reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Mój tez nie lubi na brzuchu.. pediatra kazała kilka razy dziennie kłaść a on Max 2 minuty wytrzyma i ryk, i nie wiem co to robić

Ja bylam wczoraj na usg bioderek i sprawxzala lekarka tez ogolny rozwoj malucha, no i wlasnie wszystko bylo super, tylko ten len nie chcial podniesc glowy. Juz miala zastrzezenia, ale w ostatnim momencie zdecydowal sie zaprezentowac swoje umiejetnosci [emoji23]
 
Dopiero wstalam. Tzn. Rano wstalam ogarnac starszego do przedszkola, dziadek po niego przyjechal i poszlam spac z Borysem, w moedzy czasie chyba przez sen z raz czy dwa cycka wysyawialam. Trzeba sie ogarnac i wyjsc na spacer. Pozniej was doczytam. Uzywala ktoras zelu znieczulajacego przed szczepieniem? Jakies opinie?
 
Dopiero wstalam. Tzn. Rano wstalam ogarnac starszego do przedszkola, dziadek po niego przyjechal i poszlam spac z Borysem, w moedzy czasie chyba przez sen z raz czy dwa cycka wysyawialam. Trzeba sie ogarnac i wyjsc na spacer. Pozniej was doczytam. Uzywala ktoras zelu znieczulajacego przed szczepieniem? Jakies opinie?
Ja nie używałam i szczerze mówiąc pierwsze słyszę
 
Adell mojemu po porodzie od razu podcieli te wedzidelko. Oby wszystko dobrze było po szczepieniu :) starania wiem że już pisałaś, i nie chce Cię zanudzać ale napisz proszę jaki mam kupić ten laktator elektryczny, taki który mocno ciągnie :) bo tym ręcznym to kapie po kropelce nie mam czasu ani cierpliwości. A chciałabym gdzieś wyjść jak człowiek z domu choć na chwilę bez małego ssaka ;)
 
Adell mojemu po porodzie od razu podcieli te wedzidelko. Oby wszystko dobrze było po szczepieniu :) starania wiem że już pisałaś, i nie chce Cię zanudzać ale napisz proszę jaki mam kupić ten laktator elektryczny, taki który mocno ciągnie :) bo tym ręcznym to kapie po kropelce nie mam czasu ani cierpliwości. A chciałabym gdzieś wyjść jak człowiek z domu choć na chwilę bez małego ssaka ;)
Ja kupiłam taki i powiem że mi się podoba i dobrze ciągnie [emoji846]
Screenshot_20181018-132843.jpg
 

Załączniki

  • Screenshot_20181018-132843.jpg
    Screenshot_20181018-132843.jpg
    37,4 KB · Wyświetleń: 320
Ja mam psa który jest mega smutny ze pojawił się młody. Do tego stopnia ze do mięsa wręcz wygryzł sobie łapy, jest smutny robi strajki głodowe a dziś rano obudził mnie taki widok

Zobacz załącznik 908530
U nas to samo z psem :( Nuśka jest załamana, ma strajk głodowy, cały czas robi albo zrozpaczona minę albo maślane oczy pt. "No ej, pani, weź mnie znowu kochaj" a ja po prostu nie wyrabiam, jak już chce ją zawołać albo przytulić to Blanka zaraz potrzebuje uwagi. A jak mała ma problemy z brzuszkiem i zanosi się płaczem to psina jest jeszcze bardziej załamana i razem z nami cuduje wokół kołyski.

Czytam Was dziewczyny ale o pisaniu mogę pomarzyć... Cały czas mamy jakieś cyrki z karmieniem i dodatkowo musimy iść do fizjoterapeuty, bo mała strasznie mocno odgina się do tyłu i cały czas odwraca się na prawy bok przez co już ma lekko niesymetryczna główke :/
A jeszcze ja muszę iść do ginekologa, bo mam chyba zbyt krwawe plamienia i położna poleciła zrobić USG. Jak powiedziała że chyba coś mi jest to od razu zaczęłam się źle czuć niech to szlag, ale cholera wie może rzeczywiście za mało się oszczędzałam. Tyle dobrego że malutka przybiera fajnie na wadze i już nie jest żółta.

Blanka przez swój brzuszek ma już własną mini apteczkę - najpierw było samo D3, potem położna poleciła bobotic i dicoflor, a ja od siebie dorzuciłam jeszcze na spróbowanie delicol, bo zaczęłam podejrzewać że może mała odziedziczyła po mnie nietolerancję laktozy i stąd to wszystko. Podeszłam do delicolu mocno sceptycznie a tu szok, bo od wczoraj moje maleństwo wreszcie daje radę normalnie spać i nie krzywi się cały czas przez gazy i bóle brzuszka. Nawet byłam w stanie obciąć jej pazurki :)

Wczoraj spała ciągiem prawie 6 godzin, w nocy też tylko 2 krótkie przebudzenia na szybkie bezproblemowe przewinięcia (bo zazwyczaj w nocy przynajmniej 2 komplety ubranek szły do kosza na pranie, a wczoraj żadnego osikiwania się w chwili gdy brudna pielucha ląduje w koszu a mama sięga po świeżą. Mam wrażenie że odsypia rewolucje żołądkową która trwała prawie tydzień. Śpi tak mocno że nawet nie zwraca uwagi na to że układam ja na tym znienawidzonym lewym boczku :)
IMG_20181016_133503611_BURST001.jpg
 

Załączniki

  • IMG_20181016_133503611_BURST001.jpg
    IMG_20181016_133503611_BURST001.jpg
    86,3 KB · Wyświetleń: 395
reklama
U nas to samo z psem :( Nuśka jest załamana, ma strajk głodowy, cały czas robi albo zrozpaczona minę albo maślane oczy pt. "No ej, pani, weź mnie znowu kochaj" a ja po prostu nie wyrabiam, jak już chce ją zawołać albo przytulić to Blanka zaraz potrzebuje uwagi. A jak mała ma problemy z brzuszkiem i zanosi się płaczem to psina jest jeszcze bardziej załamana i razem z nami cuduje wokół kołyski.

Czytam Was dziewczyny ale o pisaniu mogę pomarzyć... Cały czas mamy jakieś cyrki z karmieniem i dodatkowo musimy iść do fizjoterapeuty, bo mała strasznie mocno odgina się do tyłu i cały czas odwraca się na prawy bok przez co już ma lekko niesymetryczna główke :/
A jeszcze ja muszę iść do ginekologa, bo mam chyba zbyt krwawe plamienia i położna poleciła zrobić USG. Jak powiedziała że chyba coś mi jest to od razu zaczęłam się źle czuć niech to szlag, ale cholera wie może rzeczywiście za mało się oszczędzałam. Tyle dobrego że malutka przybiera fajnie na wadze i już nie jest żółta.

Blanka przez swój brzuszek ma już własną mini apteczkę - najpierw było samo D3, potem położna poleciła bobotic i dicoflor, a ja od siebie dorzuciłam jeszcze na spróbowanie delicol, bo zaczęłam podejrzewać że może mała odziedziczyła po mnie nietolerancję laktozy i stąd to wszystko. Podeszłam do delicolu mocno sceptycznie a tu szok, bo od wczoraj moje maleństwo wreszcie daje radę normalnie spać i nie krzywi się cały czas przez gazy i bóle brzuszka. Nawet byłam w stanie obciąć jej pazurki :)

Wczoraj spała ciągiem prawie 6 godzin, w nocy też tylko 2 krótkie przebudzenia na szybkie bezproblemowe przewinięcia (bo zazwyczaj w nocy przynajmniej 2 komplety ubranek szły do kosza na pranie, a wczoraj żadnego osikiwania się w chwili gdy brudna pielucha ląduje w koszu a mama sięga po świeżą. Mam wrażenie że odsypia rewolucje żołądkową która trwała prawie tydzień. Śpi tak mocno że nawet nie zwraca uwagi na to że układam ja na tym znienawidzonym lewym boczku :)
Zobacz załącznik 908661
Jest śliczna [emoji9]
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry