reklama

wrześniowe chustonoszenie

trzeba mieć sporo kasy żeby tyle chust mieć, a ceny niektóre to z kosmosu wziete, tak na zasadzie żeby nie sprzedać, ale pochwalić się stosikiem. Tyle chust mając to można zawsze dobrać pod kolor stroju:)

my się zamotałyśmy, ale średnio nam wyszło, mała nie była pomocna i wierciła sie i wrzeszczała strasznie potem się nawet oczka jejzaczeły kleić ale musiałam ją wyciągnąć bo źle powiązana była.
będziemy jutro próbowac.

no i chyba za długa tą chisye mam, majtają mi się straszie długie ogony

potreowałam na miśku i mam nadzieje ze jutro się uda i wybierzemy się na jakiś spacer
 
reklama
no mówj misiek byl w niebowziety w chuście :)


małą właśnie zapakowałam ajpierw siedziała z otwarta buzią i wielkimi oczamii oglądała wszysto, troche się podenerwowała, ale to chyba za smokiem, bojak dostała smoka to zaczeła odlatywać i przysneła. nawet rundke na balkon zaliczyłyśmy żeby sprawdzić czy polar mi się domknie na niej i tylkopoczuła powietrze ioczka zamkniete.
Wynalazek super, mam tylko wrazenie że jakaś taka pościskana tam była, i nie wiemczy jak zasneła to jej główka zabardzo na bok sie ie odginała i mam wrażenie że nosek jej się przytykał jak sie do mie przytulala.
o i jeszcze mam za długą stanowczotą chuste mam ogony aż do podłogi i jak z tym wyjśc na ulice :( eh może sprobuje wymieić na krótszą na forum chusty.info ajak się nie uda todam mamie do skrócenia.

ciesze sie że sięudało, w końcu bede mogła do sklepu za rogiem wyskoczyć jak cos potrzeba bo z wózkiem nie dało rady, i do rodziców pójść. super.
 
asia zobacz czy po zawiązaniu dasz radę przeciągnąć do przodu ogony i je splątać. Też mam jedną taką długaśną i chyba będę skracać. Lubię jak mi majta po nogach, ale jasny róż na chodniku to raczej nie jest najlepszy pomysł:dry:
U nas już nie ma buntu przy wkładaniu w chustę, no chyba że głodna albo ma mokro, to się nie da. Najczęściej momentalnie usypia, jeszcze zanim podociągam;-) Co najlepsze, na rękach się kręci, wierci i marudzi, w chuście spokój

No cóż, w krajach trzeciego świata matki sobie lepiej radzą niż dzisiejsze Europejki:-D dziecko w chustę i do roboty;-)
 
chusta space2r.jpgchusta spacer.jpg
a to my spacerowo.

klementyna i kachasek
to jak z tym waszymprzyjazdem w grudniu na warsztaty? boja bym sie chetnie dołączyła. tylo się tak zastanawiam cyz dla nas miejsc starczy jak nas tyle a jednorazowo moze byc 6 osob :)trzeb aby się pewnie w miare szybko zdecydować.
Ja bym chciała siewybrac zeby ktos kompetentny zobaczył czy dobrze wiąże żeby małej nie zaszkodzić.

zapmniałam dodać że wpadłam po uszy :) już poluje na kolejną chuste, a tą chyba puszczwe dalej, bo szkoda mi jej ciąć. fajna jest, ale wolałabym coś w weselszych kolorach szczególnie na obecną pore roku i coś krótszego bo nie mam gdzie tego pochować a jak pod polar chowam to wygląda jak wyglada.
 
Ostatnia edycja:
asia pięknie :tak: ja w grudniu będę na 100% z moją położną z SR bo ona chce też uczyć na szkole rodzenia jak wiązać chusty. Ja na razie nie wiążę i trochę mi przykro :-( bo nie umiem :-( nie podoba i się jak Alutek siedzi, jakoś tak sie przegina w jedną stronę. Na dwór i tak bym nie wychodziła z chustą bo jak już pisałam nie mam ubrania a osłonkę dopiero kupię. Mam nadzieję że po warsztatach już będę naumiana i Alutek będzie szczęśliwy. A na wiosnę zrobimy wymarsz w chuście.
 
no ja nie wiem, chyba nie pojadę:-( jeszcze nie wiem kiedy będę miała obronę, wiem tylko że w grudniu

asiu super wyglądacie:-):tak: jak wpadłaś i chcesz nati, to zerknij do sklepu i oferty BOGO:-D mnie coś trafia, bo tydzień temu nie było tych chust, które chciałam i w zasadzie mam dwie, których raczej (bo jeszcze nie wiem na 100%) nie chcę:sorry2: i myślę, czy może wymienić:confused:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry