Lili ja robiłam zakupy w stacjonarnym :-) i rabat w kasie naliczany! Ale nic nie kupuj!! Dostałam z zakupami ulotkę że 13.11 będzie 25% rabatu na całe zakupy :-) Nie wiem czy w sklepie internetowym też..
Dzięki za cynk, to się powstrzymam. Zawsze to 5% więcej, choć teraz w necie jest 22% zniżki, ale poczekam, mają w czym chodzić.
Jasminum! Jak nauczyłaś swoją małą wydmuchiwać nos?! Ja próbuję ale moja to jakaś ciemna masa i pluje a nie smarka.
Ja robiłam tak samo jak Jasminum, dodatkowy plus, że Weronika chętnie naśladuje Adriannę, a ta na katarze przedszkolnym praktycznie non stop.

U nas Weronika nie cofa, ładnie dmucha, 2 razy, przy trzecim "dmuchaj" już się denerwuje. :-) Ale zdarza jej się dorwac chusteczki i wtedy w każdą dmuchnie 1 raz i odkłada na bok, obok siebie. No i nie wiem skąd jej się ubzdurało by dmuchać w ręcznik kuchenny.

u nas pogoda dzis znow barowa pada i wieje
Pogoda iście depresyjna, u nas pada któryś dzień z rzędu. Do tego siedzimy w domu, bo laski na antybiotyku i już SZAŁU dostaję.
Witam z polski.
Oczywiście pada. Wpadlam na polskie sklepy i wykupilam połowę takie piękne btu sa rzeczy kolorowe zupełnie inny gust niż u nas.
Witamy witamy ponownie na polskich ziemiach. Super, że zaszalałaś, rozumiem, że przytargałaś walizkę jedną pustą.
pozdrawiam ze szpitala.
Mam nadzieję, że nas wypiszą w piątek bo następne wypisy będą dopiero we wtorek, a ja od niedzieli śpię na podłodze
Zdrówka dla Tośki. Awersja przytargaj sobie do szpitala leżak ogrodowy, taki co się rozkłada do pozycji leżącej. Jak byłam z Adrianną to tak sobie zrobiłam i powiem Ci, że niebo a ziemia. Patent sprzedałam już innym znajomym i każdy sobie chwalił. Lekarze i pielęgniarki też były pod wrażeniem, w dzień było na czym siedzieć, na czymś wygodnym, a w nocy normalnie spałam, ba nawet z Adrianną na tym.
80 cm wzrostu, 10,1 kg waga + diagnoza buntu dwulatka- no to ciekawe ile to potrwa
Mi się wydaje, że bardziej niż bunt dwulatka to jest to jednak, że nie mają gdzie się wybiegać na dworze, pogoda pod psem i ani wyjść na dłużej a siedzenie w domu mimo zabawek to nie jest to samo. Już lepiej jak byłby mróz i śnieg.
Kurczę któryś dzień z rzędu zasypiam z dziewczynami, w chacie powoli mi się burdello robi, muszę się za to dziś jutro wziąć, bo nie mam zamiaru w weekend sprzątać.

Muszę z A. pogadać, by dziewczynkami zajął się pół dnia sam samiutki, żebym ja mogła mieć czas dla siebie. TYLKO dla siebie.
