Ja cukry tradycyjnie 120-130 po jedzeniu, ale zjadłam 8 słonych paluszków i od nich po 1 godzinie miałam 155. Generalnie sprawdziłam że nie mogę niczego poza dietą - po 2 kawałkach gorzkiej czekolady i 1 owsianym herbatniku - kilka dni temu miałam 157. Dlatego pozostaje mi dieta i dieta - nic zgrzeszyć nie mogę. Z nabiałem to też nie mogę rano - wczoraj po serku wiejskim i jednej kromce żytniego 7 zbóż miałam 147. A jak zjem ten sam chlebek z 2 parówkami i jajkiem oraz żółtym serem - mam 110. Także mogę jesc nieograniczone ilosci mięsa, jajek i ryb - ale chleb tylko 1 kromka, bez nabiału rano, i żadnych wykroczeń w stylu kawałek ciastka czy czegokolwiek. Na obiad mogę tylko kaszę gryczaną i pęczak - i do tego im więcej mięsa lub ryb - tym cukier niższy. Po ryżu już skacze w górę, ponad 140. No i sosów żadnych - ewentualnie łyżeczka od herbaty. Natomiast mogę bez ograniczeń musztardę. (Podobno gorczyca w ogóle obniża cukier)