpinam się pod prośbę, bo też się nie mogę zdecydować.
Czekam z niecierpliwością na relacje krzesełkowe

no ja cale szczescie nie kupuję, ale też nie moglabym się zdecydować...
Moja gwiazda sie obudziła :cool2:jak ja na brzuch kłade to samolota robi tz rece w gore nogi tez( taka kołyska) i ryk:no:


i Gustaw też tak robi, rece i nogi do góry i leciiimyyyyy

no rece mi opadaja, idziemy znow do lekarza z wynikami poziomu wit d3. bo ja tego nie ogarniam.

heh...praca... pojde jak ja znajde. poki co malz zarabia nawet i 3200zl wiec dajemy rade teraz ale jak maly podrosnie nie bedzie tak fajnie.


ech... plakac sie chce.



milego dnia

wez nic nie mow. vylam dzisiaj na zakupy, mleko, pieluszki, soczki, farba do wlosów, chleb, maslo, i 300zł poszłooooooooo!!!!

nie wiem skąd na to brac. aha i samochód się spiep.......




eh ja chyba od wrzesnia musze się gdzieś załapać do szkoły, na świezy rok szkolny. a macierzynski mam do końca marca. eh... chcialabym byc jeszcze rok w domu.
tez musze kogos poszukac do dzieci, ale tak się boje...
 
Merlin - zobacz czy nie masz jakiejś koleżanki co to ma swoje dziecko i siedzi z nim w domu, wtedy taka niania bierze połowę stawki albo Ty spróbuj w ten sposób zadziałać. Ja będę chciała właśnie wziąć jakiegoś dzieciaka pod opiekę w ten sposób. Zobaczymy. Ada idzie od września do przedszkola, więc nie wiem czy to wypali, bo ponoć jak przedszkole to i choroby. Ale może kogoś już znajdę na czas wakacji, nawet jakby 400 PLN dorobiła w ten sposób, to fajnie, to już nie różnica organizować czas dwójce czy trójce dzieciaków.



Fasolka35 - ale żegnasz się z pracą na papierze fizycznie też? Nie opłaca się zostać, a i tak będziesz mogła starać się o pieniądze z gminy. Ja tak chcę zrobić, dają u nas 1000 PLn na dzień dobry, a potem ok. 500 PLN miesięcznie. Biorą tutaj pod uwagę tylko zarobki A. i je dzielą na członków rodziny. Łapiemy się, niestety i stety - zalezy jak na to spojrzeć.

Lilijanna a skąd tyle dostajesz z gminy? Co to są za pieniądze, bo wychowawczy to przecież tylko 400zł?

A któraś z Was jeszcze pisała, że po macierzyńskim i urlopie wykorzystuje opiekę a potem wychowawczy. O jaka opiekę chodzi i ona jest w pełni płatna?
 
Ostatnia edycja:
Ayni bolesne polskie realia i dziwią sie że tyle osób na bezrobotnym w naszej sytuacji opłaca sie być bezrobotnym i na parwde wstyd mi to mówić bo pracuje od 17 roku życia i zawsze to lubiłam ale teraz widzę też inne wartości

Dzięki na tej stronie jest jeszcze parę innych porad :tak:

Merlin - zobacz czy nie masz jakiejś koleżanki co to ma swoje dziecko i siedzi z nim w domu, wtedy taka niania bierze połowę stawki albo Ty spróbuj w ten sposób zadziałać. Ja będę chciała właśnie wziąć jakiegoś dzieciaka pod opiekę w ten sposób. Zobaczymy. Ada idzie od września do przedszkola, więc nie wiem czy to wypali, bo ponoć jak przedszkole to i choroby. Ale może kogoś już znajdę na czas wakacji, nawet jakby 400 PLN dorobiła w ten sposób, to fajnie, to już nie różnica organizować czas dwójce czy trójce dzieciaków.

Ja raczej nie mam drygu do bycia opiekunką - lubię dzieci ale to nie o to chodzi. Raczej też bym nie wzięła odpowiedzialności za drugie dziecko po prostu bym sie bała że nie dam rady. Mam plan jeszcze wywiesić ogłoszenia lokalnie może znajdzie się jakaś babcia co mi nie zaśpiewa 2000zł

eh ja chyba od wrzesnia musze się gdzieś załapać do szkoły, na świezy rok szkolny. a macierzynski mam do końca marca. eh... chcialabym byc jeszcze rok w domu.
tez musze kogos poszukac do dzieci, ale tak się boje...

ja też się boję, chyba każdy sie boi i każdy na pewno jest wymagający dla takiej niani to musi być strasznie ciężka praca
 
Anmika ja tez juz zaczelam watpic w moje mleko:-(no bo ja nie rozumiem,że tak czesto jest glodny:szok:teraz jest identycznie jak mial miesiac.. smieszne jest to,że od 3 dni daje mu za dnia troszke kaszki i on jak ja zje to tak chce cyca,jakbym nie jadl kilka godzin:-D:szok:ale tlumacze sobie tym,że chcial popic:-D

Merlin jak Ty to zrobilas,że tak ładnie długo spal?

Żanetka dalas mi znow nadzieje,że niedlugo Dawid bedzie mial coraz lepsze noce. Tydzien temu tak co druga noc spal ciagiem 4godzinki wiec juz bylam happy ale teraz to u nas tragedia,co godzine,1,5

Fasolka no to prawie jak ja:-)mi sie konczy 5tego. Za urlop juz mi wyplacili jak umowa sie skonczyla 33dni mialam. Potem ide na kuronia no a potem to juz do pracy...

Martusia 3maj sie,my tu trzymamy kciuki,że bylo dobrze :*

Jaka maruda sie zrobila z tego mojego syna,juz 3 dzien. Na rekach jakos w miare. W bujaczku,kolysce,na lozku doslownie kilka minut i znow steka,marudzi plus noc nieprzespana to normalnie mam dosc... w dzien spal 30min teraz wlasnie zasnal pewnie na 30 min
 
reklama
ja tam sie nie orientuje w tym. matki pytac nie bede choc w kadrach pracuje bo zaraz sie skonczy skakaniem do gardla.

dziec uczy mnie cierpliwosci codziennie w inny sposob, ale dzis przesadzil. caly dzien aniolek (poza smierdzacymi kupami :P) i nadeszla 18 i to nie jest moje dziecko. az musialam go odlozyc i wyjsc ochlonac. wrocilam wsadzilam do hustawki i zasnal po drugim bujnieciu... i teraz mi wstyd i glupio ze tak zrobilam.

dziewczynki, ja nie wierze w jakies tam uroki, klatwy, gusla, dziady i inne hocki ale chyba zaczynam wierzyc bo u nas zawsze cos... moze mnie ktos az tak nie lubi ze mi dziecia zaklal czy co? bo ja nie mam pomyslu. i nie chodzi o jego wrzaski czy tam zabki czy tam rzygi za bluzka...

az chyba dzis pojde za rada Merlin i zapale swieczke i pogadam z aniolem strozem. moze mu pensji nie styka i obcial etat o nasza gadzinke?...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry