reklama

wrzesień 2012 ;)

reklama
Dzień dobry!
ja znow przy kawie i ...budyniu ;-) (mlody sobie zażyczył).
pogoda nadal pod psem, ale wczoraj udalo sie wyrwac na plac zabaw z inna mama z forum, mamy synków "listopadowych". bylo super, Tom sie wyszalał, mozna bylo w spokoju porozmawiac... dzis znowu chce isc "ziuuum" (tj na zjezdzalnie hehe).
milego dnia!

ps. FutureMummy wspolczuje ;-(
 
polisia- ja na razie tylko jeden raz z lewej zauważyłam, że mi "poleciało", a tak na razie mam spokój.
FutureMummy- współczuję :-(
martusia1605- przyznam się bez bicia, że nie widziałam, że Ciebie nie ma bo mnie też nie było :-p
Joasia_85- zazdroszczę tych grilli za mną chodzi ten grill i chodzi ale jakoś nie ma go kiedy zrobić. :-(
&&&& za prawko.
_marta_o_89- życzę siły do walki z tymi ......., mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze :tak:
weronkazzz- bezproblemowej przeprowadzki życzę :tak: a co do humorów uśmiałam się jak czytałam Twój post, ja nie mam żadnych humorów, w zasadzie u mnie nic się nie zmieniło poza dużym brzuchem i buszowaniu w nim przez dzidzika :-p
martusia1605- miłego i owocnego buszowania :tak:
Pajkaa- na pewno dasz radę, my kobiety jesteśmy silne :tak: a synek na pewno dzielnie zniesie rozłąkę :tak:
anmika- żeby Ci te krostki już dały spokój, hyyy:tak:
Lotka- mnie ta pogoda też wnerwia, taka w kratkę, raz pięknie a za godzinę deszcz leje :wściekła/y:

Ja w sobotę o 23 dostałam mega kopniaczki od dzidzika, pierwszy raz kopało przez dobre pół godziny i to tak mocno, że aż M czuł i był w szoku, normalnie aż mi łza ze wzruszenia poleciała :-D
 
Ostatnia edycja:
u nas piękne słoneczko ja sie zabieram za farbowanie włosków:)

moje dziecko siedzi przy kredensie i udaje, ze wlewa cos do filiżanek :-D

Ansure
ja bym takiego czegoś nie kupowała bo np mój smyk nie cierpial byc w cokolwiek zawinięty...

Lotka ja się wczoraj spotkałam z mama sierpniową :):) z BB własnie:)

Zanetkaa gratuluję kopniaczków:)
 
Witam w deszczowy poniedziałek :( chyba zrobię sobie kawkę bo usnę ech!
Weronkazzz - trzymam kciuki za udaną przeprowadzkę
anmika- cieszę się, że już lepiej
FutureMummy - współczuję

Dziewczyny co myślicie o tzw otulaczkach?
Otulaczek - otulanie niemowląt | Motherhood.pl
ciekawe te otulaczki ;-)
ja sie chyba skusze na jeden taki. Tomi sie szybko uspokajał jak był malutki jak go tak wlasnie ciasno otuliłam. gdzies czytalam, ze takie maluszki nie koordynuja ruchu raczek i sie tego czasami boją bo nie wiedzą co sie dzieje ;-) a taki otulony to tez prawie jak w łonie matki. wiem ze mozna owinac tak zwyklym kocem i np obwiazac - tak u nas w szpitalu dawali nam dzieciaczki, no ale do domu moze i byc cos takiego ;-) a ze mam juz prawie cala wyprawke po Tomie to moze "zaszaleje" ;-)
 
Witajcie Kochane. W weekend tylko na moment wpadałam żeby sprawdzić czy wszystko ok i nic nie pisałam...

Polisia- ja raz zauważyłam,że coś mi leci, ale ogólnie zauważyłam,że na sutkach mam taką skorupkę... zdrapuję to i jeszcze bardziej sutki są wtedy podrażnione. Ale nie wiem co to...

Future- współczuję straty kotki... Pewnie Hesia tęskni :(

Joasia- regeneruj się po tych wszystkich imprezach!

Pajkaa- ja w ogóle się martwię jak dam sobie sama radę z tym wszystkim. Mój M ciągle w pracy, a ja z Małym będę sama... musi być dobrze i już. Damy radę!

Weronikaz- zazdroszczę tych kopniaków...

U mnie weekend był dość ok. Taki bezstresowy, w połowie spędzony z M.
Mam tyle snów każdej nocy,ze jak się budzę to nie wiem co jest prawdą, a co nie... Ostatnio śniło mi się,że urodziłam bliźniaki i wszyscy lekarze zastanawiali się jak to możliwe,ze na usg nie było tego widać.

W ogóle troszkę się zaczynam martwić, bo ja wcale ruchów nie czuję intensywniej... Są dni,że kilka razy poczuję kopnięcia i wtedy jestem szczęśliwa, ale w weekend w brzuchu było bardzo spokojnie, dziś póki co też nic nie czułam. Martwię się :(w czwartek mam wizytę i liczę,że wszystko jest ok, a te moje odczucia to wina pierwszej ciąży i łożyska na przedniej ścianie.

Za dwa tygodnie idziemy na wesele, a ja nie mam kreacji... boję się teraz kupić, bo mi brzuszek z dnia na dzień rośnie. Ale w tym tygodniu albo w przyszłym już muszę coś kupić.

Ciekawe jak u Fasolki...

Miłego dnia/tygodnia moje Drogie Brzuchatki!
 
Hej laseczki :) ja dzis od rana na obrotach :) szykuje co nie co na jutro :) narazie rybka po japońsku zrobiona :)
tak jak juz kiedys pisałam moja rodzinka ją uwielbia :) napewno zrobie jeszcze jakies ciacho:) no i mam dzis spotkanie z kumpela.

Polisia my mamy druga rocznice ale razem jestesmy 9 lat, i tak czasem mysle,że za długo sie ze sobą "chodzilo" heheh
no ale wczesniej to człowiek był w ogóle za młody żeby sie chajtac (zaczelismy byc ze soba jak mialam 16lat)

Joasia super,że sie wybawiłas :) ja bawiłam sie do pewnego czasu :) a potem moje humory wziely gore, juz wszyscy pijacy działali mi na nerwy
po kilku godzinach zle sie czulam, brzusio pobolewal a jak wrocilismy i sie polozylam to mały fikal i fikal jak nigdy:)
a prawko napewno męzu zda :) kciuki dalej trzymane także dawaj znac:)a ja jade w czw z kumpela na egzamin tylko,że ona na B:-)

Weronkazz udanej i szybkiej przeprowadzki :) u mnie tez często hormony dają znac o sobie... i czuje sie wtedy jak wariatka i to nieobliczalna:-D

gorgusia są dni,że czujesz synka intensywniej są takie,że mniej... ja tez tak mam i jak długo go nie czuje to kłade sie
nogi zginam,żeby miał miej miejsca przykładam rękę do brzusia i czekam na odzew noo i zaraz jest :D takze rozumiem człowiek odrazu wariuje ale jest dobrze zobaczysz:* :-)

Aaa noo brzusio z dnia na dzien coraz wiekszy :) w sobote wszyscy na griilu sami mowili ze niezle mnie wypchalo czy wzdelo dla zartow:)

Tez mysle i sie martwie o Fasolke :( i tak czekam kiedy sie do nas odezwie!! :-(

Miłego dnia :*
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry