Niestety mój cud nie chciał się objawić i jesteśmy w Poznaniu w szpitalu.. po badaniu okazuje się że młodej się nie spieszy. Usg ok, waży już około 3500.. zobaczymy co dalej. Ponoć do końca tygodnia ma być z nami.... Szpitale przytlaczaja ale pociesza mnie to że do domu wrócę już z córcia. Trzymajcie się dziewczyny oby maluszki zdrowo się chowaly
to jest najważniejsze...