R
RiSiA
Gość
witam sie
do co pieluch to wg mnie to indywidualna sprawa ... jedne dzieci lapią szybciej inne wolniej a ja jestem zdania nic na siłę... musi sam do tego dojrzeć...szczególnie jak maluch nie jest na do jeszcze psychicznie gotowy to można zrobić więcej szkody.
oj jaka niewyspana jestemmm
do co pieluch to wg mnie to indywidualna sprawa ... jedne dzieci lapią szybciej inne wolniej a ja jestem zdania nic na siłę... musi sam do tego dojrzeć...szczególnie jak maluch nie jest na do jeszcze psychicznie gotowy to można zrobić więcej szkody.
oj jaka niewyspana jestemmm
pranie i zastanawiam sie czy nastepnej kawy nie zrobic sobie bo usne na siedzaco

Zajęło mi to 3 dni, gromkie brawa za siusiu do nocnika sprawiały, że puchła z dumy i chciała więcej. Potem się zastanawiałam jak tu iść na dwór, ale słowa "podlejemy trawkę" podziałało. Było tyyyyyle trawki do podlania. ;-) Pewnie z Weroniką zrobię tak samo, tyle, że Jej będzie brakowało 3 miesięcy. 