Ku.... znowu długiego posta napisałam i mi się telefon rozładowal i przepadł.
Nimitii co za kreatyna z tego lekarza. Dobrze robisz idąc do innego tylko że już z kompletem badań. Na pewno będzie wszystko dobrze tak jak w pierwszej ciąży.
Leeleeth strasznie współczuję Ci z powodu taty. Ale musicie być silni. Ty dla swojego maluszka a tata bo ma dla kogo żyć. Mam nadzieję że wszystko się dobrze skończy. A jaki nowotwór ma Twój tata jeśli można spytać?
Wonder to jeszcze wcześnie byłaś. Co prawda powinno być widać chociaż pęcherzyk ale wspominając wizytę Zooski to już się niczemu nie dziwię. Jednego dnia gin nie widział prawie nic a dzień później inny zobaczył serduszko. Wszystko zależy od lekarza. Spokojnie musisz być cierpliwa i myśleć pozytywnie dla fasolki. A jesteś pewna kiedy miałaś owu? Zrób betę i powtórz po 48h to będziesz wiedziała czy jest ok.
Justyś pisałaś że byłaś u gina i Cie badał i było wszystko ok. I na usg wczoraj serduszko. To może po tych badaniach plamisz bo tam wszystko jest podrażnione i przekrwione. Bierzesz odpowiednią dawkę dupka, odpoczywaj i będzie dobrze.
Moje chlopaki już wiedzą o dzidzi bo chciałam żeby wiedzieli że muszą na mnie uważać i że nie mogę ich podnosić. Mój młodszy to też taki synus mamusi co to uwielbia się przytulać i głaskać mnie po włosach. Zasypia że mną w łóżku i bardzo często w nocy przychodzi do nas spać. Muszę go tego oduczyc. Ale teraz mamy jeszcze wspólna sypialnie i on ma jeszcze małe łóżeczko i może mu to nie pasuje. Przed porodem chcemy wykończyć górę i wtedy chłopaki dostaną swój pokój a młodszy nowe "dorosłe" łóżko i może to pomoże.