reklama

Wrześniowe mamy 2019

Co do wózka to rozważam obie opcje. Nowy i używany. Zobaczymy bliżej lata co będzie dostępne [emoji4]
Ja też mam kiepskie żyły. Po 2 ostatnich ppbraniach popękały i siniaki ogromne.
 
reklama
@dory ja tez mam prenatalne 15go i tak bardzo bym chciała już.. No ale trzeba się uczyć cierpliwości. U nas w poprzedniej ciąży pappa zle wyszła i robiliśmy kolejne badania. Tym razem tez się nastawiam ze wyniki mogą przyjść takie sobie. Przynajmniej będę wiedziała tym razem co robić.
A ja właśnie zrobiłam 4 domowe pizze i leżę ospała na kanapie :D za to syn niewyraźny bo nawet nie miał ochoty jeść..
A wózeczek mamy po synku wiec problem nr 1 odpada. Mamy coletto marcello. Bardzo fajny ale żeby płynął po chodniku to nie powiem pomimo pompowanych kół.. W zasadzie mam wszystko bo wszystko trzymaliśmy ale myśle nad dostawką do łóżka :)
 
A to wiadomo, na razie wybieram wizualnie, ale potem będzie trzebe wszystko sprawdzić na żywo. A dla mnie właśnie najwygodniejsze są duże nie skrętne koła, te skrętne mnie wkurzają jak się przekręcą kiedy nie trzeba :/

@Mitsukurina te stare złoto, wow!

My mamy bebetto tito, można zablokować koła. Ale wcale mi się nie skrecaly wtedy kiedy niepotrzeba [emoji2] A nieraz trzeba skręcić... I wtedy lipa [emoji2] bo podnosić wozek [emoji848] mało wygodne
 
Dory pompowane koła są nieporównywalnie lepsze na nierówna drogę. Musisz się zastanowić gdzie będziesz głównie spacerować- po bruku po mieście (piankowe wystarcza) czy po lesie, parku i dziurawych chodnikach:) Ja mam wózek i z takimi i z takimi i jest różnica - mam mega dziurawe chodniki i pompowane koła są lepsze na takie zniszczone drogi.
Również polecam kola pompowane. Moja koleżanka ma piankowe (bo takie jej się podobały- ok ) Ale jak pojechalismy w góry to już narzekala [emoji3]
 
To poszukaj bardziej wciagajacych seriali!:P myślę, że uspokoisz się jak będziesz czuła ruchy- dopiero wtedy przestałam tak niecierpliwie czekać na wizyty. :*
A bo ja wiem, ja jestem durna, ciągnie mnie do głupot :P
A z tymi ruchami to tak nie do końca, bo ja sie nie martwię tym ze nie czuje dziecka, ja się piekielnie boje ze okaże sie chore. Tylko toii aż to mnie tak przeraża, bo to bedzie oznaczało kolejna stratę dziecka :(
 
A bo ja wiem, ja jestem durna, ciągnie mnie do głupot [emoji14]
A z tymi ruchami to tak nie do końca, bo ja sie nie martwię tym ze nie czuje dziecka, ja się piekielnie boje ze okaże sie chore. Tylko toii aż to mnie tak przeraża, bo to bedzie oznaczało kolejna stratę dziecka :(
Każdy się tego boi. Ale trzeba odsunąć te myśli od siebie. Wiadomo chore dzieci się rodzą, ale spójrz wokoło czy w otoczeniu masz same matki, które rodzą chore dzieci?
 
reklama
@dory ja tez mam prenatalne 15go i tak bardzo bym chciała już.. No ale trzeba się uczyć cierpliwości. U nas w poprzedniej ciąży pappa zle wyszła i robiliśmy kolejne badania. Tym razem tez się nastawiam ze wyniki mogą przyjść takie sobie. Przynajmniej będę wiedziała tym razem co robić.
A ja właśnie zrobiłam 4 domowe pizze i leżę ospała na kanapie :D za to syn niewyraźny bo nawet nie miał ochoty jeść..
A wózeczek mamy po synku wiec problem nr 1 odpada. Mamy coletto marcello. Bardzo fajny ale żeby płynął po chodniku to nie powiem pomimo pompowanych kół.. W zasadzie mam wszystko bo wszystko trzymaliśmy ale myśle nad dostawką do łóżka :)
mogę spytać, co zrobiliście, kiedy wyszły złe wyniki? :(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry