axarai
dziecioholiczka......
Hallo Moje Kochane!
Przepraszam, że nie nadrobię, ale internet otwiera strony z taką prędkością, że za trzy strony może być już wrzesień!!!! Jesteśmy już w Niemczech, a od wczoraj legalnie, z meldunkiem
Podróż 1000 km
przebiegła super, Kacek nawet mocno nie marudził, gorzej z M, bo ciągnął przyczepę i mógł max jechać 100km/h, więc już pod koniec drogi był tak zirytowany, dodawał ciągle gazu, i myślałam, że jest duża szansa, że odfruniemy z tą przyczepą!!! Więc M musiał dostać zjebki, no ale jakoś dojechaliśmy
I powiem Wam, że kobieta mocna jest, tyle się nalatałam, napakowałam, narozpakowywałam, nataszczyłam, a nawet przez moment mnie brzuch nie rozbolał!
Trzymam kciuki za denerwujące się wizytami mamusie, i Gratuluję tym które już były i są szczęśliwe. Czekam na stacjonarny internet, i w tedy się odezwę. Buziaki!!!!
Przepraszam, że nie nadrobię, ale internet otwiera strony z taką prędkością, że za trzy strony może być już wrzesień!!!! Jesteśmy już w Niemczech, a od wczoraj legalnie, z meldunkiem
Podróż 1000 km
przebiegła super, Kacek nawet mocno nie marudził, gorzej z M, bo ciągnął przyczepę i mógł max jechać 100km/h, więc już pod koniec drogi był tak zirytowany, dodawał ciągle gazu, i myślałam, że jest duża szansa, że odfruniemy z tą przyczepą!!! Więc M musiał dostać zjebki, no ale jakoś dojechaliśmy
I powiem Wam, że kobieta mocna jest, tyle się nalatałam, napakowałam, narozpakowywałam, nataszczyłam, a nawet przez moment mnie brzuch nie rozbolał!
Trzymam kciuki za denerwujące się wizytami mamusie, i Gratuluję tym które już były i są szczęśliwe. Czekam na stacjonarny internet, i w tedy się odezwę. Buziaki!!!!
. Myślę, że w sumie kłótnie są czymś "normalnym" (oczywiście w granicach normy), bo ciężko ciągle się we wszystkim zgadzać. Najważniejsze to jednak umieć się pogodzić, a nie trwać bezsensu w kłótni i ciągnąć to dalej.
.Wiec łykam leki leze i modle sie o kazdy tydzien .