reklama

Wrześniowe mamy 2019

reklama
Ach bo byłam w piątek na wizycie i pęcherzyk mam pusty.. na razie mam się nie martwić, bo zarodek ma czas jeszcze żeby się pojawić, wiec liczę, ze w niedziele go tam zobaczę [emoji45]

Ja też miałam pęcherzyk jeszcze bez widocznego zarodka, ale w ogóle mnie to nie martwi. Na wszystko przyjdzie czas. A następną wizytę umówiłam 2 tyg. po tej pierwszej - może już serduszko będzie :)
 
Czesc dziewczyny, o ciąży dowiedziałam się 2 tygodnie temu, teraz jestem w 6 tygodniu, 1 USG mam mieć we srode. Jestem po poronieniu ciąży pozamacicznej i drze na sama myśl o tym, ze cokolwiek zakłuje, zapiecze, dosłownie co chwile schizuje. Gdy dowiedziałam się o 1 ciąży bylam cala w skowronkach, teraz nawet nie potrafie się cieszyc, tylko czekam, czy wszystko jest ok. Dziwne to takie, jak człowiekowi się zmienia podejście, gdy przejdzie cos strasznego.
 
Czesc dziewczyny, o ciąży dowiedziałam się 2 tygodnie temu, teraz jestem w 6 tygodniu, 1 USG mam mieć we srode. Jestem po poronieniu ciąży pozamacicznej i drze na sama myśl o tym, ze cokolwiek zakłuje, zapiecze, dosłownie co chwile schizuje. Gdy dowiedziałam się o 1 ciąży bylam cala w skowronkach, teraz nawet nie potrafie się cieszyc, tylko czekam, czy wszystko jest ok. Dziwne to takie, jak człowiekowi się zmienia podejście, gdy przejdzie cos strasznego.
Ja też mam ciąże pełną obaw. Pół roku temu poroniłam w 8tc. Teraz nie chodzę na betę bo po co - wtedy były przyrosty prawidłowe, serduszko biło wszystko obyło okej...
Póki co tydzien temu lekarz stwierdził pęcherzyk i czekam. Wizyta w przyszłym tygodniu w środę. Z jednej strony ekscytacja bo znów zobaczę co tam w środku a z drugiej strach... :(
 
reklama
Czesc dziewczyny, o ciąży dowiedziałam się 2 tygodnie temu, teraz jestem w 6 tygodniu, 1 USG mam mieć we srode. Jestem po poronieniu ciąży pozamacicznej i drze na sama myśl o tym, ze cokolwiek zakłuje, zapiecze, dosłownie co chwile schizuje. Gdy dowiedziałam się o 1 ciąży bylam cala w skowronkach, teraz nawet nie potrafie się cieszyc, tylko czekam, czy wszystko jest ok. Dziwne to takie, jak człowiekowi się zmienia podejście, gdy przejdzie cos strasznego.

Ja straciłam dwie ciąże już, w 12tc i 14 tc i nie umiem się teraz cieszyć z tej ciąży, umieram z nerwów.. wiem co czujesz. Trzymam kciuki za Twoje maleństwo [emoji8]
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry