reklama

Wrześniowe mamy 2015

No to więcej nas leżących mi dopiero dzis po 6 dniach ustały plamienia. Wizyta dopiero 11.02 wiec czas sie dłuży .... Leze praktycznie non stop. A wyjście do toalety to mega stres. :/ z innych objawów to zmęczenie, ból i wrażliwość piersi (choć bardzo zmienny) i mały apetyt...trzymam kciuki za wszystkie żeby było dobrze

A czym te plamienia spowodowane?
 
reklama
Nie wiadomo. Na usg ok. Zarodek sie rozwija, serduszko bije. Gin twierdzi ze co 4 kobieta w ciąży ma takie plamienia i często nie wiadomo skąd.
 
Anula, nie stresuj sie, czytalam ze u kobiet, które slyszaly serduszko tylko 1% kończy się poronieniem, dla porównania 10-15% to są poronienia jeszcze przed uslyszeniem serca. Mam nadzieje, ze szybko dolacze do mam, które slyszaly bicie swoich skarbów. Trzymam kciuki za nas wszystkie!
 
Ostatnia edycja:
No nie jest to do końca tak :) Nie 1% tylko 3,5% i nie tych mam, które usłyszały serduszko a tych których dzieci miały około 6-7 tygodnia puls w tytmie ok. 120 uderzeń na minutę :)
 
Statystyka to statystyka .... Musimy wierzyć że bedzie ok ;)


Statystyka to uśrednianie jednostek :) Mój dziadek zawsze się śmiał, że średnia temperatura ciała człowieka to jak trzyma głowę w piekarniku a nogi w lodówce.

Ania_Beata nikt CI nie da 100% gwarancji, że się wszystko uda nawet jesli płód rozwija się prawidłowo. Generalnie, i to kolejna statystyka około 85% mam, które krwawią a już zauwazyły bicie serca dziecka, rodzi je bez dalszych komplikacji. Niestety ja w poprzedniej ciąży należałam właśnie do tych 15%. U mnie wymiary były idealne, przyrosty dzienne ksiażkowe, serduszko miło 130 na minutę. A niestety je straciłam. No ale to jest, jak napisała Panna Anna, ułamek :) Jestem przekonana, że u CIebie wszystko będzie dobrze :) Tylko dbaj o siebie i dzidzię :)
 
reklama
Tez do statystyk mam bardzo sceptyczne podejście .... Idę z psem na spacer to średnio mamy 3 nogi .... Gdy kolejny raz nie wyszło nam in vitro to usłyszałam ze jestem statystyczny wyjątek. A statystycznie przy nasz parametrach szans na zaciążenie nie mieliśmy. A jednak ;) byle cud dalej trwał. Brak plamek wreszcie mnie podniósł na duchu ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry