Zapraszam na karpatkę,staruszek mnie co prawda wnerwia ale co mi tam czasami moge mu dogodzic a i ja spałaszowałam kawałek,wyszła pycha.
A na obiadek były pulpeciki w sosie pomidorowym,cos z mielonego to prawie jedyny sposób by moje dziecko zjadło mięsko

A u nas deszczyk dopiero od jakiejs godzinki pada.
Majeczko miałam Cię wywoływac,bo pamietałam ze jakos miałas miec na poczatku miesiaca usg i tak myslałam ze jestes juz w domu.Współczuje przeżyc,leż kochana i dbaj o siebie,sciskam.
cyniczna mam juz stołeczek pod kibelek,nakładkę tez,na kibelek to nie bardzo chce siadac i na stojaka tez boi sie ze tam wpadnie,a na nakładce tez chyba ten lek ma bo nie lubi nawet na niej siadac,na trawke tez niechetnie sika,jedynie na nocnik,wizja ze dostanie nagrode pomaga ale nie zawsze,mokre gatki mu nie zawsze przeszkadzaja a jak juz to sciagnie majty,spodenki i z siurem biega i sie cieszy.Dzis i tak jest super oby tak dalej bo tylko raz sie zsikał i raz kupal w majty.

Po nocy jest sucha pielucha bo mały mało w nocy pije nie lubi wody,a na noc wode zawsze ma.To o tyle dobrze ze jak juz sie nauczy to nocki beda tez z głowy.
Dywan jeszcze nie oberwał,no moze z raz,a starego mi nie było szkoda wywalic bo miałam taki jeszcze z mojego pokoju od rodziców wiec miałam okazje nowy nabyc;-)
Mysle ze po malutku i bedzie dobrze w końcu to juz duzy chłopak

Mykam młodego myc