reklama

wrzesień 2012 ;)

Hej Dziewczyny!
Nie wiem czy mnie jeszcze pamiętacie? Dawno mnie nie było. Zeszły tydzień minął szybko i przyjemnie na wakacjach nad morzem, a ten niestety przeleżałam w szpitalu. :-( Opiszę na odpowiednim wątku w wolnej chwili.
Wczoraj wróciłam do domu z czego baaaaaaaaardzo się cieszę. Dostałam L4 i muszę teraz więcej odpoczywać i nie męczyć się za bardzo. Mam nadzieję, że przetrwamy z Małym jak najdłużej (najlepiej do końca) bo w sumie to każdy tydzień jest na wagę złota.
NIestety nie wiem co Wam pisać, bo zielonego pojęcia nie mam co się u Was dzieje. Mam tylko nadzieję, że wszystkie jeszcze w dwupaku i Wy i Wasze maleństwa zdrowe. A co z Maybaby i jej synusiem?
Pozdrawiam
 
reklama
Patrysia no brzuch mnie normalnie boli...i nie wiem jak do tego podchodzić... wolałabym nie rodzić...ale znowu boję się jechać na IP obo mnie zostawią... a co z dzieckiem? ale w ostateczności pojadę ...

Anmika pewnie, ze pamiętamy :)

idę się położyć
 
risiu ja przed wczoraj tak sie marnie czułam i bałam sie czy nie zaczne czasem rodzic bo brzuch w dole bolałi miałam wrazenie jakby mały mi tam strasznie naciskał,spojenie tez masakra i wogóle tak troche jak na okres,ale najadłam sie nospy troche ustało ale przed snem znowu powtórka.Nio ale wczoraj juz lepiej a dzis całkiem dobrze poza tym ze goraco mi,w bokach kłuje,i krzyz boli przy robocie.
HURAA poprasowałam dzieciowe i nasze ubranka do reszty,wózki,foteliki,bujaczki gotowe na dziecia,w poniedziałek spakuje torbe i błogie lenistwo.:-D
anmika pewnie ze pamiętamy,dobrze ze jestes juz w domku.A co sie działo ze tydzien lezałas?
A u Maxia wszystkodobrze,rosnie chłopak i jest dzielny bardzo:tak:
 
Hej hej. Ledwo żyje. Ciasto zrobione, obiad zjedzony, posprzatane. Jeszcze kąpiel i na imieniny.
Dziewczyny powiem Wam coś ku przestrodze. Uważajcie na siebie, obserwujcie i nie lekceważcie dziwnych objawów. Moja znajoma przedwczoraj straciła ciążę. Miała być mamą październikową. Dostała temperatury i skurczy, zadzwoniła po karetkę,której nie chciano przysłać. Dzwoniła trzy razy i kazali jej tylko wziąć paracetamol i tyle. Jak sama rano pojechała do szpitala dziecko już nie żyło.
Smutne to strasznie. Starali się o dziecko bardzo długo, raz poronila we wczesnej ciąży. Ta na początku też była zagrożona...ech. nieswojo mi strasznie. Nie chcę nikogo straszyć,naprawdę.
Pilnujcie się moje Kochane wrzesniowki.

Pajka- leż plackiem,a w razie czego IP.
Anmika- witamy spowrotem.

Pozostałe- siedzcie w cieniu i się relaksujcie.
 
Ja juz zasiadłam i odpoczywam.
Posegregowałam wszystkie ubrania Tomka i Macka, podzielilam im jedną szafkę na pol, jakos sie udało ;-)
Łóżeczko i wozek stoją i czekają, wzielo nas dzis na takie konkretniejsze roboty ;-)
Dwie walizki gotowe - moja do szpitala i Macka na wyjscie. Prezent dla Toma od Macka jest, normalnie moge juz isc i rodzic :-D
a do czasu porodu jakos trzeba przetrwac te upaly.... u Was tez taka masakra?
 
LOTKA ja sie topie!
ANMIKA pamietamy pamiętamy:)co się stało???
GORGUSIA widać ciezko z ciążami u koleżanki:(przykre bardzo...
RISIA kurcze:(
 
U mnie popadało jaka ulgaaaaaaa, jakie fajne powietrze:-):-) wczesniej to bylam juz dwa razy po prysznicem czlowiek az sie kleil. Na zakupach troszke mi zeszlo wrocilam padnieta, chwile polezalam,mężu zjadla i wyruszylismy w poszukiwaniu lodowki:-) no i zakupilismy ufff jedno z glowy ale sie ciesze:-) mimo tego,że po calym dniu chodzenia bola plecki i stopki i w ogole mi ciezko...

Pajka 3maj sie kochana, mam nadzieje,że IP Cie ominie &&&&&

Gorgusia smutne:( masakra to jest za dwa miesiace mial byc na swiecie :(

Moja znajoma,nawet nie kolezanka widzialam na fv dzis urodzila synka 4.150 i 61cm normalnie wielki kloc!!!!!!
 
reklama
do-ti ty wariacie. aleś mi nasłodziła......normalnie cukrzycy ciążowej dostane. już mi dawno nikt nic takiego nie powiedział. dziękuję kochana ;))) podbudowałaś mnie.
ale to fakt, ze po porodzie bylam szczupła i dobrze się ze sobą czułam. teraz też chudne, to może się wylaszczę ;)


a u nas byly 3 burze, i gradzisko, i deszcz, i jest przyjemnie. dziś mamy zjazd rodzinny wiec siedziemy ciągle w ogrodzie. narazie usypiam Hesie...zobaczymy czy zaśnie ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry