Bea- serdeczne gratulacje!
Przepraszam, że się nie odzywam, ale jakoś dziwnie się czuję...Od rana boli mnie brzuch jak na @,do tego trochę plecy. Skurcze były od rana co 30-40 minut, ale to takie straszaki. Teraz są co 20, ale takie lajtowe,trwają 30do 60s., więc myśle, że jeszcze nie rodzę

byłam rano na pobraniu krwi, bo mój gin wymyślił sobie, żebym do porodu świeże wyniki miała, więc zrobiłam mocz, morfo i glukozę. Dół brzucha momentami boli, jakby mi ktoś igły wbijał, mały na koniec daje mi popalić. Wczoraj z gorąca zdychałam, a dzisiaj mi zimno, jak nie wiem. Ta temp. mogłaby się utrzymywać tak ok. 23st. a nie w jeden 40, a w drugi 16 :/ no i co z tego, że pochmurno, jak u nas deszczu już prawie 2 miesiące nie ma, nie licząc jakiegoś pokropienia...Rzeka wygląda jak kałuża :/