reklama

wrzesień 2012 ;)

patrysia*, jasminum82

też jest mi ciężko i tylko na lewy boku lub kładę się pół plecy tzn. przekładam podóżkę (jaśka) tak za plecy by móc w oparciu łózka ułożyć się na spać jakby na skosie. częściowo lewy bok a częściowo na plecach. ale i tak w nocy się wiercę i budzę bo nie wygodnie i się przekręcam.

ja między nogi wciskam zwiniętą kołdrę :rofl2:

ja też i dużo lepiej się wtedy śpi.
 
reklama
Witam dziewczynki:-) alescie sie rozpisały:-D

Co do karmienia piersia to ja bym bardzo chciała mam nadzieje ze sie uda :tak: z ta odpornoscia to roznie i chyba duze znaczenie ma organizm bo moj syn był na butli od poczatku praktycznie i tak naprawde do teraz nie choruje ma 14 lat a moze z trzy razy przez całe zycie miał antybiotyk.Corke karmiłam przez poł roku a chorowała i to bardzo fakt ze u mniej zwiazane mogło byc to z alergia nie pomagało wzmaganie farmacełtyczne odpornosci co najmniej dwa razy w miesiacu miała oskrzela albo angine:no: i tak do lat 7 a potem nagle przestała chorowac ... i teraz przez prawie cały rok szkolny była gora dwa razy chora naszczescie:tak:


Pajka mi pediatra przy corce jak łapała jelitówke zawsze kazała dawac do picia odgazowana coca -cole orginalna bo ona ma cos wsobie ze pomaga:szok::-D

Palemko mi przy zaparciach pomaga tylko maslanka,,,,,,
 
i bądź tu człowieku mądry, w jednym artykule czytam, że w cukrzycy wolno jeść tylko produkty o niskim indeksie glikemicznym, do takich nalezą surowe buraki, dobre na anemię a w drugim czytam, że absolutnie chorzy na cukrzycę soku z burków pić nie mogą. Zwariować można :angry: Czytanie Internetu na pewno na dobre nie wychodzi :crazy: I jak tu żyć, jak się ma taki mętlik we łbie. Wczoraj byłam załamana a dzisiaj jestem wściekła, bo nie wiem co mam jeść i pić, że by do wizyty poniedziałkowej przeżyć. A przecież dziecko potrzebuje jedzenia!!! A ja przed każdym kęsem drżę, żeby coś nie zaszkodziło. Jakaś paranoja. A jeszcze w głowie układa mi się taki, całkiem realny scenariusz, że jak będę jednak musiała się zapisać do diabetologa, to znowu miesiąc co najmniej będę czekać, bez względu na to, czy na fundusz, czy prywatnie. :angry:
 
i bądź tu człowieku mądry, w jednym artykule czytam, że w cukrzycy wolno jeść tylko produkty o niskim indeksie glikemicznym, do takich nalezą surowe buraki, dobre na anemię a w drugim czytam, że absolutnie chorzy na cukrzycę soku z burków pić nie mogą. Zwariować można :angry: Czytanie Internetu na pewno na dobre nie wychodzi :crazy: I jak tu żyć, jak się ma taki mętlik we łbie. Wczoraj byłam załamana a dzisiaj jestem wściekła, bo nie wiem co mam jeść i pić, że by do wizyty poniedziałkowej przeżyć. A przecież dziecko potrzebuje jedzenia!!! A ja przed każdym kęsem drżę, żeby coś nie zaszkodziło. Jakaś paranoja. A jeszcze w głowie układa mi się taki, całkiem realny scenariusz, że jak będę jednak musiała się zapisać do diabetologa, to znowu miesiąc co najmniej będę czekać, bez względu na to, czy na fundusz, czy prywatnie. :angry:

w niedzielę będę miała wolne przanalizuje książki dietetyczne z technikum poprzypominam sobie i napiszę Ci jak z tą cukrzycą. nie czytaj neta. buziaczki trzymaj się.
 
