Hej kobietki witam się,
no ja należę do takich, które potrafią na ulicy zatrzymać kobietę w ciąży i jej nagadać jak pali papierosy....bo ona skazuje swoje maleńkie dziecko na trucie....Moja mama (wiem z opowiadań), że podpalała ze mną, ale kiedyś świadomość kobiet o szkodliwości papierosów była niemal zerowa....wtedy to były czasy, w których popielniczki w szpitalach na korytarzu stały......
Zawsze głośno będę "krzyczeć" na kobietki, które palą i piją będąc w ciąży. I powiem wam, że ja takich znajomych nie posiadam bo raczej tak nieodpowiedzialnymi osobami staram się nie otaczać...A gdybym miała to już bym ich straciła......I współczuję tym biednym dzieciaczkom......., które sa skazane na takie matki...Ostatnio widziałam jak jechała baba w aucie, a obok fotelik z maleństwem na pierwszym siedzeniu, a ona paliła......Próbowałam ją dognonić autem, ale jechała ponad 150 na godzinę, a ja stwierdziłam, że z dziećmi nie będę szalała...