reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
No mam dość, jeszcze się z siostrą poklocilam bo ona mi pokazuje jakieś weselne gadżety a ja jej tekst ze mi jest wszystko jedno itp no wiem nie powinnam,ale naprawdę mi wszystko jedno ten ich ślub i te cuda wianki mi leżą koło dupy zwłaszcza że są już małżeństwem i mają dziecko a kontaktu z nią nigdy jako tako nie miałam Ehhhh nie chve mi się iść na te wesele ale chyba się zmusze....
Nic dziwnego, że nie masz ochoty iść...ale to jednak siostra więc by pasowało pojawić się chociaż na trochę . Zawsze możesz zjeść obiad i zmyć się do domu. W końcu jesteś w ciąży więc pewnie każdy zrozumie , że nie masz siły i ochoty się bawić [emoji4]
 
Mnie mało bo mam chłopa w domu.
Byliśmy dzisiaj od rana w mieście. Ja w laboratorium byłam. Zrobiłam dodatkowo ten wynik na HIV i odebrałam na papierku swoją grupę krwi, na tym nowym druczku.
Lumpa też zahaczyłam. Dla siebie koszulkę na ramiączka nabyłam i sukienkę na te ostatnie 3 tygodnie ;) a i oczywiście jakieś bodziaki też się zawinęły od koszyka. I super sweterek na wiosnę z króliczkiem. Wyschnie to cykne zdjęcie.
A popołudniu byliśmy z chłopcami w kinie na Iniemamocni 2.
Potem małe zakupy w Tesco.
Musiałam kupić chłopcom spodnie na rozpoczęcie roku. Młodszy sobie plecak do przedszkola wybrał a dla klusi 3pak koszulek na 68. W drodze powrotnej do domu na pizzę wjechaliśmy.

Wieczorem zrobiliśmy ognisko.
Teraz już chłopcy do spania się szykują.
Chłop zmienia kaloryfer w sypialni.
A ja CSI [emoji14] patrzę
To chociaż fajnie dzień spędziłaś z rodziną [emoji4]
 
Nic dziwnego, że nie masz ochoty iść...ale to jednak siostra więc by pasowało pojawić się chociaż na trochę . Zawsze możesz zjeść obiad i zmyć się do domu. W końcu jesteś w ciąży więc pewnie każdy zrozumie , że nie masz siły i ochoty się bawić [emoji4]
No wiem idę idę zjem obiad mąż zostanie dłużej ma pozwolenie nachlac się do woli bo później nie będę picia!!!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry