reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Ja wczoraj caly dzien nad jeziorem bylam, ale mimo tego ze czapka na glowie byla, pilam duzo i co chwile wchodzilam do wody sie schlodzic po godzinie na sloncu musialam uciekac w cien, bo zaczely mi sie dziwne rzeczy ze wzrokiem dziac, jedno oko widzialo na pomaranczowo a drugie bardziej chlodne odcienie, wszystko niebieskawe. Troche sie przerazilam, bo i maly byl mniej aktywny, ale wieczorem juz wszystko bylo ok. Takze uwazajcie na siebie na sloncu, ja juz mam nauczke, ze teraz slonce juz nie jest dla mnie.
Dzisiaj ewidentnie musialam odespac, obudzil mnie budzik na mierzenie cukru i na letrox, wiec zrobilam to i drzemka, godzine pozniej wstalam i zjadlam sniadanie, wstawilam pranie i znowu do wyra. Godzine pozniej obudzil mnie budzik na mierzenie cukru po sniadaniu, wiec zmierzylam i dalej w kime [emoji33] nawet juz mnie potem piszczaca pralka ze koniec prania nie obudzila
@Paulamamula mnie tez dzisiaj okropny skurcz lydki obudzil w nocy, tak jeczalam, ze sie chyba sasiedzi pobudzili :p
@Mama7 ja tez mam chrapke na maczne, a u mnie chlopak wiec tyle z tej reguly :p
@StarAnia dobrze, ze juz dzisiaj ok, a krzyczenie nadrobisz jak odzyskasz glos :D
Dobrego dnia dziewczyny i uwazajcie na siebie
 
No przecież piszę...
Od tych upałów mam sr..czki. Nie nie rodzę. Nie oczyszczam się. Dużo piję mało jem stąd taki objaw.
Mikołaj nie pojmuje że tej macicy to się nie da już bardziej rozciągnąć. Jego kończyny czuję już wszędzie. Mąż stwierdził że to ośmiornica. Ja rozumiem że on ma ADHD ale kurcze jak siedzę na tronie mógłby odpuścić harce na chwilkę choć.
Noc dobra nawet ale sny.. o losie. Tyle ludzi. Twarzy. Zdarzeń. Obrazów... migawki...

Pewnie tak. Ja ostatnio na odwrót. Z tym kibelkiem :) tez kombinuje się gdzieś ruszyc.
 
Hej dziewczyny!
Baaaaardzo Wam dziękuję za ogromne wsparcie, wczoraj byłam w połowie trupem. Zostawiłam pierwszy raz w życiu córkę u dziadków na noc, bo nie dałabym rady się nią zająć, już nie mówiąc o tym, że mogłabym ja zarazić. Dziś już znacznie lepiej, przede wszystkim serducho się uspokoiło, po przebudzeniu puls już "tylko" 102 [emoji14] ale mogę oddychać. Stawy bolą, ale też jakby mniej, no i nie mam gorączki. Za to straciłam głos i się ze mnie samiec domowy śmieje, że w końcu nie marudzę [emoji14]

Super !! WAzne ze coś lepiej. Oby do przodu.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry