reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Witajcie [emoji3]
Bardzo rzadko tu bywam.
Moje ciche marzenie o tym, żeby trzecie dziecko było lajtowe, się raczej nie spełniło [emoji6]
Czasem przez cały dzień mi nie schodzi z rąk. Nawet kiedy zaśnie w wózku, jem śniadanie ( koło poludnia, o ile się uda) muszę go bujać nogą.
Ma lepsze dni, czasem noce.
Ale najczęściej jest ciężko.
Boli mnie kręgosłup i w sumie często całe ciało.
Nadal jestem w szoku, że trzecie dziecko może aż tak zachwycać [emoji7] No cudny, pachnący Słodziak.
Ale... ciężki. Ostatnio w tydzień przybrał 400g. Waży już+/- 5 kg.
Karmię tylko piersią, często odciąganym, bo przy piersi bunt.
Ma kolki i wiotkość krtani (prawdopodobnie), stwierdzone przez pediatrę.
Nie wiem czy to nie utrudnia nam karmienia. Na razie walczę. Dziękuję Seremidzie i innym dziewczynom, które mnie wspierają każdorazowo [emoji8]
Blizna po cc zagojona, skrzypu i krwiaków nie ma, wygląda źle. Taki nieestetyczny zwis mam. I nadal 8kg plus
 
reklama
A ja jako pato-mama zabieram młodego wszędzie. Sklepy, ginekolog, fizjoterapeuta, restauracje - no wszędzie [emoji14]
[emoji16][emoji16][emoji16] Kościół zaliczony i nawet obywatelski obowiązek spełniony i będąc z młodą zostałam przepuszczona do przodu [emoji16][emoji16][emoji16]
Mój do przedszkola że mną chodzi a to też siedlisko zarazkow.... w sklepie i aptece też byłam. I pojechaliśmy już też do rodziny 130 km. W jedna stronę spał, w druga marudzil.
No mnie czeka wyjazd do Poznania za miesiąc z dziećmi do siostry a mam 100km, mam nadzieję że przez całą drogę będzie spać [emoji848][emoji12]
No bardzo oryginalny [emoji6][emoji6][emoji6] a tak na serio to są takie zarąbiste żarówki że nie trzeba żyrandolu a sama żarówka jest ozdobą.
 
Witajcie [emoji3]
Bardzo rzadko tu bywam.
Moje ciche marzenie o tym, żeby trzecie dziecko było lajtowe, się raczej nie spełniło [emoji6]
Czasem przez cały dzień mi nie schodzi z rąk. Nawet kiedy zaśnie w wózku, jem śniadanie ( koło poludnia, o ile się uda) muszę go bujać nogą.
Ma lepsze dni, czasem noce.
Ale najczęściej jest ciężko.
Boli mnie kręgosłup i w sumie często całe ciało.
Nadal jestem w szoku, że trzecie dziecko może aż tak zachwycać [emoji7] No cudny, pachnący Słodziak.
Ale... ciężki. Ostatnio w tydzień przybrał 400g. Waży już+/- 5 kg.
Karmię tylko piersią, często odciąganym, bo przy piersi bunt.
Ma kolki i wiotkość krtani (prawdopodobnie), stwierdzone przez pediatrę.
Nie wiem czy to nie utrudnia nam karmienia. Na razie walczę. Dziękuję Seremidzie i innym dziewczynom, które mnie wspierają każdorazowo [emoji8]
Blizna po cc zagojona, skrzypu i krwiaków nie ma, wygląda źle. Taki nieestetyczny zwis mam. I nadal 8kg plus
Dobrze, że się odzywasz. Wiadomo, że czasem ciało nie wraca tak szybko do swojej poprzedniej formy. Na wszystko trzeba czasu. Jesteśmy tu po to, żeby się wspierać [emoji8]
 
Matko jedyna jak mój dziś płacze nie mogę już tego słuchać! Byłam u mamy nie pogadaliśmy musialam szybko zawijać manatki wczoraj nic a dziś ryk mam już dość słuchanie tego płaczu nie boję się obowiązkow i że tyyyle mam roboty mnie gnebi ten jego płacz! Na męża się wściekam fochy mu pokazuje bo żeby też go jakoś uspokoił..... Później was Doczytam bo od rana już nie wchodziłam
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry