reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Ja byłam na zakupach, sama.
W mieście poprostu buchał żar od tego asfaltu i kostki.
Ale zakupy zrobione na dziś i jutro.
Tort odebrany. Ciasto kupione. Ponadto wszystko co niezdrowe i napakowane chemią dla chłopaków również ;)
Raz nie zawsze.
Normalnie nie pakuje w nich słodyczy to niech urodzinowo mają.
Będzie dwóch kolegów a więc dzieci sztuk 4.

Obiad naszykowany. Grilla chłop zażyczył. Więc uszykowałam mięcho, szaszłyki i sałatkę grecką. Spakowałam do koszyka razem z całym potrzebnym sprzętem typu.sztućce, talerze, kubki, ścierki itd i poszedł chłop na dwór działać obiad.
Teraz zostało mi posprzątać. Czyli ta gorsza część
Na 16:00 musi być już naszykowane wszystko pod urodziny.
Kusisz...
 
cos czuje ze sobie dogodziłam.......
zjadlam klusek ślaskich odsmażanych na masle-no zachcianka i do tego taka smietnikowa salatka z majonezem salata lodowa, papryka, zoltym serem i co do tego???? 3 zaby czosnku starte..normalnie niebo....ale bedzie i zgaga i bolesci kiszek, bo czosnek......a taki dobry byl :D
 
reklama
cos czuje ze sobie dogodziłam.......
zjadlam klusek ślaskich odsmażanych na masle-no zachcianka i do tego taka smietnikowa salatka z majonezem salata lodowa, papryka, zoltym serem i co do tego???? 3 zaby czosnku starte..normalnie niebo....ale bedzie i zgaga i bolesci kiszek, bo czosnek......a taki dobry byl :D
Ja po czosnku zawsze mam okropną zgagę. Staram się unikać ale uwielbiam sos czosnkowy .
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry