Martusia i jak tam nocka z tym gowienkiem?? dalas rade??spalas cos? ja przez ten upal w nocy 20st zasnac nie moglam, krecilam sie wkoncu ponynalam od 2 to od 6 na nogach i az musialam zjesc kanapke taka glodna bylam
A co do psa to dopiero kochana wczoraj mnie tak wzielo na rozmysly bo jak przyjechala ta kolezanka z dzieciaczkami i on tak non toper szczekal skakal przez 2 godziny!!! nawet pogadac nie moglysmy, dobrze,że chociaz dzieci olaly psa i sie bawily i wtedy pomyslalam,że on jest naprawde agresywny i sami go nie odluczymy aby nagle zaczal lubiec dzieci
Pauline ja juz mialam pobrany na ostatniej wizycie. Ja jak ide z kims z mezem, mama to najpierw ide na fotel wiec oni siedza i czekaja kolo "biurka gin" a jak juz sie ubiore do usg to wolamy:-)
Gorgusia nie szalej tylko, pomalu i spokojnie bo pozniej bedziesz umierac bo za duzo rzeczy bedzie na raz bolalo... ja tak ostatnio mialam tez szykowalam latalam a wieczorem zdychalam. Miłego imprezowania
Kasieczek rowniez zycze udanego imprezowania!! u mnie tez kiepsko ze spaniem, chociaz sa noce lepsze, gdyby dzis nie bylo tak duszno i goraco to pewnie bym pospala:-)
Dzis wybieram sie na male zakupy, troszke uzbieralam kaski na imieninki wiec kupie sobie cos i malemu:-) a popoludniu jak mezu wroci planujemy jechac patrzec za lodowka:-) wkoncu!!! dzis dostanie kase za fuche wiec odrazu jedziemy popatrzec:-)