i bądź tu człowieku mądry, w jednym artykule czytam, że w cukrzycy wolno jeść tylko produkty o niskim indeksie glikemicznym, do takich nalezą surowe buraki, dobre na anemię a w drugim czytam, że absolutnie chorzy na cukrzycę soku z burków pić nie mogą. Zwariować można :angry: Czytanie Internetu na pewno na dobre nie wychodzi :crazy: I jak tu żyć, jak się ma taki mętlik we łbie. Wczoraj byłam załamana a dzisiaj jestem wściekła, bo nie wiem co mam jeść i pić, że by do wizyty poniedziałkowej przeżyć. A przecież dziecko potrzebuje jedzenia!!! A ja przed każdym kęsem drżę, żeby coś nie zaszkodziło. Jakaś paranoja. A jeszcze w głowie układa mi się taki, całkiem realny scenariusz, że jak będę jednak musiała się zapisać do diabetologa, to znowu miesiąc co najmniej będę czekać, bez względu na to, czy na fundusz, czy prywatnie. :angry:

Mi dietetyczka przy umawianiu wizyty (tydzien czekałam) powiedziała zebym na ta chwile odstawiła cukier i słodycze ,teraz po wizycie w srode (chodze prywatnie do takiej poleconej przez mojego gin ktora ciezarne prowadzi) tez głownie cukier słodycze odstawiła zamieniła pieczywo na ciemne ,zadnych smazonych rzeczy i absolutnie gazowanych słodkich orenzad coli itp soki tez najlepiej z woda rozcienczac a reszte normalnie w miare bo w ciazy nie mozna zbytnio ograniczac diety zeby dzidzi nie szkodzic .A u kazdego inaczej to wyglada i troche inne rzeczy bardziej cukier podnosza ....damy jakos rade musimy ja wczoraj po kolacji cukier miałam super rano dzis tez oki na czczo a po sniadaniu 150 (do 120 powinno byc):angry: choc tylko kromke ciemnego chleba z chudziudka wedlina i pomidorem zjadłam:angry:
 
ja wczoraj po kolacji cukier miałam super rano dzis tez oki na czczo a po sniadaniu 150 (do 120 powinno byc):angry: choc tylko kromke ciemnego chleba z chudziudka wedlina i pomidorem zjadłam:angry:

to jakaś masakra dla mnie jest, tylko chlebek, w dodatku ciemny z wędliną i pomidorem i już cukier przekroczony???? Ja się nie znam na tym i powiem szczerze, że mnie to przerasta, no, ale radę jakoś musimy dać, byle dziecku nic nie zaszkodziło.
 
Hello kobietki :-) wczoraj praktycznie bylam cały dzien poza domkiem dzis dopiero Was nadrabiam:-) mialam pod opieka moja 2,5 bratanice:-) i zabralismy ja do mini-zoo 4 godzinki tam spedzilismy tak bylo fajnie i ciekawie nawet dla nas:-) a ja to w ogole mialam frajde zjechalam sobie na tym zamku dmuchanym wybralam najwiekszy:-D:-D a ze mała sie bała to poszlam z nia ale tylko raz bo jednak wspiac sie teraz to nie lada wyzwanie, zreszta wolalam uwazac...
Joasia Ty z lubuskiego to polecam jechac(jak nie byłas, czy znajomi z dziecmi) w Mostkach za Świebodzinem. Naprawde oplaca sie:) jak cos to napisze wiecej:-)

Pajka Ty to masz wrazliwy ten zoładek:-( cola jest swietna na takie problemy:-D sama to nie raz przerabialam po %%% ale teraz mam spokoj. Chociaz ostatnio jak zjadlam duzoo truskawek 0,5kg na bank to niebardzo sie czulam...
Patrysia mam nadzieje,że kase Ci dadza:-) uważam,że tak jak mialas na wczoraj... moi znajomi na ZUS nie narzekaja dostaja kase na czas:-)ja zagladam i zagladam czy wyplate mi przelali ale poki co kupaa mam na 10tego wiec pewnie dadza w pon ehh:-(

Z tym spaniem to mi tez juz ciezko. Jak kiedys uwielbialam spac na lewym boku tak teraz małemu sie nie podoba, zasypiam na prawym z kołderką miedzy nogami z dupskiem na wierzchu i nie przeszkadza mi nawet jak noc jest zimniejsza a ze mnie zawsze zmarzlak był:-D
 
reklama
witam sie :)
wczoraj zatrułam się kiełbasą... ja to mam szczęście :szok::angry: zdychalam pól nocy pomogla coca cola:angry:


no rzeczywiście, najpierw makowiec, teraz kiełbasa.... choć tak naprawdę pewnie nie wiadomo co. Dziecko uciska na żołądek, to się wrażliwy zrobił na wszystko. Ja teraz cokolwiek bym nie zjadła to pobolewa, jakby mi coś na żołądku siedziało, albo raczej ktoś ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry